Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W ramach akcji społecznej „Czułość i wolność. Budujmy równowagę w relacjach”, prowadzonej wspólnie przez Kulczyk Foundation i „Wysokie Obcasy”, realizujemy cykl „Koleżankujmy się”.

Chcemy zachęcić kobiety do przełamywania wstydu, do szukania wsparcia i odpowiedzi na trudne i ważne dla nich pytania i problemy, które często nie przechodzą przez gardło nawet w rozmowie z bliskimi. Zależy nam, by pomóc Czytelniczkom przemóc się, zapytać i otrzymać ekspercką odpowiedź.

Nasza Czytelniczka została zaskoczona przez męża, który chce rozwodu: "Właśnie dowiedziałam się od męża, że złożył w sądzie wniosek o rozwód. Jeszcze nie otrzymałam żadnych papierów, jestem w szoku. Okazuje się, że mąż ma od pół roku kochankę i po rozwodzie zamierza sobie z nią ułożyć życie. Jak mam się przygotować do tej rozprawy? Powinnam mieć adwokata? Czy muszę się zgodzić na rozwód? Przepraszam, że piszę tak chaotycznie, ale nie mogę uwierzyć, że po pięciu latach małżeństwa mąż chce się rozwieść. Nie mamy dzieci, ale on ich nigdy nie chciał".

Natalia Klima-Piotrowska*: Pani emocje są w pełni zrozumiałe, tym bardziej że z tego, co pani pisze, nic nie zapowiadało, że w państwa związku źle się dzieje. Wnioskuję z pytań, że rozważa pani skorzystanie z pomocy adwokata, i to bardzo dobry pomysł. Takie wsparcie pozwoli pani odpowiednio przygotować się do rozprawy, i to zarówno merytorycznie, jak i emocjonalnie. Wiedząc, co będzie się działo, co panią czeka, będzie pani znacznie łatwiej zmierzyć się z tym niezwykle trudnym przeżyciem, jakim jest rozwód.

Może pani umówić się do wybranej przez siebie kancelarii na poradę, a później zdecydować, czy chce pani także reprezentacji w sądzie. Różnica polega na tym, że podczas porady może pani zadawać wszystkie pytania, w tym także te, które już teraz pani zadała.

Przesłuchanie stron w sprawie rozwodowej jest obowiązkowe

W przypadku udzielenia pełnomocnictwa adwokat będzie także reprezentował panią w sądzie, opracowywał i składał w pani imieniu pisma procesowe zawierające pani stanowisko w sprawie, ewentualne wnioski o dowody, które chciałaby pani przeprowadzić - na przykład z zeznań świadków czy z dokumentów. Będzie także wypowiadać się w pani imieniu przed sądem.

Jedyne, w czym pełnomocnik nie może pani wyręczyć, to sytuacje, w których sąd będzie panią przesłuchiwał, przy czym co do zasady przesłuchanie stron w sprawie rozwodowej jest obowiązkowe. To oznacza, że z tej czynności pełnomocnik nie może pani wyręczyć, ale na pewno pomoże się do niej przygotować.

Życzę pani powodzenia i dużo siły.

Czego potrzebujesz, by pozwolić sobie na czułość i wolność? Czego chciałabyś się dowiedzieć, a może wstydzisz się zadać to pytanie osobie, którą znasz? Co potrzebujesz skonsultować? Czy coś Cię niepokoi albo masz intuicję, że coś jest ważne, ale nie znajdujesz jeszcze w sobie sposobów na rozwinięcie tej kwestii? Pisz do nas: listy@wysokieobcasy.pl lub bzurek@agora,pl z dopiskiem „Koleżankujmy się”

*Natalia Klima-Piotrowska, adwokatka z Kancelarii Piotrowscy Spółka Partnerska w Katowicach

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.