Po lampce czerwonego wina, prawdopodobnie pierwszym – oprócz lekkiego rauszu – widocznym objawem działania tego alkoholu będą fioletowo-czerwone przebarwienia na zębach. Ciemne zęby mamy nie tylko po kieliszku Merlota, ich kolor stopniowo zmienia się również u wielbicielek kolorowych drinków czy ciemnego piwa. Nieestetyczne plamy na powierzchni zębów to jednak przysłowiowy czubek góry lodowej. Można co prawda przerzucić się z wina czerwonego na białe ale prawdziwym powodem do niepokoju powinna być przyczyna powstawania przebarwień.

Pustynia lepsza niż ser

Lśniąca powłoka zębów, czyli szkliwo, jest twardsza nawet od kości. Zdrowe szkliwo pod mikroskopem powinno wyglądać jak pustynia z lotu ptaka: gładkie, z niewielkimi wypukłościami. Ma za zadanie chronić zęby przed brzebarwieniami, próchnicą czy pęknięciami, a także efektami picia zbyt gorących lub zbyt zimnych napojów.

Głównym wrogiem szkliwa są kwasy. Wchodzą w reakcję z minerałami, z których zbudowana jest powierzchnia zęba, przez co ją rozmiękczają. Fachowo proces ten nazywany jest erozją szkliwa. Kwaśny odczyn ma większość alkoholi, to dlatego barwniki z wina wnikają w szkliwo tak szybko. Proces erozji rozpoczyna się, kiedy pH w naszych ustach spada poniżej 5,5. Tymczasem pH wina waha się od 2,5 do 4. Najkwaśniejsze są białe wina, szczególnie Rieslingi, najmniej kwaśne są wina czerwone, ale one za to zawierają najwięcej barwników. pH piwa oscyluje wokół 4. Najwyższe pH ma wódka (im lepsza gatunkowo tym wyższe pH), ale rzadko kiedy pijemy ją solo, a najpopularniejsze mocne alkohole to te z dodatkiem cukru, np. likiery czy wermuty.

Szkliwo, w którym już rozpoczęła się erozja bardziej niż pustynię przypomina ser szwajcarski lub plaster miodu. Erozja jest tak groźna ponieważ jest nieodwracalna. Szkliwo nie posiada żywych komórek, więc nie ma zdolności regeneracji.

Oprócz przebarwień, sygnałem, że szkliwo zaczyna erodować jest nadwrażliwość zębów. Uszkodzenia szkliwa odsłaniają zębinę, czyli ich kolejną warstwę. Ma ona wtedy kontakt z ciepłymi lub zimnymi napojami i potrawami, co sprawia że odczuwamy dyskomfort podczas jedzenia i picia.

Kwas nieoczywisty

Kwaśny odczyn mają nie tylko alkohole o tym smaku, takie jak wino czy piwo.

“Kwaśne” są też słodkie, kolorowe drinki, bo prawie zawsze zawierają sok z cytryny lub pomarańczy oraz napoje gazowane. Kwas fosforowy z tych ostatnich powoduje ubytek wapnia ze szkliwa. Nawet woda gazowana może szkodzić szkliwu [1], zwłaszcza jeśli już pojawiły się w nim ubytki. W dodatku napoje typu cola mają mnóstwo cukru, który jest świetną pożywką dla bakterii powodujących próchnicę. To zamknięte koło: bakterie próchnicowe nie tylko rozwijają się w najlepsze w kwaśnym otoczeniu – w przeciwieństwie do innych rodzajów bakterii – ale same też wytwarzają kwasy, właśnie z “pomocą” cukrów.

Na pomoc ślina

Alkohol szkodzi nie tylko zębom, ale i dziąsłom. Mnożące się w kwaśnym środowisku bakterie powodują powstawanie kamienia nazębnego, który drażni miękką tkankę wokół zębów. Oprócz tego mocne alkohole wysuszają i podrażniają dziąsła, co sprzyja powstawaniu mikrouszkodzeń i stanów zapalnych.

Jeśli nie możesz odmówić sobie słodkiego drinka to staraj się sączyć go przez słomkę i pomiędzy kolejnymi łykami popijaj wodę aby przepłukać jamę ustną. Nawadniać warto się również po to, aby pobudzić produkcję śliny. Alkohol odwadnia organizm, przez co zmniejsza się jej wydzielanie. Tymczasem ślina pomaga chronić zęby przed przebarwieniami, nadwrażliwością i próchnicą. Obmywa ich powierzchnię z resztek jedzenia, bakterii i zmniejsza kwaśny odczyn w jamie ustnej.

 Szczotka, pasta, drink

Powiedzmy, że po kolacji ze znajomymi wypiłaś drinka. Po ich wyjściu może i nie masz siły zmywać makijażu, no ale zęby umyć trzeba. Teraz wyobraź sobie co się dzieje w jamie ustnej: rozmiękczone kwasami z jedzenia i alkoholu szkliwo dodatkowo drażnione jest włosiem szczoteczki. Nie brzmi zbyt dobrze, prawda? Dlatego po wypiciu alkoholu czy po jedzeniu odczekaj ze szczotkowaniem zębów co najmniej 30 minut, a wcześniej dokładnie przepłucz jamę ustną wodą. Warto też używać miękkiej szczoteczki i poradzić się dentysty jaka pasta będzie dla ciebie najlepsza. Te intensywnie wybielające mogą wręcz przyczynić się do ścierania szkliwa. Dobrze też dokładnie wczytać się w skład płynu do płukania ust, jeśli go używasz. Niektóre z nich zawierają alkohol.