Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W ramach akcji społecznej „Czułość i wolność. Budujmy równowagę w relacjach”, prowadzonej wspólnie przez Kulczyk Foundation i „Wysokie Obcasy”, realizujemy cykl „Koleżankujmy się”.

Chcemy zachęcić kobiety do przełamywania wstydu, do szukania wsparcia i odpowiedzi na trudne i ważne dla nich pytania i problemy, które często nie przechodzą przez gardło nawet w rozmowie z bliskimi. Zależy nam, by pomóc Czytelniczkom przemóc się, zapytać i otrzymać ekspercką odpowiedź.

Nasza Czytelniczka pyta o urlop menstruacyjny: Co to jest urlop menstruacyjny? Jakie są prawne aspekty wprowadzenia takiego urlopu w firmie i czy w Polsce jest to możliwe?

Natalia Miłuńska*: Urlop menstruacyjny to prawo do płatnego urlopu z powodu miesiączki. Obejmuje od jednego do 3 dni w miesiącu. Do tej pory na wprowadzenie prawa do urlopu menstruacyjnego zdecydowało się tylko kilka krajów.

Miesiączka to nadal tabu

W 1947 roku wprowadziła go Japonia, gdzie szczegółowe zasady leżą w gestii poszczególnych przedsiębiorstw. Korea Południowa - prawo do jednego dnia wolnego w czasie miesiączki. Niewiele kobiet z niego korzysta, bo miesiączka nadal jest tematem tabu. Tajwan - 3 dni urlopu miesięcznie. Indonezja - teoretycznie 2 dni, ale firmy tego nie respektują. Zambia - 1 dzień w miesiącu nazywany Dniem Matki, nawet dla bezdzietnych. To sposób, żeby obejść używanie wstydliwego słowa, jakim jest miesiączka. W Europie wprowadzenie takiego prawa rozważał włoski rząd w 2017 roku, ale w końcu ustawa nie została uchwalona.

Mimo braku regulacji prawnych niektóre firmy decydują się na wprowadzenie takiej opcji. Często są to firmy zatrudniające głównie kobiety.

Na przykład w Polsce w marcu 2020 firma PLNY LALA, polska marka odzieżowa, ogłosiła wprowadzenie jednodniowego płatnego urlopu miesiączkowego. Elisa Minetti, szefowa marki, ogłosiła swoją decyzję, uznając, że jest to ważna potrzeba pracownic.

Prekursorką takich rozwiązań jest firma Nike, która przyznaje kobietom płatne dni wolne w trakcie okresu od 2007 roku. W ślady marki poszło wiele angielskich firm.

Po co nam taki urlop?

Tygodniowy tryb pracy jest przystosowany do męskiego, nie do kobiecego ciała. Mężczyźni mają największe stężenie testosteronu rano i praca w rytmie dobowym ma dla nich sens. Kobiece ciało jest bardziej cykliczne. Przed owulacją i w jej trakcie mamy najwięcej energii do działania, na fali estrogenów rośnie nasz ekstrawertyzm i zdolności komunikacyjne.

Czas przed miesiączką sprzyja bardziej analitycznym działaniom, a miesiączka jest biologicznie czasem odpoczynku i regeneracji. Jeśli pozwolimy sobie zwolnić w trakcie, będziemy mieć więcej energii przez cały miesiąc.

Miesiączka jest taką „nocą” w naszym miesiącu, czasem na głęboką regenerację. O wiele lepiej pracuje się po dobrym śnie, prawda?

Podsumowując, urlop miesiączkowy ma sens nie tylko dla kobiet, które zwijają się z bólu co miesiąc, ale też może być wspaniałym sposobem podniesienia wydajności i zadowolenia z pracy. Dlatego warto sprawdzić, czy firma, w której pracujesz, daje prawo do urlopu menstruacyjnego, a jeśli nie, to czy nie warto go rozważyć.

Czego potrzebujesz, by pozwolić sobie na czułość i wolność? Czego chciałabyś się dowiedzieć, a może wstydzisz się zadać to pytanie osobie, którą znasz? Co potrzebujesz skonsultować? Czy coś Cię niepokoi albo masz intuicję, że coś jest ważne, ale nie znajdujesz jeszcze w sobie sposobów na rozwinięcie tej kwestii? Pisz do nas: pytanie@wysokieobcasy,pl z dopiskiem „Koleżankujmy się”

*Natalia Miłuńska pomaga przemienić bolesne symptomy w źródło siły. Jest antropolożką kultury, od 18 lat bada temat cyklu i menstruacji. Stworzyła autorską metodę pracy z cyklem miesięcznym na poziomie fizycznym i psychicznym. Prowadzi wykłady, warsztaty i szkolenia. Wydała książkę o bólu miesiączkowym, teraz pisze książkę o cyklu jako kobiecej supermocy. Więcej na www.miesiaczka.com.

Oprac. Beata Żurek

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.