Agnieszka Konarzewska, Dyrektorka Departamentu Komunikacji Marketingowej w Banku BNP Paribas oraz jedna z liderek Programu Kobiety Zmieniające BNP Paribas: Raporty pokazują jakiś wycinek rzeczywistości, poza tym różne informacje pojawiają się w przestrzeni publicznej. Na przykład Raport Światowego Forum Ekonomicznego z zeszłego roku wskazuje, że kobiety z Europy Wschodniej będą miały równy status ekonomiczny, prawny, społeczny za ponad 100 lat. To nie wygląda już tak optymistycznie prawda? Zwracam uwagę, że patrząc na kwestie równości nie mówimy tylko o różnicy wynagrodzeń między kobietami a mężczyznami, to tylko jeden z wielu elementów mocno złożonej rzeczywistości. Oczywiście z każdym rokiem świadomość w społeczeństwie się zmienia i coraz więcej jest inicjatyw, które pokazują, i edukują, dlaczego różnorodność i równość płci jest ważna i czemu powinna być czymś zupełnie naturalnym, ale wiele jeszcze przed nami. Tym bardziej, że niestety czas pandemii ma bardzo negatywny wpływ na sytuację kobiet. Dane z różnych krajów pokazują, że kobiety w tym okresie są narażone silniej na utratę pracy. Poza tym pandemia jest również dużym wyzwaniem społecznym i rodzinnym dla wielu Pań – z jednej strony praca, często zdalna, z drugiej dzieci w domu i zwykłe obowiązki dnia codziennego. I to wszystko w domu, który jest pracą, przedszkolem, szkołą i domem. Pandemia, niestety, ma również wpływ na nasilenie przemocy domowej. Wiele czasu upłynie, żebyśmy naprawili sytuację zaistniałą w ostatnich miesiącach. I tak jak już wcześniej powiedziałam, jeszcze wiele do zrobienia przed nami.

Izabela Tworzydło, dyrektorka departamentu komunikacji korporacyjnej, rzeczniczka prasowa Banku BNP Paribas oraz jedna z liderek programu Kobiety Zmieniające BNP Paribas: Kobiety cały czas walczą o swoje prawa. Ponad 100 lat temu Polki otrzymały prawo do głosowania, ale nadal są kraje, w których kobiety nie mają takich praw. W Arabii Saudyjskiej dopiero w 2015 roku kobiety mogły nie tylko oddać głos, ale i startować w wyborach, więc są miejsca na ziemi, gdzie nawet trudno mówić o zapewnieniu podstawowych praw.

Czy problem równości kobiet istnieje w bankowości? Od lat wskazuje się bankowość jako sektor zdominowany przez kobiety.

Izabela Tworzydło: W Banku BNP Paribas kobiety stanowią 68 proc. zatrudnionych. Jesteśmy w większości, ale jeśli patrzymy na stanowiska, to im wyżej, tym więcej jest mężczyzn. To oczywiście się zmienia, nad tym organizacja mocno pracuje, ale to jest proces, który wymaga czasu. W tej chwili mamy w zarządzie siedmiu panów i jedną kobietę. Ale od września w zarządzie będą już zasiadały dwie kobiety. Od 1 lipca przewodniczącą rady nadzorczej jest kobieta. W radzie jest więc pięć Pań i ośmiu mężczyzn. Widać ogromne zmiany.

Agnieszka Konarzewska: Sytuacja wygląda podobnie w wielu branżach. A trzeba pamiętać, że w krajach Europy Zachodniej prowadzone są badania, które pokazują, że tam, gdzie we władzach firm są mężczyźni i kobiety, to te spółki lepiej prosperują, mają lepsze wyniki finansowe, szybciej wprowadzają innowacje. Ma to też wymiar społeczny. W organizacjach, w których dba się o różnorodność, jest większe zrozumienie różnych grup pracowniczych.

Dlaczego więc, pomimo tylu korzyści, tak mało kobiet zajmuje wysokie stanowiska?

Izabela Tworzydło: Jesteśmy świetnie wykształcone, mamy kwalifikacje, umiejętności, natomiast bardzo często brakuje nam wiary w siebie. Kolega obok bez zastanowienia zgłosi aplikacje na dane stanowisko, kobieta będzie miała wątpliwości. Boimy się ryzyka, boimy się podążać za swoimi ambicjami i boimy się te ambicje mieć. Ambicja kobiety to wciąż wstydliwy temat. Kobieta, która wie, do czego dąży, często jest posądzana o bycie karierowiczką. Zauważmy, że o mężczyznach tak się nie mówi.

Agnieszka Konarzewska: Tak, kobiety wciąż muszą walczyć ze stereotypami. Jak są zbyt empatyczne, to mówi się „jaka ona emocjonalna, nie podchodzi do tego racjonalnie". Jak jest stanowcza i pewna siebie, to można usłyszeć „męski styl zarządzania". Wciąż więc są stereotypy, które powodują, że musimy przezwyciężać jeszcze więcej barier i więcej udowadniać. Sobie i innym.

Co więc zrobić, by kobiety nabrały wiatru w żagle, by umiały przezwyciężać trudności i miały do tego odwagę?

Agnieszka Konarzewska: Musimy być odważne, pewne siebie, znające swoją wartość, by porażka nie podcięła nam skrzydeł – bo porażki się zdarzają i to każdemu. Aby dać wsparcie kobietom, w naszej organizacji powstała oddolna inicjatywa „Kobiety zmieniające BNP Paribas". Założyło ją kilkanaście kobiet z różnych obszarów ryzyka, sieci sprzedaży, HR, biznesu, IT komunikacji. Podzieliłyśmy się na kilka stref, żeby zwiększyć naszą sprawczość i szybkość wprowadzanych zmian. Działamy w obszarze rozwoju kobiet, wprowadzaniu zmian w procesach i kulturze organizacji, aktywności na rzecz różnorodności oraz budowaniu silnej koalicji na rynku w celu wprowadzania trwałych zmian.

Izabela Tworzydło: Celem programu jest wzmacnianie roli kobiet w naszej organizacji i promowanie różnorodności, ale też włączanie mężczyzn i pokazywanie im, jak ważna jest praca na rzecz równości płci. Przez te kilkanaście miesięcy zorganizowałyśmy się wewnętrznie. Stworzyłyśmy konkretne strefy, zaangażowałyśmy koleżanki. Już teraz działa nas w programie i korzysta z różnych narzędzi tej inicjatywy kilkaset kobiet.

Jak w praktyce wyglądało tworzenie tego programu?

Izabela Tworzydło: Zaczęłyśmy od ankiety wśród pracowników na temat równego traktowania kobiet i mężczyzn i obserwowanych zachowań w relacjach pracowniczych. Zrobiłyśmy analizę sytuacji: jak jest. Z tego otrzymałyśmy konkretne wnioski, nad którymi pracujemy. Uruchomiłyśmy też program rozwojowy Women Up, który umożliwia stu uczestniczkom rozpoznanie i wzmocnienie talentów, rozwój w budowaniu marki osobistej. Ważne jest dla nas pokazywanie dobrych wzorców, co prowadzi do realnej zmiany i mobilizuje kobiety do wyjścia ze strefy komfortu, uczenia się zabierania głosu i wzajemnego wspierania się. Jesienią startujemy z drugą edycją tego programu.

Agnieszka Konarzewska: Bardzo ważne było dla nas, gdy tworzyłyśmy ten program, by nie został ograniczony tylko do kobiet, które pracują w centrali. Połowa naszych pracowników to pracownicy sieci sprzedaży. Bardzo nam zależało, by dziewczyny z całej Polski włączyć w tę aktywność. Jesteśmy niezwykle dumne, bo teraz prawie połowa dziewczyn, które tworzą z nami ten program, to panie z sieci. Co więcej, w ramach programu zachęcamy również do networkingu i dzielenia się swoimi doświadczeniami. Możemy poznać prawdziwe, często trudne historie naszych koleżanek, które mimo wszystko odważnie się tym dzielą. Tym samym walczymy ze stereotypem, że kobiety nie potrafią się wspierać.

To działania wewnątrz organizacji. Czy podejmowane są również takie, które promują równość płci na zewnątrz?

Agnieszka Konarzewska: Tak, bardzo mocno stawiamy na współpracę z organizacjami zewnętrznymi. Uważamy, że sytuacja jest taka, że musimy budować szeroką koalicję na rzecz wspierania równowagi płci i otwartości na różnorodność. Współpracujemy między innymi z fundacją Sukces Pisany Szminką, jesteśmy partnerem wielu wydarzeń związanych ze  wspieraniem kobiet przedsiębiorczych, które prowadzą własne biznesy. Ale też mocno skupiamy się na dziewczynkach i chłopcach, którzy mają kilka, kilkanaście lat. Współpracujemy z fundacją „Kosmos dla dziewczynek", ale też Vital Voices i programem „Jestem liderką" skierowanym do nastolatek, które chcą zmieniać świat. Patrzymy szeroko, do wewnątrz i na zewnątrz, by docierać do jak najszerszej grupy osób.

Izabela Tworzydło: Warto też przypomnieć, że top menadżerowie Grupy BNP Paribas z 14 krajów na całym świecie stali się sygnatariuszami inicjatywy #JemaisSansElles „Nigdy bez niej" i zobowiązywali się do niewystępowania w wydarzeniach, w których nie ma reprezentacji kobiet. Nasz prezes już w 2018 roku był współzałożycielem inicjatywy fundacji Sukces Pisany Szminką „Champion of change", której celem jest działanie na rzecz zwiększenia liczby kobiet na wysokich stanowiskach, likwidacji luki płacowej oraz lepszego wykorzystywania talentów obu płci w firmach. Jednym z deklarowanych celów tego klubu jest również niebranie udziału w wydarzeniach, na których nie są zapraszane kobiety. Bardzo rygorystycznie podchodzimy do tej ostatniej zasady. Zdarzyło nam się odmówić kilku organizatorom. Jasno deklarowaliśmy nasze oczekiwanie i organizatorzy nie byli w stanie tego spełnić.

Agnieszka Konarzewska: Warto również dodać, że szukamy synergii z działaniami komunikacyjnymi banku, które podkreślają konieczność otwartości na innych i akceptacji różnorodności. To na przykład kampania „Dlaczego nie ma kobiet na banknotach" oraz akcja „Gdzie są nasze patronki", która zwraca uwagę na brak kobiecych wzorców w edukacji młodzieży czy kampania „Świat Cię potrzebuje", która buduje świadomość największych wyzwań dla świata zdefiniowanych przez ONZ w ramach 17 celów zrównoważonego rozwoju, w tym równości płci.

Mówiły Panie, że „Kobiety zmieniające BNP Paribas" to oddolna inicjatywa. Jak więc udaje się Wam wpływać na całą organizację?

Agnieszka Konarzewska: Jesteśmy inicjatywą oddolną, ale jest nam łatwiej, ponieważ firma, w której pracujemy, ma podobne wartości do tych, jakie my mamy w programie. To synergia. Często tematy, które porusza bank, wzmacniamy w naszych działaniach i odwrotnie – to, co robimy w ramach programu „Kobiety zmieniające BNP Paribas", wzmacnia bank. Obie strony czują więc, że jest to sytuacja win win. Poza tym to, na czym nam zależy, to żeby za naszym programem stały konkretne inicjatywy. Stąd mamy jasno określone plany i cele, które sobie stawiamy i aktywności, które wdrażamy. Nad wieloma tematami blisko współpracujemy również z zarządemi kadrą menadżerską w Banku.

Izabela Tworzydło: To, co robimy jest inspiracją dla innych. Powstała oddolna inicjatywa ojców „Tato masz to jak w banku" na rzecz rozwijania kompetencji rodzicielskich, ojcowskich i równych praw rodzicielskich czy korzystania z urlopów rodzicielskich przez ojców. Uważam, że to wspaniałe, że znaleźli się odważni faceci, którzy chcą o tym otwarcie mówić, bo to też pomaga nam, kobietom. Jeżeli będziemy miały wokół mężczyzn, którzy rozumieją, jak ważne jest wspieranie, dzielenie się obowiązkami, to kobiety będą miały możliwość np. wcześniejszego powrotu z urlopu macierzyńskiego.

Wsparcie w domu jest bez wątpienia potrzebne, by kobiety mogły realizować się zawodowo. Ale czy tylko to wystarczy?

Izabela Tworzydło: Ważne jest wychowanie. Z domu możemy wynieść pewność siebie, poczucie wartości, umiejętność znoszenia porażek i spełniania ambicji. Dotyczy to zarówno dziewczynek, jak i chłopców. Od tego, jak zostaną wychowani zależy, czy będą powielali stereotypy. Kobieta musi wiedzieć, że ma różne możliwości, a mężczyzna, że może być wspierający, że może dzielić się obowiązkami. Jeśli do tego dołożymy odpowiedzialnego i empatycznego pracodawcę, który zdaje sobie sprawę z tego, że świat się zmienia, dostosowuje się i wspiera różnorodność oraz inkluzywność, to mamy przepis na sukces.