Która z modowych nowinek ma szansę przetrwać po zimie? Ja obstawiam spódnicę lub sukienkę noszoną na spodnie (łatwo zamienić na letni wariant z materiałów przezroczystych). Skoro nawet Lagerfeld wykorzystał znany z epoki hipisów zestaw spodni z tuniką i przerobił go na kostium od Chanel.

W dobie globalizacji kimono ma prawo stać się nową odmianą marynarki. Ale już bogate hafty moim zdaniem szybko się opatrzą. Stałe miejsce zajmą najwyżej w garderobie księżniczki. A propos księżniczki - zwróciłam uwagę na wykorzystywany przez projektantów w tym sezonie diadem. Pomysł mi się podoba, mojej redakcyjnej koleżance - nie. Może dlatego, że ja znam dziewczynę (dwudziestoparoletnią), która diadem nosi na co dzień, do ciuchów monochromatycznych (białych, szarych, czarnych) i sportowych i wygląda w nim tak, jakby wymyślono go specjalnie dla niej. Ale z diademem trzeba się mieć na baczności! Żeby nie wyglądać na śpiącą królewnę wybudzoną po 200 latach.
Pozostało 82% tekstu
Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.