Na świecie funkcjonuje ponad 200 mln firm prowadzonych przez kobiety. W Polsce już co trzecie przedsiębiorstwo jest założone i prowadzone przez płeć piękną (33,4 proc.). To plasuje nas w czołówce Europy, dla której średnia to 31 proc. – wynika z raportu „Zawód – prezeska!” przygotowanego przez ośrodek badawczy DELab UW na zlecenie Fundacji Przedsiębiorczości Kobiet. Jak pokazuje badanie, założenie własnej działalności gospodarczej jest dla kobiet najczęściej kolejnym krokiem zawodowym po pracy w innej firmie lub instytucji. Jest spowodowane chęcią pracy „na swoim” oraz dążeniem do rozwoju zawodowego.

Franczyza dodaje odwagi

Statystyki napawają optymizmem, ale mogłyby być znacznie lepsze. Nie każda kobieta, która czuje ducha przedsiębiorczości decyduje się na własny biznes. Z raportu Fundacji Przedsiębiorczości wynika, że jednym z głównych czynników utrudniających Polkom realizację planów związanych z założeniem własnej działalności gospodarczej jest zaniżona samoocena kompetencji – tylko dwie na pięć kobiet uważa, że ma odpowiednie kompetencje do założenia firmy, podczas gdy wśród mężczyzn odsetek ten wynosi aż 64 proc.

Brak wiary we własne kompetencje nie musi być jednak powodem do rezygnacji z marzeń o własnym biznesie. Receptą na niską samoocenę oraz strach jest franczyza. Gotowy pomysł na biznes, szyld znanej marki i pomoc niemal na każdym etapie funkcjonowania dodają odwagi. Kobieta nie musi obawiać się o przyciągnięcie klientów czy brak zarobków na starcie. Znana marka z ugruntowaną pozycją, eliminuje ryzyko porażki. 

Pani prezes

Szacuje się, że w Polsce działa już 78 tys. punktów franczyzowych. Za sterami wielu z nich stoją kobiety. W Grupie Muszkieterów na przykład, zarządzającej sieciami Intermarché i Bricomarché, już co czwartym franczyzobiorcą, a zarazem prezesem jest kobieta. – W ramach Grupy Muszkieterów supermarkety prowadzi 287 prezesów poszczególnych spółek. Niektórzy z nich zarządzają kilkoma sklepami zlokalizowanymi w różnych miejscowościach – informuje Mirosław Szawerdo, właściciel dwóch supermarketów Intermarché w Myśliborzu oraz w Dębnie, obecnie w Grupie Muszkieterów odpowiedzialny za rekrutację przyszłych inwestorów oraz ich szkolenie. Panie radzą sobie jako prezeski tak samo dobrze, jak mężczyźni. – W ostatnich latach rynek pracy i kultura zarządzania ewoluowały. Jako przykład zmian można wskazać coraz mniejszą rolę, jaką odgrywają uwarunkowania kulturowe i stereotypy. W Grupie Muszkieterów wszystkich franczyzobiorców postrzegamy indywidualnie, każdy z przedsiębiorców wyróżnia się innymi predyspozycjami oraz umiejętnościami. Doceniamy ich doświadczenie, profesjonalizm oraz zaangażowanie – mówi Mirosław Szawerdo.

Wsparcie nie tylko na starcie

Nad franczyzą powinny zastanowić się te kobiety, które chcą otworzyć własny biznes, ale nie mają sprecyzowanego pomysłu na własną markę oraz te, które boją się, że rozkręcanie firmy pochłonie tak dużo czasu, że nie będą miały ani chwili dla rodziny. Biznes pod znaną marką pozwala niemal natychmiast czerpać zyski. Wymaga zaangażowania, ale nie pochłania tak wiele czasu, jak budowanie marki od zera. Dodatkowo, w zależności od modelu franczyzy, franczyzobiorca może liczyć na wsparcie na każdym etapie działalności. Nie ma poczucia, że zostaje sam. W niektórych konceptach franczyzobiorcy nawet przez kilka miesięcy przygotowani są do objęcia sterów w biznesie, otrzymują pomoc w zarządzaniu załogą czy prowadzeniu działań marketingowych.

W Grupie Muszkieterów na początku współpracy oferowana jest pomoc w wyborze lokalizacji supermarketu i opracowaniu jego projektu, a także w doborze wyposażenia, budowie placówki oraz przygotowaniu sklepu do otwarcia. – Franczyzobiorcy prowadzący działalność w ramach Grupy Muszkieterów mają możliwość zarządzania przedsiębiorstwem o wielomilionowych obrotach, zyskują znany szyld oraz niezbędne know-how. Muszkieterów wyróżnia bliska współpraca pomiędzy właścicielami sklepów, co daje możliwość czerpania z ich wieloletniego doświadczenia. Franczyzobiorcy mogą także liczyć na wsparcie marketingowe. Wszystko to ułatwia przedsiębiorcom rozpoczęcie i prowadzenie nowej działalności handlowej – wymienia Mirosław Szawerdo z Grupy Muszkieterów. Prezesi sklepów działających pod marką Intermarche i Bricomarche mogą także uczestniczyć w wielu szkoleniach, zarówno e-learningowych, jak i prowadzonych w centrali firmy przez doświadczonych szkoleniowców. Kursy dotyczą różnych kwestii związanych z zarządzaniem sklepem, na przykład aranżacji powierzchni sprzedaży, oferty produktowej, obsługi klienta, a także bieżących przepisów prowadzenia działalności.

Inwestycja w przyszłość

Ile trzeba mieć, by wejść we franczyzę? Wszystko zależy od konceptu. W najdroższych, jak hotelach czy stacjach paliw, nawet kilka milionów złotych, w najtańszych – kilka tysięcy. Pod względem kosztów wejścia w biznes wyróżnia się Grupa Muszkieterów. Tutaj nie ma opłaty wejściowej. Franczyzobiorca wnosi natomiast kapitał w wysokości albo 400 tys. zł, albo 20 proc. wartości całej inwestycji. Wniesiona kwota stanowi kapitał własny spółki, którą franczyzobiorca zarządza. Grupa Muszkieterów nie pobiera żadnych kaucji, ani nie ma udziałów w zyskach spółki prowadzonej przez franczyzobiorcę. Prowadzący biznes pod szyldem Intermarche czy Bricomarche opłaca tylko używanie znaku firmowego w postaci odsetek od obrotu. Po dwóch latach prowadzenia biznesu przedsiębiorca może nabywać prawo uzyskania członkostwa w Grupie w charakterze współwłaściciela jej majątku.

O franczyzie mówi się, że to droga na skróty do własnego biznesu i najlepsza recepta na brak odwagi.  Każde przedsięwzięcie biznesowe wiąże się z ryzykiem, ale franczyza je w znacznym stopniu minimalizuje. O tym, że ten model biznesowy zdaje egzamin, świadczy stale powiększająca się w Polsce ilość marek, które rozwijają swoje sieci w ramach franczyzy. Świadczy też ilość osób, które chcą pracować na sukces znanych marek. Przyciągają znany szyld, pomoc na każdym etapie prowadzenia biznesu, atrakcyjne zyski i rzesza wiernych klientów. Kobiety dodatkowo doceniają w niej możliwość godzenia życia zawodowego i prywatnego oraz to, że pozwala rozwinąć drzemiący w nich biznesowy potencjał bez strachu o przyszłość.