Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Pamiątki z podróży. A Ty co przywiozłaś sobie z wakacji? Napisz do nas listy@wysokieobcasy.pl

CO PRZYWIOZŁAM Z NEAPOLU

1.

kawiarkakawiarka Fot. Lukasz Falkowski / Agencja Wyborcza.pl / GW STU LF

Cucumella – neapolitańska kawiarka. Wymyślono ją na początku XIX wieku. Świetny design i architektura przedmiotu. Kawę robi się w cucumelli aż godzinę. Najpierw trzeba zaparzyć wodę w jednej części, potem odwracać, przelewać, nasłuchiwać. Skapuje bardzo powoli. Kawa jest w Neapolu jak religia, kawiarka jak relikwia, a człowieka, który tyle czeka na kawę (przepyszną, fakt, ale mocną), uważam za świętego, bo kto inny ma taką anielską cierpliwość. Kawa z cucumelli jest wybitna. Przywiozłam więc sobie genialną przyjaciółkę.

2.

NeapolNeapol Monika Tutak

Neapol to miasto dotknięte ręką Boga. Boski Diego jest wszędzie i czuwa. Nie brakuje murali z wizerunkiem wybitnego piłkarza, który doprowadził Neapol do mistrzostwa. Są nawet jego kapliczki. Jak już człowiek opatrzy się i przyzwyczai do obecności Diego na każdym kroku, to nie wypada mu wyjechać bez niebieskiej koszulki z 10. Moja pięcioletnia córka zapragnęła T-shirtu z twarzą Maradony. Po powrocie do domu poszła w nim do przedszkola.

Świętym w Neapolu może zostać każdy, kto zasłuży się dla ludzi albo daje im radość. Sprytnie wykorzystują to uliczni handlarze. Są więc koszulki z napisem „Saint Wars", „Iron Saint" (Iron Man w aureoli) czy „Saint Wick" – Keanu Reeves z filmu „John Wick". I taką właśnie koszulkę wybrałam w prezencie.

3.

torebkatorebka Fot. Agata Jakubowska / Agencja Wyborcza.pl / GW STU AJ

Torebka – kupiłam ją w prezencie, głównie dlatego, by wesprzeć lokalny, mały zakład galanteryjny. Właściciel na miejscu w warsztacie szył torebki konduktorki, portfele i rękawiczki.

4.

Magnesy. Przywożę je z każdej, nawet najkrótszej podróży. Ozdabiają nasze drzwi wejściowe. W Neapolu wybraliśmy czerwoną papryczkę, która potem okazała się tak naprawdę cornicello – rogiem, symbolem wywodzącym się od zwierzęcego rogu. Cornicello jest amuletem, ma chronić przed pechem, nieszczęściem, przynieść płodność i witalność. Ale tylko tego, kto został nim obdarowany.

5.

Baba w rumie – baba to neapolitański przysmak. Słodkie ciasto nasączone rumem, puszyste i miękkie. Co pięć metrów w Neapolu można w zasadzie zjeść babę. Żeby poczuć smak Neapolu w Polsce, można przywieźć sobie słoiczek z babami – małymi ciastkami zanurzonymi w rumie. La dolce vita!

KOBIETY W PODRÓŻY
WEŹ UDZIAŁ
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.