- Wchodzę na murale, więc moje odejście jest już blisko – zażartowała Anna Bogucka-Skowrońska, słupszczanka, ikona „Solidarności” wieloletnia sędzia Trybunału Stanu, była senatorka RP.

W piątek w Słupsku odsłonięto kolejny mural zrealizowany pod hasłem „Kobiety Wolności i Solidarności”. Mural zdobi budynek biblioteki, a jego autorką jest miejscowa artystka, Katarzyna Tomasiak. Jego bohaterką jest właśnie Bogucka-Skowrońska.

„To nie słupska ikona, a polska”

Projekt muralu powstał z inicjatywy Danuty Wawrowskiej, prezeski Stowarzyszenia „Kobiecy Słupsk” i radnej Sejmiku Województwa Pomorskiego przy partnerskim udziale i wsparciu Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Marii Dąbrowskiej oraz Bałtyckiej Galerii Sztuki Współczesnej w Słupsku. Całość realizowana jest w ramach obchodów Roku Wolności i Solidarności.

- Kobiety na mury to piękna idea. Gdy w lipcu zobaczyłam mural „Kobiety Solidarności” , który powstał na przystanku PKM Gdańsk Strzyże, powiedziałam sobie, że w Słupsku zrobię mural Anny Boguckiej-Skowrońskiej, mojej mentorki, ikony, ale nie słupskiej, a polskiej ikony, której zabrakło na gdańskim muralu – mówiła do zgromadzonych Danuta Wawrowska. Radna wspominała także początki znajomości z legendą „Solidarności”.

- W latach 70. przyjechałam do Słupska na praktykę do sądu, byłam protokolantką. Pewnego dnia trafiłam na rozprawę pani mecenas Boguckiej-Skowrońskiej. Zamarłam wówczas z wrażenia, usłyszałam mowę obrończą, o której uczyłam się na studiach. Tak się zasłuchałam, że przestałam protokołować. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Miłość, która nadal trwa – dodała Wawrowska.

Fot. Michał Ryniak / Agencja Gazeta

Podczas odsłonięcia muralu obecny był także Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego.

- Zależy nam, żeby nie tylko uhonorować znane postaci, ale także, żeby młodsze pokolenia zatrzymały się przy muralach z ich wizerunkami. Chcemy, żeby pani Bogucka-Skowrońska ich inspirowała – mówił marszałek. 

I dodał: - Takie osoby, jak pani mecenas zachęcają swoją postawą i działalnością innych do tego, żeby zwrócić uwagę na los naszej ojczyzny. Na to, że warto pracować dla kraju, że warto bronić tych, którzy poprzez wyznawanie swoich ideałów, walczyli o demokratyczną Polskę.

Skowrońska: „Nie wolno niszczyć historii”

Mecenas Anna Bogucka-Skowrońska była internowana w stanie wojennym (w Strzebielinku, Gdańsku i Fodonie), a po odzyskaniu wolności w latach osiemdziesiątych jako adwokat reprezentowała działaczy opozycyjnych w kilkudziesięciu procesach politycznych m.in.: Lecha Wałęsę, Annę Walentynowicz, Zbigniewa Romaszewskiego czy Bogdana Lisa. Była także współpracowniczką Komitetu Helsińskiego. W 1989 roku z Listy Komitetu Obywatelskiego została senatorem RP I kadencji. Była również jedyną kobietą sędzią w składzie Trybunału Stanu. Honorowa obywatelka Miasta Słupska, odznaczona wyróżnieniem za zasługi dla Województwa Pomorskiego, Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski i wieloma innymi wyróżnieniami.

Bogucka-Skowrońska podczas odsłonięcia muralu ze swoim wizerunkiem, mówiła o tym, że wolność jest udziałem wielu ludzi.

- Wielu z nich nie zdawało sobie sprawy, że każdy człowiek wpisuje się w życiorys tych, których spotyka na swojej drodze. Choćby uśmiechem, gestem w wsparcia, powoduje dobro. Każdy, kto podaje rękę innemu, realizuje zasady „Solidarności” – mówiła słupszczanka.

Odnosiła się m.in. do reprezentowanych przez siebie przed komunistycznymi sądami, działaczy i działaczek „S”.

- Należę do tych ludzi, którzy dokładnie znali „Etykę Solidarności” ks. Józefa Tishnera. Jego słowa cytowałam na procesach, żeby wspierały innych, żeby budowały w nich opór, a jednocześnie uczyły, że wolność jest przestrzenią wewnętrzną. Jeżeli człowiek może stanowić o sobie, nie sprzedając się i nie czyniąc zdrady, potrafi myśleć o sobie pozytywnie, to jest wolny nawet w warunkach kompletnego zniewolenia – mówiła legenda „S”.

Bogucka-Skowrońska, mimo ograniczonej mobilności, uczestniczy w protestach przed sądem przeciwko działaniom obecnego rządu i zamachowi na konstytucję. Podczas odsłonięcia muralu, odniosła się do polityki historycznej rządu Prawa i Sprawiedliwości.

- Nie wolno niszczyć historii , żeby ją zmienić, nie wystarczy zmienić pionków. Powinniśmy czerpać wiedzę z różnych źródeł i zastanawiać się, kto ma interes, żeby głosić dany pogląd. Uczciwość to podstawowa rzecz przedstawiania prawd i wydarzeń – dodała legenda słupszczanka.