Zbliżająca się wielkimi krokami jesień to czas, w którym szczególnie powinniśmy zadbać o nasze zdrowie. Coraz chłodniejsze wieczory, wietrzne poranki i jesienna plucha sprzyjają przeziębieniom i różnego rodzaju infekcjom, których obecnie powinniśmy się wystrzegać jeszcze bardziej niż wcześniej. Zamiast jednak sięgać po apteczne suplementy i kolejne polecane w reklamach "cudowne środki", warto zadbać o naszą odporność naturalnie, budując ją dzień po dniu.

Talerz pełen zdrowia

Wzmacnianie organizmu warto zacząć od wprowadzenia zdrowych nawyków do naszej diety. W końcu nie od dziś wiadomo, że to, co jemy, bezpośrednio przekłada się nie tylko na naszą sylwetkę i dobre samopoczucie, ale i stan naszego zdrowia. Nie ma się tu czego obawiać - budowanie odporności przy pomocy odżywiania nie musi wcale oznaczać rezygnacji z ulubionych potraw czy poddawania się restrykcyjnym dietom. Wystarczy uzupełnić nasz codzienny jadłospis produktami z jednej strony odżywczymi, z drugiej mającymi pozytywny wpływ na nasze zdrowie. To przede wszystkim produkty naturalne, jak najmniej przetworzone, które spożywane regularnie, są w stanie wzmocnić nasz układ immunologiczny i pomóc zarówno w profilaktyce, jak i zwalczaniu wielu chorób.

Co więc powinno się znaleźć na naszych talerzach? Choć szczegółowe zalecenia dietetyków potrafią się od siebie różnić, a nawet i wykluczać, istnieją grupy produktów, których spożycie jest zalecane przez wszystkich specjalistów. W stworzonej przez naukowców z Harvardu piramidzie zdrowego żywienia u podstawy znajdziemy oczywiście warzywa i owoce, zdrowe tłuszcze (np. oliwa z oliwek, oleje słonecznikowy i arachidowy) oraz produkty pełnoziarniste, takie jak brązowy ryż czy kasze. Poziom wyżej zajmują orzechy, nasiona, fasole i tofu, a także ryby, drób i jajka, w następnym znajdziemy z kolei nabiał, którego spożycie zalecane jest raz-dwa razy dziennie.

Najwyższy poziom piramidy zajmują produkty, które zdaniem specjalistów powinniśmy jeść najrzadziej. Są to m.in. czerwone mięso i masło, makaron, białe pieczywo i ryż, ziemniaki, sól, a także słodzone napoje oraz słodycze.

materiał promocyjny partneramateriał promocyjny partnera 

Antybiotyk z natury

Ograniczanie batoników i gazowanych napojów nie oznacza jednak konieczności całkowitej rezygnacji ze słodkości. Tym bardziej, że wśród produktów nie tylko zdrowych, ale i polecanych na wzmocnienie odporności wymienia się m.in. miód. Nic dziwnego - poza tym, że rozgrzewa i dodaje słodyczy, pełen jest korzystnych dla naszego zdrowia składników i z powodzeniem może zastąpić biały cukier będący największym źródłem tzw. "pustych kalorii".

Miód to głównie glukoza i fruktoza, a więc cukry proste, które są pożywką dla serca i mózgu. Są bezpośrednio wchłaniane i przetwarzane w energię, nie przekształcając się w tłuszcz, mają też od cukru białego składającego się głównie z sacharozy znacznie mniej kalorii. Miód to także całe bogactwo innych składników, takich jak białko, witaminy z grupy B i C, czy cenne pierwiastki typu jod, magnez i żelazo. To również naturalne antyoksydanty, z czego większość ma właściwości przeciwzapalne. Miód uznawany jest więc za doskonały środek profilaktyczny i wzmacniający naszą odporność, a jednocześnie wsparcie w przeziębieniach i różnego rodzaju infekcjach.

Potwierdzają to badania - regularnie spożywany, zwłaszcza w postaci rozcieńczonej, miód niszczy drobnoustroje oraz nawilża i regeneruje błony śluzowe układu oddechowego. W przypadku infekcji łagodzi kaszel i ból gardła, obniża też gorączkę. A jak wykazali w tym roku naukowcy z Oksfordu, może być nawet skuteczniejszą terapią w leczeniu kaszlu i przeziębień niż część dostępnych w aptekach środków, nawet antybiotyków. W dodatku tańszą i znacznie bezpieczniejszą niż w stosowaniu. W końcu ile jest skutków ubocznych jedzenia miodu?

Ukoi nerwy, pomoże zasnąć

Jak wskazują eksperci, miód to także i inne korzyści dla naszego zdrowia - pozytywnie wpływa na układ krwionośny i serca, może się przyczyniać do obniżenia ciśnienia tętniczego krwi, zahamowania procesu miażdżycowego, a zawarte w nim potas i acetylocholina wzmacniają z kolei siłę skurczy i wydolność mięśnia sercowego. Miód ma też pozytywny wpływ na funkcjonowanie żołądka i jelit, szczególnie w okresach rekonwalescencji po przebytych infekcjach układu pokarmowego. Może również pomóc w migrenach, a także wesprzeć nas w chwilach wyczerpania.

To wsparcie może się okazać zbawienne, w procesie budowania naszej odporności nie możemy bowiem zapomnieć o wypoczynku. Jeśli nasz organizm nie będzie miał kiedy się zregenerować, będzie bardziej narażony na wszelkie infekcje i przeziębienia. I nie pomoże tu najlepsza dieta. Jak wskazuje szereg badań, osoby śpiące krócej niż powinny są nawet kilkukrotnie bardziej narażone na infekcje zarówno wirusowe, jak i bakteryjne, zwiększa się u nich także ryzyko wystąpienia zaburzeń depresyjnych. Podobnie może działać długotrwały stres i nerwy.

Oczywiście miód naszych problemów w pracy czy w domu nie rozwiąże, poprzez swoje działanie uspokajające i nasenne może jednak łagodzić skutki nadmiernego napięcia nerwowego, zwłaszcza w stanach wyczerpania pracą umysłową, wycieńczenia, czy apatii. Wykazano też pomocne działanie miodu w stanach depresyjnych i nerwicach, wyciszaniu oraz polepszaniu jakości snu. Pomóc też może w samym zasypianiu.

Co jednak istotne, by w pełni korzystać z jego cennych wartości, nie powinno się go mocno podgrzewać. Miód traci bowiem swoje najważniejsze właściwości w temperaturze 40 st. C, dlatego jeśli chcemy go dodać np. do herbaty, warto ją lekko wystudzić.

materiał promocyjny partneramateriał promocyjny partnera 

Paliwo dla sportowców

Co ciekawe, miód może nas też wspomóc w kolejnym aspekcie budowania odporności, a więc w sporcie. To szczególnie ważne teraz, kiedy spędzamy tak wiele czasu w domu, często pracując zdalnie przy komputerze czy pomagając dzieciom w zadaniach domowych. Nie trzeba przy tym chodzić na siłownię - wystarczy spacer, przebieżka lub proste ćwiczenia w domu, które możemy wykonać z pomocą licznych filmików instruktażowych zamieszczonych w internecie. Nieco ruchu i umiarkowany wysiłek fizyczny, dostosowany do naszych możliwości, wzmocni nasz organizm, trzeba przy tym jednak pamiętać, by nie był zbyt intensywny, a także by był połączony z właściwym odżywianiem około treningowym.

Tu miód może się doskonale sprawdzić jako składnik domowego napoju izotonicznego. Nawet najprostszy, czyli połączenie wody, miodu i cytryny, zapewni konieczne przy sporcie nawodnienie, do tego doda energii i dostarczy prostych, naturalnych węglowodanów, czyli podstawowego "paliwa" dla sportowców. Będzie przy tym smaczny i dostosowany do tego, co lubimy - w końcu główną zaletą domowego izotonika jest nie tylko to, że jest zdrowszy od produktu kupionego w sklepie, ale i fakt, że możemy dodać do niego nasze ulubione składniki. Poza miodem może to być choćby imbir, pomarańcza, mięta, a nawet limonka z odrobiną soli, czyli izotoniczna, zdrowa wersja mohito.

Zapotrzebowanie na energię przy uprawianiu sportu może też pokryć miód w czystej postaci. Jako produkt wysokoenergetyczny o wysokiej koncentracji węglowodanów doskonale sprawdzi się jako przekąska około treningowa, spożywana tuż przed, zaraz po, a nawet w trakcie treningu. I nie trzeba przy tym nosić ze sobą słoiczka miodu - na rynku są już bowiem produkty dedykowane właśnie sportowcom. Przykład - nowosądecka firma Huzar proponuje specjalne saszetki, Bee2GO! Active Honey, z czystym, ekologicznym miodem, który można wygodnie zabrać ze sobą na trening.

Dla naturalnej odporności

To, czy jest w pełni naturalny, ma przy wyborze miodu ogromne znaczenie. Tylko taki produkt pozwoli nam bowiem w pełni korzystać z jego zalet i zdrowotnych właściwości. I choć jedna łyżeczka nie wyleczy nas w magiczny sposób z wszelkich dolegliwości, regularne spożywanie miodu, połączone ze zdrową dietą, wypoczynkiem i ruchem, wzmocni nasz układ immunologiczny i pomoże w wielu chorobach. Naturalną odporność trzeba jednak budować każdego dnia, regularnie!

Informacje zaprezentowane w niniejszym artykule zostały opracowane w oparciu o ogólnodostępną branżową wiedzę naukową.