Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Seks, psychologia, życie: zapisz się na newslettery "Wysokich Obcasów"

Według licznych prognoz i raportów dotyczących przyszłości rynku pracy najbardziej poszukiwanymi pracownikami będą wkrótce specjaliści od IT, programiści, inżynierowie, automatycy.  

Wysokie Obcasy Extra na Prenumerata24.pl
ZAMÓW MIESIĘCZNIK Z BEZPŁATNĄ DOSTAWĄ DO DOMU

Dla przykładu, według raportu „IT Market Snapshot Q2 2021" tylko w drugim kwartale tego roku liczba ofert pracy w IT wzrosła o 13,1 proc. w porównaniu z pierwszym kwartałem. W całej Unii Europejskiej brakuje około 600 tys. specjalistów w tym zakresie. W samej Polsce - około 50 tys. osób. 

Zawody, do których potrzebna jest znajomość nauk ścisłych i technicznych, należą do najlepiej płatnych na rynku. Niestety, są to równocześnie zawody zdominowane przez mężczyzn. Choć powoli kobiety zaczynają walczyć o swoje miejsce w takich branżach, wciąż stanowią w nich mniejszość. Dlaczego? Eksperci nie mają wątpliwości: to rodzice, szkoła i otoczenie społeczne, czasem świadomie czasem nieświadomie, wmawiają dziewczynkom, że matematyka, informatyka, chemia i fizyka nie są dla nich.  

Mózgi chłopców i dziewczynek się różnią? To neuroseksism! 

Szkodliwy mit o tym, że różnice w funkcjonowaniu kobiet i mężczyzn są na trwałe wpisane w ich mózgi, rozpowszechniali przez lata sami naukowcy. Ostatni raz próbował dowieść tego w 2013 roku zespół badaczy z uniwersytetu stanu Pensylwania.

W naukowym świecie zawrzało, a neurobiolodzy z całego świata nie zostawili suchej nitki na amerykańskich kolegach. Krytykując ich badania, przekonywali, że różnice w budowie mózgów to nie cecha wrodzona, lecz nabyta. 

- Inaczej traktujemy chłopców, inaczej dziewczynki, już nawet w chwili, kiedy dowiadujemy się o ich płci podczas ciąży. A mózg jest bardzo plastyczny. To, jakie bodźce do niego docierają, zmienia jego architekturę. Tylko dzięki temu zresztą jesteśmy w stanie się uczyć, przystosowywać do nowych warunków. Pytanie więc, czy wyniki pensylwańskich naukowców nie pokazały skutku zamiast przyczyny funkcjonowania społecznego w męskiej czy żeńskiej roli - komentowała dr Maria Pawłowska, która na zlecenie Instytutu Spraw Publicznych napisała raport "Kobiece i męskie mózgi, czyli neuroseksizm w akcji i jego społeczne konsekwencje". 

Wymień z córką gniazdko elektryczne 

Kolejne badania przeprowadzone od tamtej pory udowodniły definitywnie, że mózgi dziewczynek i chłopców nie różnią się od siebie. Potwierdziła to m.in. w 2019 prof. Jessica Cantlon z prestiżowego Carnegie Mellon University w Pittsburgu. Badania kierowanego przez nią zespołu objęły 104 dzieci obojga płci w wieku od 3 do 10 lat, a także 63 dorosłych. Badani oglądali filmy poświęcone działaniom matematycznym, jak liczenie czy dodawanie, i byli w tym samym czasie poddawani funkcjonalnemu rezonansowi magnetycznemu mózgu. Naukowcy nie znaleźli w ich mózgach żadnych różnic. Badacze porównali również wyniki testu umiejętności matematycznych rozwiązanego przez setkę dzieci w wieku od 3 do 8 lat. Także w tym przypadku nie udało się zauważyć różnic pomiędzy dziewczynkami a chłopcami. 

- Nauka ma się nijak do popularnych mitów. Szanse na karierę w naukach STEM nie zależą do płci! - podsumowała prof. Cantlon. 

Co zatem sprawia, że dziewczynki tracą wiarę w swoje zdolności matematyczne? Iwona Chmura-Rutkowska, pedagożka i socjolożka, zwraca uwagę, że dziewczynki rzadko dostają od rodziców zabawki konstruktorskie, narzędzia, roboty.  

- Gdy zobaczymy, jakie przekonania dorosłych za tym stoją, widzimy ich blokującą rozwój moc. Czy nie dlatego, że dorośli są przekonani, że inżynierami i programistami zostają mężczyźni? Natomiast dziewczynkom bardziej przyda się umiejętność przewijania lali? Czy tak trudno zrozumieć, że dziewczynka, której dorosły nigdy nie zaprosi, by przyjrzała się, jak się wymienia żarówkę, gniazdko elektryczne, czy nie pozwoli jej spróbować wywiercić dziury w ścianie, nie ma jak się tego nauczyć? - pyta Chmura-Rutkowska. 

Podręczniki do reformy  

W szkole stereotyp dziewczynki, która powinna interesować się bardziej przedmiotami humanistycznymi, jest jeszcze mocniej utrwalany.  

- Genialnymi matematykami, inżynierami, architektami, budowniczymi wymienianymi w podręcznikach i filmach są prawie zawsze mężczyźni. Nauczyciele i nauczycielki nie mówią wprost: te zawody nie są dla was. Ale do dziewczynek dociera, że są branże, w których mężczyźni pracują tylko z mężczyznami. Jeśli dziewczynka nie ma innych wzorców dookoła siebie, np. ciotki informatyczki albo babci architektki, wyrasta w przekonaniu, że taki jest porządek świata. Kobiety rezygnują z wchodzenia w pewne środowiska, bo boją się, że będą w nich rodzynkami, wszystkie oczy będą skupione na nich, będą w szczególny sposób oceniane i będą musiały wciąż udowadniać, że nie są gorsze – przekonuje Chmura-Rutkowska. 

Renata Porębska, senior scientist w Korporacyjnym Centrum Technologicznym ABB, tworzy nowe technologie dla energetyki i robotyki.

- Najpierw chciałam być lekarzem, potem psychologiem i ostatecznie zdawałam właśnie na psychologię. Zabrakło mi trzech punktów. We wrześniu były egzaminy na Politechnikę Krakowską. Nie byłam przekonana, czy to droga dla mnie. Przecież nie zdawałam nawet na maturze matematyki, tylko biologię! Poza tym nie znałam żadnej kobiety inżyniera i dziwne wydawało mi się, że w takim zawodzie mogłabym się odnaleźć - opowiada Porębska. 

Dostała się na Wydział Mechaniczny i choć chciała na nim tylko przeczekać rok, a potem ponownie zdawać na psychologię, to w czasie studiów narodziła się jej pasja do inżynierii materiałowej. Teraz nie wyobraża sobie siebie w innym zawodzie i zachęca młode inżynierki, by nie rezygnowały z obranej ścieżki. W tym celu współorganizuje dla nich w ABB dzień otwarty „Piękna Płeć, Piękny Umysł". 

Stereotyp paraliżuje 

Anna Magdalena Rędzio swoją rozprawę doktorską pisaną na Wydziale Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego poświęciła zjawisku zagrożenia stereotypem – czyli stanowi psychicznemu, w którym jednostka obawia się, że może potwierdzić negatywny stereotyp o swojej grupie lub kategorii społecznej. Zwykle owocuje on gorszym wykonywaniem zadań ze stereotypizowanej dziedziny. 

- Załóżmy, że dziewczyna decyduje się mimo niechęci rodziców i świadomości istnienia stereotypów płciowych na studia matematyczne. Na każdym kolokwium i każdym egzaminie bardzo się stara jak najlepiej wykonać zadania, lecz czasem przeszkadzają jej natrętne myśli na temat stereotypu lub strach, że jeśli pójdzie jej źle, to potwierdzi stereotyp. To sprawia, że nie może skoncentrować się wyłącznie na zadaniach. Być może przez to dziewczyna nie zda części egzaminów i zostanie wyrzucona ze studiów, choć poradziłaby sobie na nich, gdyby nie to dodatkowe obciążenie, którego jej koledzy nie mają. A nawet jeśli nie, to może w pewnym momencie stwierdzić, że za dużo ją kosztuje dowodzenie na każdym kroku, że kobiety też mogą być dobrymi matematyczkami, i sama ze studiów zrezygnuje albo wybierze najłatwiejszą specjalizację - przekonuje Rędzio. 

Tak czy inaczej, dziewczyna zasili szeregi niespełnionych matematyczek, tym samym umacniając stereotyp, zamiast go podważyć.  

- To może owocować nie tylko jej osobistym niepowodzeniem, niezadowoleniem z samej siebie i z życia zawodowego, poczuciem niespełnienia. Jej historia może okazać się „przestrogą" dla innych dziewcząt myślących o matematyce i wykazujących matematyczne zdolności, które albo nie pójdą na studia matematyczne, albo powielą tę historię. Błędne koło się zamyka - wyjaśnia Rędzio. 

Promujmy role models 

Co zatem zrobić, by dać córce szansę na rozwinięcie kompetencji matematycznych? Po pierwsze, uwierzyć w jej zdolności i dać jej wsparcie.  

- Pomóc może dorosły, który z dziewczynką rozmawia, słucha jej, traktuje poważnie to, co ona mówi, demaskuje system, uczy krytycznego myślenia, podważania ukryte w zasadach i oczywistościach krzywdzące i niesprawiedliwe mechanizmy. Niestety, gotowość do tego mają tylko dorośli, którzy sami myślą krytycznie. Nie jesteśmy w stanie wyemancypować kogoś, samemu będąc w opresji - mówi Chmura-Rutkowska. 

Po drugie, należy od najmłodszych lat pielęgnować w dziewczynkach, podobnie jak w chłopcach, ich naturalną ciekawość.  

- Dzieci uwielbiają łamigłówki, szyfry, zagadki, labirynty. Najważniejsze zadanie dorosłego to pielęgnowanie naturalnej ciekawości dziecka i codzienne organizowanie sytuacji poznawczych. Może to być liczenie samochodów na parkingu, schodków w drodze do domu, widelców w kuchennej szufladzie, pomoc przy ustaleniu proporcji podczas pieczenia ciasta. W czasach izolacji sferą poznawczą dziecka może stać się najbliższe otoczenie - mówi prof. Małgorzata Makiewicz z Uniwersytetu Szczecińskiego, pedagożka specjalizująca się w metodyce edukacji matematycznej. 

W przypadku nastolatek powinno się sprawdzić pokazywanie, jakie możliwości rozwoju daje znajomość matematyki i przedmiotów ścisłych, w jakich zawodach mogą się one przydać. I promowanie role models, czyli kobiet, które w dziedzinach STEM osiągnęły sukces - wynalazczyń, inżynierek, programistek, konstruktorek. Bohaterek, które mogą stać się idolkami dziewczynek.  

***

Czułość i wolność. Budujmy równowagę w relacjach

Akcja społeczna Kulczyk Foundation, "Wysokich Obcasów" i Fundacji "Gazety Wyborczej".

Z uwagą i czułością przyglądamy się naszym relacjom – tym rodzinnym i tym z nami samymi – aby je uporządkować i z nową energią tworzyć świat po pandemii. Rozmawiamy o lękach, które towarzyszą wielu z nas, o podziale obowiązków i pomysłach na to, jak przygotować siebie i swoich najbliższych na nowy świat. Chcemy tworzyć nową rzeczywistość. Chcemy rozmawiać o wolności kobiet w sferze świadomości, cielesności i bytu.

Wszystkie publikowane do tej pory materiały można znaleźć na stronie Kulczykfoundation.org.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.