Michalina Wisłocka: Żony-czarownice, pieklące się od świtu, roztrzęsione i rozhisteryzowane - to kobiety niedopieszczone

RED.
Zadowolenie seksualne żony, szczególnie żony pobudliwej, nie jest sprawą grymasów czy luksusu życiowego, ale jest po prostu koniecznością [FRAGMENTY KSIĄŻKI "SZTUKA KOCHANIA"]
Materiały prasowe Materiały prasowe

Co się dzieje, jeżeli orgazm nie nastąpi?

Fragmenty pochodzą z książki Michaliny Wisłockiej "Sztuka kochania". 30 listopada, równo 40 lat po premierze, nakładem Wydawnictwa Agora ukaże się wznowienie tej kultowej pozycji. Nowe wydanie zostało wzbogacone o wstęp prof. Zbigniewa Izdebskiego oraz o rozdział dotyczący antykoncepcji. Więcej informacji TU.

Jak wspominałam już niejednokrotnie, świetną zabawą i wstępem do kontaktów fizycznych są igraszki w łazience. Gorąca woda jest znakomitym środkiem powodującym szybkie przekrwienie dowolnie wybranych okolic ciała. Ogólnie poprawiają krążenie i podniecają seksualnie tak zwane bicze szkockie. Jest to masaż skóry całego ciała silnym prądem wody na przemian ? raz zimnej, raz gorącej. Masaż taki pobudza krążenie krwi w całym ciele.

Gdy chcemy natomiast ogólne przekrwienie wyraźniej zlokalizować, można to uzyskać silnym strumieniem bardzo ciepłej wody z prysznica na podbrzusze i okolice narządów płciowych. Zabieg taki działa podniecająco, nie tylko nagrzewa i zwiększa ukrwienie, ale również drażni okolice warg sromowych, łechtaczki, a także członka czy żołędzi. Są to bodźce bardzo delikatne, ale intensywnie podniecające seksualnie i ze wszech miar warte polecenia dla przemęczonych całym dniem pracy umysłowej ludzi, zmniejszają bowiem przekrwienie mózgu, przesuwając krew w niższe regiony ciała.

Środki pobudzające krążenie krwi stosowane były już w czasach starożytnych przy leczeniu zaburzeń wzwodu u mężczyzn. Opisy tego rodzaju terapii spotykamy na przykład w Satyrykach Petroniusza.

Na zakończenie rozważań dotyczących przekrwienia i niedokrwienia narządów płciowych warto wspomnieć o bardzo mało znanych dolegliwościach kobiety zdrowej, związanych z zaburzeniami dotyczącymi tym razem nadmiernego przekrwienia narządów miednicy małej.

Kobiety pobudliwe, podniecające się seksualnie w kontaktach z mężem, ale nieosiągające orgazmu przy stosunku, cierpią na różnorakie dolegliwości, których najczęściej ani one, ani ich mężowie nie kojarzą ze sprawami nieudanego współżycia seksualnego.

W organizmie kobiety podniecającej się w czasie pieszczot poprzedzających stosunek i w trakcie stosunku zachodzi cały zespół wyżej opisanych zmian, prowadzących do przekrwienia pochwy, krocza, macicy, przydatków i więzadeł oraz zamknięcia zastawek żylnych, które nie pozwalają krwi odpłynąć do chwili wystąpienia orgazmu.

Co się dzieje, jeżeli orgazm nie nastąpi? Okazuje się, że zastawki mogą pozostawać zamknięte jeszcze przez kilka, a nawet kilkanaście godzin. Skutkiem nierównomiernego przemieszczenia krwi krążącej występuje wiele bardzo przykrych dolegliwości. Miednica mała i jej naczynia żylne są zdolne pochłonąć prawie połowę krwi krążącej w organizmie i zablokowanie takiej ilości krwi na wiele godzin powoduje głębokie niedokrwienie przede wszystkim mózgu, a także mięśnia sercowego oraz wszystkich pozostałych narządów. Rezultatem takiej sytuacji jest zły i niespokojny sen, niepozwalający w pełni wypocząć. Jest to związane z niedokrwieniem i niedotlenieniem mózgu.

Rankiem kobieta budzi się w okropnym humorze. Po męczącej nocy jest wściekła i kipi wprost irytacją, sygnalizując swym nastrojem okropny dzień. Żony-czarownice, pieklące się od świtu, szukające dziury w całym, ciosające mężowi cały dzień kołki na głowie, awanturujące się z dziećmi; kobiety, którym wszystko leci z rąk, roztrzęsione i rozhisteryzowane - to kobiety niedopieszczone, które nie osiągnęły wyzwalającego orgazmu przy wieczornym stosunku.

Im bardziej są podniecone i pobudliwe seksualnie wieczorem, tym dotkliwiej cierpią potem, gdy stosunek nie zakończy się orgazmem.(...)

Leczenie polega na przywróceniu równowagi krążenia. Można to osiągnąć poprzez pieszczoty, doprowadzając do orgazmu (nawet po odbytym stosunku), aby uruchomić mechanizmy otwierające zastawki żylne, albo - co znacznie korzystniejsze - doprowadzić zalecaną przeze mnie techniką gry mięśniowej i zmianą pozycji przy stosunku do orgazmu w trakcie współżycia. Jednym słowem, zadowolenie seksualne żony, szczególnie żony pobudliwej, nie jest sprawą grymasów czy luksusu życiowego, ale jest po prostu koniecznością.

Materiały prasowe

1
Roginski/REPORTER / REPORTER Roginski/REPORTER / REPORTER

U mężczyzny w czasie orgazmu nie występuje takie bogactwo przeżyć, jak u kobiet

Kobieta wybitnie podniecona przy maksymalnym przekrwieniu narządów miednicy małej może przeżywać w czasie stosunku kilka orgazmów pod warunkiem, że pomiędzy nimi napięcie seksualne nie spadnie poniżej fazy plateau. W przypadkach wystąpienia dwóch czy więcej orgazmów u kobiety nie trwa to zwykle dłużej niż około sześćdziesięciu sekund.

U mężczyzny w czasie orgazmu nie występuje takie bogactwo przeżyć. Niewątpliwie jednak także i u mężczyzn odczucia te mogą się różnić w napięciu i intensywności, zależnie od spotkania bardziej czy mniej odpowiadającej seksualnie partnerki. Po orgazmie już w kilka sekund rozpoczyna się rozluźnianie mięśni i odpływ krwi z narządów płciowych. Jest to sygnał zapoczątkowujący czwartą fazę - odprężenie.

Faza odprężenia, w przeciwieństwie do poprzednich, bywa bardzo rożna, w zależności od intensywności przeżywania wszystkich poprzednich faz. Może przypominać ona w swym przebiegu doznania onanistyczne, gdy szybko i bez głębszego zaangażowania uczuciowego dochodzi do orgazmu w sposób nieomalże mechaniczny, a odczucia ograniczaj ą się wyłącznie do okolic narządów płciowych. W takim układzie już po kilku minutach partnerzy mogą spokojnie rozmawiać o pogodzie.

Jeżeli kochankowie są wyjątkowo dobrani i gra seksualna powoduje narastanie napięcia w fazie pobudzenia aż do granic wytrzymałości fizycznej, odczucia orgazmu angażują nieomalże całe ciało. Wszystkie zmysły: wzrok, słuch, węch czy dotyk, stają się napięte i wrażliwe do maksymalnych swoich możliwości, odprężenie przychodzi bardzo powoli, a napięcie z trudem opada. Każdy dodatkowy gest czy pieszczota mogą spowodować powtórny orgazm, jeśli u kobiety napięcie seksualne pozostaje dostatecznie wysokie. Po tak intensywnie przeżywanym orgazmie najczęściej w chwili odprężenia partnerzy zapadają w krótki, głęboki sen.

W wybitnie podniecających seksualnie układach istnieje możliwość powtórnego orgazmu także u mężczyzny, ale konieczny jest choćby krótki okres refrakcji, trwającej mniej więcej do połowy fazy odprężenia. Normalnie mężczyzna po przeżyciu orgazmu - aż do końca fazy odprężenia - przestaje reagować seksualnie i jego odczucia fizyczne są zablokowane do momentu, gdy napięcie seksualne spadnie do pozycji wyjściowej. Przy współżyciu wybitnie podniecającym może wystąpić, jak już wspomniałam, powtórny orgazm przed całkowitym odprężeniem, ale zdarza się to niezwykle rzadko.

2
SEBASTIAN WOLNY / EAST NEWS SEBASTIAN WOLNY / EAST NEWS

"Głodówka" seksualna to jedyne lekarstwo przywracające apetyt

Pewnego dnia zgłosiła się do mnie kobieta lat dwudziestu, urocza i pełna wdzięku. Minę miała nieco speszoną i z zakłopotaniem powiedziała, że właściwie to nie bardzo wie, od czego zacząć, ale ma poważne kłopoty w swoim młodym jeszcze małżeństwie. (...)

Okazało się, że jest mężatką od roku, oboje z mężem mieszkali dotąd każde u swoich rodziców w oczekiwaniu na mieszkanie. Obydwoje studiują na ostatnich latach. Niespodziewanie kolega męża wyjechał na stypendium zagraniczne i zostawił im pod opieką na trzy miesiące kawalerkę. Radość była ogromna z własnego kąta, choćby na tak krotko. Aż nagle (pobyt ich w tym mieszkaniu ma się już ku końcowi) pojawiły się nieoczekiwanie kłopoty. Mało kłopoty, zupełny dramat. Zaintrygowana, próbowałam dojść, na czym rzecz polega.

- Pobraliście się z miłości?

- Wielkiej!

- A może pani zbyt wcześnie zaszła w ciążę?

- Nic podobnego! Zabezpieczyłam się.

- Współżycie wam nie wychodzi?

- Wręcz przeciwnie, kochamy się jak szaleni i przez trzy miesiące prawie nie wychodziliśmy z łóżka, oprócz oczywiście koniecznych obowiązków związanych ze studiami. Wspólne mieszkanie po wielu miesiącach dorywczych kontaktów było dla nas darem losu.

- A może chłopak panią zdradził?

- Jesteśmy nierozłączni.

- W czym więc kłopot?

- Ja go chyba przestałam kochać. Wszystko w nim mnie irytuje, wszystko przeszkadza. Od kilku dni kłócimy się od rana do nocy i dokuczamy sobie nawzajem bez przerwy.

- A on również "przestał kochać"?

- Chyba tak, i spadło to na nas nagle, jak grom z jasnego nieba, bez żadnej rozsądnej przyczyny. Wydaje mi się, że jeżeli tak ma wyglądać nasza przyszłość, najlepszym wyjściem byłby rozwód.

- Mam dla pani dwie propozycje. Pierwsza, to przysłać do mnie na pogawędkę swojego chłopca.

- On jest tutaj. Oboje uznaliśmy, że nie znajdziemy sami wyjścia z sytuacji i musimy się do pani zwrócić o pomoc.

- Proszę, niech więc wejdzie...

Za chwilę zapukał do gabinetu młody człowiek, wysoki, badylowaty, z bujną blond czupryną. Spytałam, czy żona go tu przyciągnęła. Zaprzeczył.

- Nie. Myślałem od wielu dni, aby przyjść do pani, tylko krępowało mnie, że sam nie wiem, co powiedzieć. Wydaje mi się, jakby z dnia na dzień nagle wszystko przestało mnie interesować. Co było najważniejsze, stało się nieważne. Uczucie, które nas łączyło, zniknęło nagle bez śladu... Chyba dobrze się stało, że Kasia namówiła mnie, abyśmy przyszli. Koszmar dręczący nas od kilku dni stał się zupełnie beznadziejny, może znajdziemy jakieś wyjście z pułapki, w którą wpadliśmy tak nieoczekiwanie.

Postarałam się wyjaśnić im przyczynę ich niepokoju. Gdyby tylko was spotkało tak nagłe nieszczęście, byłby to poważny problem, lecz w tej dziedzinie nie stanowicie wyjątku. W każdym uczuciu łączącym parę kochanków istnieje prymitywna siła przyciągająca i odpychająca. Zwykle zwycięża ta pierwsza, mimo że odpychająca jest znacznie pierwotniejsza i trwalsza. Na dnie miłości - czai się zawsze nienawiść. Warto pamiętać o tych dwu biegunach i odwracalności uczuć, aby uniknąć zaskoczenia przez życie.

Sądzą niektórzy, że w tak bezpośrednim styku miłości i nienawiści tkwi największa tragedia życia ludzkiego. A mnie się wydaje, że to właśnie stanowi o urodzie życia, o jego zmienności i blasku. Stałe pulsowanie życia stwarza przypływy i odpływy. Z chwilą słabnięcia przyciągania seksualnego - zaczyna rosnąć siła odpychająca.

Pojawia się niespodzianie tam, gdzie pęd do zbliżenia słabnie, i działa tym silniej, im bardziej byli sobie kochankowie bliscy. Może ona przybrać formę wyraźnej wrogości, a przede wszystkim obrzydzenia seksualnego. Małżeństwo musi o tym wiedzieć i zapobiegać w porę pogłębianiu się odpływu. Nie trzeba szukać "na sił"- dawnych wzlotów - "głodówka" seksualna to jedyne lekarstwo przywracające apetyt. (...)

Jedyną radą na ostry przesyt seksualny jest całkowita zmiana trybu życia, zajęcie się pracą, studiami, hobby, sportem - jednym słowem, intensywne zajęcie się sprawami poza seksualnymi.

3
SEBASTIAN WOLNY / EAST NEWS SEBASTIAN WOLNY / EAST NEWS

Monotonia wrogiem miłości

Pozycja leżąca stereotypowa i jej modyfikacje

Kobieta leży na plecach, mężczyzna leży na niej równolegle, twarzą zwrócony do jej twarzy. Nogi mężczyzny wyprostowane lub lekko zgięte. Opiera się on wtedy o podłoże łokciami i kolanami, aby zmniejszyć ciężar swego ciała. Pozycja ta umożliwia pocałunki, pieszczoty, głaskanie dłońmi mężczyzny czy obejmowanie głowy kobiety.

Oprócz pieszczot dotykowych i pocałunków kochankowie mogą patrzeć sobie w oczy i widzieć zmieniający się wyraz twarzy partnera w czasie pieszczot i orgazmu, co działa niezwykle podniecająco, chociaż zdarza się, szczególnie u kobiet, że w tym czasie zamykają oczy. Bodźce dotykowe z pochwy i członka są raczej mierne - głownie kontakt przedniej ściany pochwy z żołędzią członka. Łechtaczka pominięta całkowicie, może jedynie być drażniona pośrednio przez pociąganie skory warg mniejszych i napletka przesuwającego się po powierzchni żołędzi.

W pozycji tej istnieje wiele modyfikacji.

1. Kobieta leży z nogami wyprostowanymi, uda ściśnięte lub lekko skrzyżowane, mężczyzna leży na niej równolegle, twarzą zwrócony do jej twarzy, udami lekko rozwartymi obejmuje jej uda. Pozycja bardzo korzystna przy długim członku, ponieważ częściowo pozostaje on między udami i wargami większymi.

W ten sposób nie tak głęboko wnika do pochwy. Przy członku krótkim pozycja taka nie ma zastosowania. (...)

2. Uda kobiety leżącej rozwarte i lekko zgięte, zgięte i przyciągnięte do piersi lub zgięte z zarzuceniem nóg na ramiona mężczyzny. Mężczyzna leży na kobiecie z nogami wyprostowanymi lub podparty lekko na kolanach i rękach. Przy nogach partnerki zarzuconych na ramiona mężczyzny on klęczy, przyciągając oparte na jego udach biodra kobiety aż do podbrzusza. Pozycja, gdy nogi są lekko zgięte w kolanach, a uda przyciągnięte do piersi, jest wygodna i korzystna. W przypadku na przykład szerokiego spojenia łonowego można opierać pośladki na udach lub podłożyć pod pośladki partnerki (nie pod lędźwia) wałek, tak aby były uniesione, a klatka piersiowa opadała ku dołowi. W pozycji tej członek przesuwa się po kroczu i trafia na przednią ścianę pochwy, omijając krawędź spojenia łonowego. Łechtaczka pozostaje całkowicie poza kontaktem. Źródłem bodźców seksualnych dla kobiety jest opuszka przedniej ściany pochwy i szyjka maciczna. (...) pozycja ta może być niebezpieczna i grozi uszkodzeniem tylnego sklepienia pochwy przy członku długim, co stwierdziłam niejednokrotnie w swojej praktyce lekarskiej.

3. Pozycja leżąca odwrotna ? kobieta na mężczyźnie. Mężczyzna leży na wznak, nogi lekko ugięte, uda rozwarte. Nogi kobiety pomiędzy nogami mężczyzny, kobieta podparta na łokciach i kolanach. Rękoma może trzymać za ramiona mężczyznę. Praca rąk umożliwia jej podciąganie się przy aktywnych ruchach w czasie stosunku. W pozycji tej aktywną stroną jest kobieta. Może ona poruszać się wzdłuż, robić ruch rotacyjny miednicą oraz dowolnie kurczyć mięśnie ud, przedsionka i pochwy.

4. Pozycja leżąca tylna, w której kobieta leży na brzuchu, może mieć dwa warianty. W pierwszym kobieta leży, mężczyzna klęczy między jej rozwartymi udami i rękoma trzyma ją za głowę. Układ taki nie jest korzystny, ponieważ osie pochwy i członka rozbiegają się i trudno utrzymać członek w pochwie. Ponadto rozwarte uda uniemożliwiają przytrzymanie go skurczami mięśni przedsionka. Można uniknąć tych kłopotów w wariancie z poduszką lub wałkiem wsuniętym pod miednicę. Kobieta ma nogi wyprostowane lub lekko skrzyżowane. Mężczyzna leży na niej twarzą do pleców, uda jego są rozwarte i podparte o podłoże, obejmują jej biodra. Osie podłużne członka i pochwy zbliżają się do siebie znacznie, ponadto kobieta może w pełni korzystać z gry mięśniowej i drażnić oddaloną od członka łechtaczkę skurczami mięśni ud.

We wszystkich odmianach pozycji leżącej, z wyjątkiem modyfikacji trzeciej, aktywność ruchowa przy stosunku należy do mężczyzny.

4
Materiały prasowe Materiały prasowe

Kochanie to sztuka

Michalina Wisłocka była rewolucjonistką seksualną - pionierką zwalczania niepłodności oraz popularyzatorką antykoncepcji. Burzyła konwenanse, podważała autorytety i przede wszystkim leczyła, inspirując do odkrywania własnych pragnień. Ucząc jak sobie radzić z intymnością w związku, stała się częścią życia wielu par i wpłynęła na jakość ich relacji.

W 40. rocznicą pierwszej publikacji jej kultowej książki "Sztuka kochania" na rynku wydawniczym pojawi się wznowienie wzbogacone wstępem prof. Zbigniewa Izdebskiego oraz z dodatkowym rozdziałem poświęconym antykoncepcji.  Więcej informacji TU.

27 stycznia 2017 roku na ekrany kin wejdzie film inspirowany jej życiem. W rolę Wisłockiej wcieliła się Magdalena Boczarska, a za kamerą stanęła Maria Sadowska. Więcej informacji na stronie KOCHANIE TO SZTUKA

5
Komentarze
fajnie ale to jest kamienny krąg tzn próba pieszczoty takiej kobiety kończy się piekłem !
już oceniałe(a)ś
1
3
Gdyby mój eks, stary osioł, to rozumiał...
@dorik2 gdyby rozumiał, nie byłby eks :)
już oceniałe(a)ś
1
0
świeta racja , powiem to dosadniej - kobieta sekutnica , to kobieta bez orgazmu , bo głupie baby aby zadowolić ego swego partnera udaja ,że miały orgazm , a potem takie podniecone , niezaspokojone , dostaja globusa , są wkurzone na wszystko i wszystkich , a to wszystko z winy egoistycznych facetów , którzy nie potrafią rozpoznac czy ich kobieta miała orgazm czy nie .
@dominique53 jak zwykle wina facetów. Kiedyś była wina Tuska. Teraz facetów. Egoistycznych. Co by się stało z powodem istnienia WO gdyby nie wina facetów? śmierć przez zagryzienie (się) babeczek.
już oceniałe(a)ś
0
1
@216821_tw Zwykle jest wina kobiet...
już oceniałe(a)ś
0
0
Przewiń i czytaj dalej Wysokie Obcasy