Umiera moda. Niech żyje ubranie! [GALERIA]

Tekst i dobór zdjęć: Katarzyna Świeżak. Butiki opracowała: Katarzyna Łaszcz
Moda stała się własną karykaturą. Kiedyś była wyrazem zmian społecznych, kulturowych, ekonomicznych lub nawet te zmiany prowokowała. Dziś nie ma nic wspólnego z życiem
materiały prasowe materiały prasowe

Żegnajcie trendy!

Odsłonięty dekolt i ramiona, długość do pół łydki, szeroki dół. Śliczna blondynka w czerwonej bawełnianej sukience. Ta dziewczyna to moja koleżanka. A sukienka - od polskiej młodej marki odzieżowej. Cudne zdjęcie. Bo koleżanka ubrała się tak tylko do zdjęcia i raczej sukienki nie kupi, bo, jak mówi, za bardzo ją w niej widać. Koleżanka modę lubi, pisze o niej artykuły, książki. I choć ubiera się bardzo dobrze, to nawet ona już nie chce wyglądać za dobrze.

Jedna z bardziej znanych trendsetterek Lidewij Edelkoort ogłosiła swój antymodowy manifest dwa tygodnie temu. Przepowiada w nim koniec mody i robi to ze smutkiem, bo, jak podkreśla, m.in. modzie poświęciła swoje życie. Manifest od razu przedrukował opiniotwórczy portal o designie Dezeen i opublikował z Edelkoort wywiad na ten temat.

Moda ma zniknąć. Pozostać ma ubranie, które pełni jedynie użytkową funkcję. Zniknie moda, znikną i trendy. Mogą się zżymać najwięksi orędownicy mody, że Edelkoort nie ma nic do powiedzenia i sili się na nowatorskie przesłanie. Ale czy następcy hipsterów zwani normcore (taka nazwa pojawiła się po raz pierwszy w zeszłym roku na łamach "New York Timesa" na określenie ludzi, którzy ubraniem manifestują normalność) - czyli hardkorowo normalni - nie są właśnie tego przesłania zapowiedzią?

T-shirt już nie od projektanta, ale jak cała reszta najlepiej z supermarketu. W przeciwieństwie do hipstera pozującego na indywidualistę strój hardkorowo normalnego ma mu zapewnić anonimowość w tłumie (polska ulica zatem w awangardzie?).

Poddałam się tej nowej modzie, wybierając z tego, co światowi projektanci lansują na wiosnę/lato 2015, najbardziej praktyczne hasła: dżins, krata, kurtka bomberka - z jednym wyjątkiem czegoś bardziej fantazyjnego, asymetrycznego. A wracając do Edelkoort - skąd u specjalistki od mody brak wiary w modę?

Trendsetterka uważa, że moda stała się własną karykaturą. Kiedyś była wyrazem zmian społecznych, kulturowych, ekonomicznych lub nawet te zmiany prowokowała (spodnie sufrażystek, mała czarna, styl New Look, hippie, punk). Dziś nie ma nic wspólnego z życiem. Życie sobie, moda sobie. Dlaczego? Między innymi dlatego, że edukacja projektantów nie odpowiada potrzebom rynku. Jest przestarzała. Wciąż kształci się indywidualistów, którzy mają tylko potwierdzać swoją wyjątkowość. Nie uczy się ich pracy w grupie i tego, że rolą projektanta jest pracować dla innych.

Czytaj dalej...

1
materiały prasowe materiały prasowe

Witaj ubranie! Antytrend 1: Dżins

Już jakiś czas temu pisałam na łamach "WO", że według mnie w Polsce coraz mniejsze znaczenie mają projektanci o znanych nazwiskach, o których można poczytać w rubrykach towarzyskich, a większego znaczenia nabierają małe firmy street wear, które co prawda pokazów nie robią, ale za to ubierają ludzi. Kiedyś marzyło się o byciu na pokazie mody, dziś pokazy coraz mniej interesują nawet specjalistów. Dziennikarze zatopieni w swoich sprawach, czyli w swoich komórkach, nawet nie udają, że to, co się dzieje na wybiegu, ich obchodzi - punktuje Edelkoort. Nie interesuje ich to, bo po pierwsze, muszą pisać nie o tym, o czym sami chcą, tylko o tym, o czym chcą reklamodawcy.

Po drugie, bo najczęściej nie ma niczego interesującego. Edelkoort wspomina, jak kiedyś pokazy Thierry'ego Muglera przyprawiały ją o ściśnięte gardło i łzy (tak jak mnie pokazy McQueena, choć oglądałam je tylko online; nowe propozycje następczyni McQueena Sarah Burton przestałam oglądać, bo to ciągle wariacje na temat jednej sukienki). Zapożyczenia, plagiaty, powtórki. Moda współczesna zjada własny ogon.

Ale moim zdaniem winni temu nie są wyłącznie projektanci. Kiedy czytam teksty pełne zachwytu nad tegoroczną kolekcją polskiego projektanta, dziwię się, że nikt nie zwraca uwagi, jak wtórne są jego aplikacje ze sztucznych szkiełek. Projektant jest przedstawiany jako czołówka polskiej mody. Gdy zagraniczni dziennikarze modowi przyjeżdżają na wizytę studyjną do Polski, tenże projektant należy do wybrańców, z którymi dziennikarze mają umówione spotkanie. Inny polski projektant kupuje tanie ubrania za granicą i przyszywa im metki z nazwą swojej marki. Ubrania rzekomo przez niego zaprojektowane są drogie.

Myślałam, że to tylko polska przypadłość: godzinne opóźnienia pokazów (na zaproszeniach najczęściej widnieje prośba o punktualne przybycie), dużo podniosłej atmosfery przed nimi, wieloosobowa ochrona, jakby chodziło o wizytę królowej brytyjskiej. Zastanawiałam się już wiele razy, dlaczego przedstawienia w teatrach, operach, koncerty w filharmoniach, premiery filmów mogą rozpocząć się o z góry ustalonej godzinie, a pokazy mody nie. Odpowiedzi jak dotąd nie znalazłam.

15 minut i z głowy. Pokaz trwa cztery razy krócej niż samo czekanie na niego. Modeli jest kilkanaście, czasem dwadzieścia parę. Edelkoort wspomina, że kiedyś oglądała ich 70. Dziś funu ludziom dostarczają nie pokazy, ale targi mody. Największy grzech współczesnej mody? To, że w imię jak najtaniej wyprodukowanego ubrania bez skrupułów naraża się życie ludzkie. To, co bezwartościowe, liczy się bardziej niż największa wartość.

2
materiały prasowe materiały prasowe

Antytrend 2: Szkocja rządzi

Krata trzyma z kratą. Kusi inne wzory. Biało-czarna nigdy nie zawodzi!

3
materiały prasowe materiały prasowe

Antytrend 3: Bomba na górze

Kurtka pilota bombowca przydaje się w czasie pokoju.





4
materiały prasowe materiały prasowe

Antytrend 4: Asymetria

Żeby tak krzywo pociąć i krzywo zszyć, trzeba być mistrzem krawiectwa.

5
materiały prasowe materiały prasowe

Antytrend 5: Obieżyświat

Liny żeglarskie lub do wspinaczki zamiast naszyjnika. Plecak, worek zamiast torby. Buty
co prawda srebrne, złote, lecz superwygodne.

6
materiały prasowe materiały prasowe

Nawet obieżyświat potrzebuje akcesoriów

7
materiały prasowe materiały prasowe

Bez plam, przetarć, dziur. Okołodżinsowo w butiku

Powyżej:

1. Pierścionek, PANDORA, 359 zł.
2. Bransoletka, MOHITO, 19,90 zł.
3. Szpilki, GUES/EOBUWIE, 649 zł.
4. Ogrodniczki, C&A, 169 zł.
5. Kopertówka, SOLAR, 159 zł.
6. Okulary, C&A, 39,90 zł.

Poniżej:

1. Pierścionek, W.KRUK, 299 zł.
2. Sukienka, SOLAR, 369 zł.
3. Szal, PIERRE CARDIN, 239 zł.
4. Sandały, CLARKS/EOBUWIE, 349 zł.
5. Bransoletka, PANDORA, 199 zł, charmsy od 279 zł.

8
materiały prasowe materiały prasowe

Butik za kratkami

Powyżej:

1. Zegarek, APART, 160 zł.
2. Bransoletka, PANDORA, 249 zł, charmsy od 99 zł.
3. Snikersy, ALDO, 360 zł.
4. Szpilki, RYŁKO, 269,90 zł.
5. Baleriny, DEICHMANN, 49 zł.
6. Kolczyki, W.KRUK, 1290 zł.
7. Torba, MONNARI, 229 zł.

Poniżej:

1. Okulary, SOLANO, 260 zł.
2. Szpilki, RYŁKO, 329,90 zł
3. Torba, MONGREI, 1540 zł.
4. Płaszcz, MARKS & SPENCER, 649 zł
5. Naszyjnik, SOLAR, 69 zł.
6. Rajstopy, MARILYN, 49 zł.
7. Sweter, TOMMY HILFIGER, 589 zł

9
materiały prasowe materiały prasowe

Butik zbombardowany

Powyżej:

1. Kurtka, MOHITO, 139,90 zł. Spódnica, OCHNIK, 599,90 zł.
2. Okulary, PULL AND BEAR, 39,90 zł.
3. Kopertówka, LULL, 350 zł.
4. Kurtka, MARKS & SPENCER, 329 zł. Spodnie, F&F, 70 zł.
5. Kurtka, MARKS & SPENCER, 399 zł. Bluzka, OCHNIK, 599,90 zł. Spódnica, OCHNIK, 899,90 zł.
6. Kurtka, MAŁGORZATA SALAMON, 600 zł. Sukienka, OCHNIK, 1299 zł.

Poniżej:

1. Sandały CLARKS, 389 zł.
2. Plecak, COS, 550 zł.
3. Kopertówka, MONNARI, 179 zł.
4. Szpilki, GINO ROSSI, 429,90 zł.
5. Buty, WOJAS, 299 zł (srebrne).
6. Buty, ALDO, 399 zł (złote).



10
Komentarze
Czyli teraz zamiast trend mówimy antytrend i na tym ma polegać rewolucja?
już oceniałe(a)ś
0
0
Przewiń i czytaj dalej Wysokie Obcasy