Nie wiemy, co Lida Baarova mówiła przed śmiercią, ale wiemy, na co z niecierpliwością czekała.

Siedziała w swojej sypialni w Salzburgu (50 m kw.). Oglądała na wideo filmy z sobą w roli głównej i czekała.

W 1995 r. Helena Trzesztikova z Pragi spytała ją oczekującą spokojnie na kanapie: - Jakie jest pani największe życzenie, pani Baarova?

- Czekam tylko na śmierć - odpowiedziała.

Niestety, śmierć nadeszła dopiero po pięciu latach. Lida Baarova zmarła w październiku 2000 r.

Najpierw spalono ją w największym krematorium Europy.
Pozostało 98% tekstu
Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.