Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

– Wszystkie nasze znajome, które podróżowały w pojedynkę, opowiadały, że właśnie z tego względu, że były samotnymi kobietami, zawsze jakaś rodzina zapraszała je do siebie, podwoziła, pomagała – mówi Karol Lewandowski z "Busem przez Świat", gdy pytam go, czy kobiety bardziej niż mężczyźni narażone są na niebezpieczeństwo w podróży. – Świat jest pełny pomocnych ludzi, więc samotne kobiety prawie nigdy nie są same – dodaje.

Wtóruje mu Iza Jaworska, rezydentka, podróżniczka i autorka bloga "Izka Walizka". – Większość ludzi jest bardziej skłonna w pierwszej kolejności pomóc samotnej kobiecie niż mężczyźnie, bo z założenia stanowi ona mniejsze zagrożenie – mówi. I dodaje, że sprawdziła to na własnej skórze we Włoszech i na Karaibach. – Ludzie cały czas proponowali mi pomoc, gościnę, poradę. Napotkane osoby czuły, że to ich obowiązek, żeby się mną zaopiekować. Oczywiście ślepa wiara w dobrych ludzi może być zgubna, dlatego trzeba zachować zdrowy rozsądek.

Oprócz blogerów i podróżników o to, czego kategorycznie nie robić w czasie podróży i jak się przygotować, żeby wrócić bez niespodzianek, zapytałam ekspertkę ds. ubezpieczeń podróżnych, rzecznika prasowego MSZ oraz specjalistę ds. komunikacji. Dowiedziałam się, jaki rodzaj ubezpieczenia wybrać, żeby np. dostać pieniądze, jeśli ukradną mi bagaż na lotnisku. Wiem, że przed wyjazdem, szczególnie dłuższym niż kilkutygodniowe wczasy, warto zarejestrować się w systemie Odyseusz. Powiedziano mi, co powinien zrobić konsul, gdy zgłoszę kradzież dokumentów, jak włączyć w komórce wiadomość SOS i że warto pobrać aplikację iPolak. W ten sposób stworzyłam miniprzewodnik bezpiecznej podróżniczki, w którym zawarłam 10 porad przydatnych przed każdym wyjazdem.

1. Nie trzymaj razem wszystkich pieniędzy, kart płatniczych i dokumentów. Rób kopie, korzystaj z sejfu. Nie noś wszystkiego przy sobie.

@Busem przez Świat: – Pieniądze zawsze mamy na koncie, ale nie na głównym, tylko na specjalnym, do którego nie mamy karty. Dlatego w przypadku jej kradzieży nie stracimy wszystkich pieniędzy na wyjazd. A raz na kilka dni robimy przelew z tego konta na konto, do którego mamy już kartę.

Busem przez świat: Arches National Park, USABusem przez świat: Arches National Park, USA Karol Lewandowski i Ola Ślusarczyk

Żeby móc robić przelewy z konta na konto, trzeba mieć cały czas dostęp do internetu.

Tutaj warto też pamiętać, że najbezpieczniejsze połączenie z aplikacją mobilną to to przez LTE, a nie przez wi-fi. Bo pod wi-fi ktoś może się podszyć, a pod LTE nie.

@Iza Jaworska: – Jak dotrzemy na miejsce, to radzę zamiast paszportu nosić przy sobie kopię dokumentu, a oryginał i inne cenne rzeczy zostawić w sejfie. Poza tym nie nosić kart płatniczych razem, ale rozłożyć je w różnych miejscach, po kieszeniach. To samo z pieniędzmi. Dobrze też zawsze mieć przy sobie i gotówkę, i karty – czyli zróżnicować źródło pieniędzy. Bo o ile na terenie Polski karty działają bez problemu, o tyle za granicą mogą zawodzić – nie być akceptowane, blokować się, nie obsługiwać danej waluty.

Izka WalizkaIzka Walizka Fot. Iza Jaworska

Izka WalizkaIzka Walizka Fot. Iza Jaworska

2. Jeśli ukradną ci paszport lub dowód osobisty, zgłoś się do konsulatu. Dostaniesz dokument tymczasowy i będziesz mógł wrócić do Polski.

@Biuro Rzecznika Prasowego MSZ: – Osoba, która utraci paszport podczas pobytu za granicą, jest obowiązana niezwłocznie zawiadomić o tym organ paszportowy; organem tym za granicą jest konsul. Konsul po przyjęciu zawiadomienia, ustaleniu tożsamości osoby i danych utraconego paszportu przekazuje pilnie drogą elektroniczną do centralnej ewidencji wydanych i unieważnionych dokumentów paszportowych informację, że paszport ten utracił ważność z dniem złożenia zawiadomienia konsulowi.

Konsul osobie, która znalazła się w takiej sytuacji, wydaje paszport tymczasowy na powrót do miejsca pobytu stałego – po złożeniu przez nią wypełnionego wniosku paszportowego wraz z fotografią. Jeśli w utraconym paszporcie była wiza, na podstawie której nastąpił wjazd do danego kraju, osoba zainteresowana powinna uzyskać informacje o procedurze wyjazdowej z kraju pobytu.

Jeżeli ktoś ukradnie nam paszport w kraju, w którym nie ma polskiego konsulatu, powinniśmy się udać do konsula któregoś z państw UE. Tam wydadzą nam tymczasowy dokument podróży – Emergency Travel Document. "Ważną kwestią jest również, aby po otrzymaniu tego dokumentu uzyskać informacje o procedurze wyjazdowej z kraju pobytu na podstawie wymienionego dokumentu. Tymczasowy dokument podróży nie uprawnia do wjazdu na terytorium innych państw niż państwa członkowskie UE".

3. Zostaw bliskim swoje namiary – podaj adres, pod którym będziesz mieszkała, telefon kontaktowy, ewentualnie ważne hasła i PIN-y.

@Iza Jaworska: – Informowanie bliskich o swoich planach jest dobre, ale nie zawsze możliwe. Dobrze więc wyrobić sobie jakiś prosty system kontaktowy.

Gdy jestem za granicą, każdego dnia wysyłam do mamy sygnał. Oznacza to mniej więcej, że żyję i mam się dobrze

@Busem przez Świat: – Zawsze przed wyjazdem zostawiamy wszystkie nasze namiary i hasła bliskim na wypadek jakiejś krytycznej sytuacji.

4. Dowiedz się wcześniej, jaka jest sytuacja polityczna w regionie, do którego się wybierasz, jaka jest waluta, jaki klimat i czy powinnaś się zaszczepić.

@Busem przez Świat: – Najważniejsze to sprawdzić wcześniej sytuację w danym państwie na stronach rządowych i nie pakować się do państw, w których jest niebezpiecznie.

@Iza Jaworska: – Wiele osób robi z pracowników biur podróży tłumaczy, ludzi na posyłki, 24-godzinną gorącą linię, Wikipedię, prognozę pogody, psychologa rodzinnego. A przecież do wyjazdu można się przygotować i sprawdzić najważniejsze rzeczy, takie jak pogoda, lokalna waluta, kultura. Choćby przejrzenie przewodnika oszczędzi rezydentom odpowiedzi na pytania typu: "To tutaj nie można płacić w złotówkach? Nikt nam nie powiedział, że będą karaluchy. Tutaj zawsze jest taka pogoda? Kiedy będzie ładnie?".

Informacje, o których wspomina Iza, najłatwiej znaleźć albo na stronie internetowej "Polak za granicą", albo w jej wersji mobilnej, czyli aplikacji iPolak.

@Biuro Rzecznika Prasowego MSZ: – W aplikacji oraz poradniku znajdują się m.in. szczegółowe opisy krajów świata wraz z przydatnymi informacjami. Można tam znaleźć dane teleadresowe polskich placówek zagranicznych wraz z ich lokalizacją na mapie, jak również inne praktyczne porady dla podróżujących: informacje nt. obowiązujących przepisów wjazdowych, wiz, opłat, prawa lokalnego, miejscowych zwyczajów, opieki zdrowotnej, koniecznych szczepień. Aplikacja pozwala dodatkowo na szybki kontakt telefoniczny z najbliższą polską placówką (w nagłej sytuacji wymagającej interwencji konsula) oraz na otrzymywanie powiadomień awaryjnych z ostrzeżeniami dla podróżujących.

Aplikacja iPolakAplikacja iPolak Screen

5. Poznawaj lokalsów, radź się ich i korzystaj z ich pomocy – mogą się okazać  źródłem wiedzy na każdy temat.

Nikt nie wie lepiej, co, gdzie i z kim można, niż mieszkańcy danego regionu. Ich opinie to najcenniejsze źródło informacji. Powiedzą, czego unikać, gdzie się nie zapuszczać, na co uważać, gdzie może czyhać potencjalne niebezpieczeństwo. Jak unikać oszustów i jakie są realia. Czasem wystarczy sama ich obecność, żeby odstraszyć naciągaczy, oszustów, złodziei. Z drugiej strony udzielają chętnie wielu porad, doradzają, co warto zwiedzić, i sami są ciekawym kluczem do zaprzyjaźnienia się z lokalną kulturą.

@Iza Jaworska: – Dotarcie w sieci do rzetelnych informacji o kraju wymaga sporo czasu i wysiłku, dlatego że w internecie mnóstwo jest wiedzy bezużytecznej i nieprawdziwych danych, które zniekształcają obraz wielu państw. Tak było m.in. z moim pierwszym wyjazdem do Ameryki Południowej, do Ekwadoru. Całkiem sporo osób na taką informację żartowało, że możliwe, że więcej się już nie zobaczymy, lub żeby uważać na narkotyki. Gdy dotarłam na miejsce, Ekwador wcale nie był taki straszny. Z pomocą lokalnych, nowo poznanych przyjaciół szybko nauczyłam się panujących tam reguł i zaczęłam się do nich stosować. Udało mi się zwiedzić cały kraj, dobrze się przy tym bawić i wrócić cało i szczęśliwie.

@Busem przez Świat: – Kiedy jechaliśmy do północnego Meksyku, wiele osób ostrzegało nas, że to bardzo niebezpieczny region. Dlatego zabraliśmy ze sobą w podróż znajomego Meksykanina.

Jego pomoc przydała nam się, kiedy na środku pustyni jacyś faceci w pseudowojskowych mundurach zaczęli wyciągać nas z samochodu i przeszukiwać nasze auto. Wtedy Nemo, który z nami podróżował, zagadał ich po hiszpańsku i butelka tequili rozwiązała problem. Gdyby nie on, w najlepszym wypadku stracilibyśmy sporo kosztowności

6. Miej głowę na karku i zachowaj zdrowy rozsądek, czyli pilnuj bagażu, nie włócz się sam po mieście.

@Iza Jaworska: – Lepiej nie chodzić samemu po zmierzchu. Nie wchodzić w mało zaludnione uliczki. Nie nosić drogiej biżuterii i sprzętu. Nie ubierać się wyzywająco. Dobrze z kolei obserwować otoczenie i dostosowywać się do panujących zasad, w tym ubioru, szczególnie jeśli jest skromny i zabudowany. Trzeba pamiętać o ograniczonym zaufaniu do obcych. Ja też staram się zawsze szukać towarzyszy podróży.

@Busem przez Świat: – Z takich bardziej oczywistych rzeczy radzimy pilnować swojego bagażu, mieć go ciągle na oku, nie trzymać cennych rzeczy w zewnętrznych kieszeniach, nie zostawiać ich na widoku w samochodzie. Podczas naszych podróży zdarzało nam się kilka przykrych sytuacji – raz ktoś ukradł nam wszystkie bagaże w Barcelonie, raz plecak w Atenach, a w Rzymie próbowano ukraść nam całego busa, ale złapaliśmy złodziei na gorącym uczynku. Dlatego teraz jesteśmy dużo bardziej ostrożni, szczególnie w dużych miastach. A w busie dołożyliśmy kilka dodatkowych zabezpieczeń na złodziei.

7. Zadaj sobie pytanie: "Co by było, gdyby...?".

@Iza Jaworska: – Czy jeżeli stracę telefon, to znam najważniejsze numery telefonów na pamięć? Lub mam kopię kontaktów? Najlepiej mieć zapasowy aparat i nie używać drogich modeli w podróży, czyli takich, które mogłyby stać się potencjalnym łupem. Czy jak się zranię lub ktoś z mojego otoczenia, to mam podstawowy zestaw plastrów, środków dezynfekujących i bandaży? Czy znam podstawy pierwszej pomocy?

8. Nie ruszaj się bez ubezpieczenia. Najważniejsze dotyczy organizacji pomocy medycznej i jej bezgotówkowego rozliczenia oraz odpowiedzialności cywilnej (OC).

@Busem przez Świat: – Koniecznie ubezpiecz się przed wyjazdem – to jest u nas warunek, bez którego nie wpuszczamy na pokład naszego busa

@Agnieszka Madziar, ekspertka ds. ubezpieczeń podróżnych Ergo Hestia: – Ubezpieczenie nie jest kosztowne – średnia cena ubezpieczenia, które chroni nas w każdym kraju w Europie, to zwykle ok. 5 zł za dzień. A warto, bo ze swoich doświadczeń mogę przywołać dwie skrajne sytuacje, które pokazują, jak różne są koszty leczenia w poszczególnych krajach. Zapalenie wyrostka robaczkowego – operacja, opieka lekarska, badania, ambulans – w Stanach to koszt 33 tys. dolarów. Druga, znacznie poważniejsza operacja – wszczepienie stymulatora serca, koszty leczenia i transport do Polski – w Argentynie to 24 tys. dolarów.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: "Jeździła stopem po bezdrożach Azji, spała w odstawionych na bocznicę pociągach, w Indiach starała się nie patrzeć w oczy mężczyznom. Podróżuje solo, nie czuje strachu"

Jeśli klient wybiera się do takich krajów jak Japonia, Chiny, Stany, Kanada, Australia – zachęcam, aby kwoty ubezpieczenia były najwyższe z możliwych oferowanych przez firmę ubezpieczeniową, bo tam koszty opieki medycznej są zupełnie nieporównywalne do kosztów, które są w Polsce, nawet przy opiece prywatnej.

Jakie ubezpieczenie wybrać? – Takie, które najlepiej będzie pasowało do naszego rodzaju podróży – odpoczynek na plaży, aktywny wypoczynek, rekreacja – oraz tego, gdzie się wybieramy. Dwa najważniejsze rodzaje ubezpieczenia to organizacja pomocy medycznej i bezgotówkowe rozliczenia tej pomocy oraz ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej (OC) w życiu prywatnym. (OC przyda się, jeśli np. potrącimy kogoś na wycieczce rowerowej, nasze dziecko wybije szybę w pokoju hotelowym lub pies poszarpie komuś nogawkę). – Bez tych dwóch bym się nie ruszała – mówi Agnieszka Madziar.

Na co zwrócić uwagę? – Warto sprawdzić, czy towarzystwo ubezpieczeniowe pokrywa koszty, jeśli bagaż zgubi przewoźnik lub podróżny pozostawi bagaż bez opieki. Czy towarzystwo ubezpieczeniowe odpowiada za zaginięcie gotówki, którą ewentualnie przewozimy w zaginionym bagażu. Dobrze zwrócić uwagę na kwotę ubezpieczeń, szczególnie tych, które dostajemy od razu w biurze podróży. Często są to kwoty 15 tys., 10 tys. euro, które starczą przy lekkim poparzeniu słonecznym, przeziębieniu czy złamaniu nogi. Warto upewnić się, jaki jest zakres ubezpieczenia – kwoty, zakres usług assistance wpisany w dane ubezpieczenie, czy koszty leczenia są finansowane bezgotówkowo, a także, jakie są wyłączenia ochrony lub limity – limity wieku, limity do danych kwot (np. towarzystwo ubezpieczeniowe nie pokrywa drobnych szkód do 200 zł) – dodaje ekspertka.

9. Zgłoś swój wyjazd w systemie Odyseusz.

@Biuro Rzecznika Prasowego MSZ: – W serwisie Odyseusz Polacy podróżujący za granicę mogą zgłaszać swój wyjazd służbom konsularnym. System rejestracji pomaga zlokalizować podróżnych z Polski w każdym zakątku globu, a w razie niebezpieczeństwa umożliwia także wysyłanie bezpłatnych powiadomień SMS-owych oraz organizację odpowiedniej pomocy poprzez właściwą placówkę dyplomatyczno-konsularną. Odyseusz zapewnia bezpieczeństwo podróżujących Polaków w czasie nieprzewidywalnych zdarzeń i wypadków losowych, takich jak kataklizmy, zamachy terrorystyczne, niepokoje społeczne. Rejestracja w serwisie Odyseusz jest bardzo prosta i szybka. Wypełnienie formularza trwa nie dłużej niż pięć minut. Serwis jest koordynowany przez departament konsularny MSZ.

10. Korzystaj z nowych technologii, żeby twoi bliscy wiedzieli, gdzie jesteś i że jesteś bezpieczny.

@Rzecznik Samsung Olaf Krynicki radzi, by zawczasu ustawić w telefonie automatyczną wiadomość SOS. To nic nie kosztuje. – Tej opcji używa się w sytuacji nagłej, kryzysowej, gdy chce się poinformować bliskich o jakimś zdarzeniu, a nie można zadzwonić. Gdy potrzeba natychmiastowego kontaktu lub ingerencji osób trzecich.

Komunikat SOS, w zależności od modelu telefonu, włącza się w ustawieniach. Należy wprowadzić wybrane numery kontaktowe, na które w sytuacji zagrożenia automatycznie zostanie wysłana wiadomość.

Będzie zawierać dźwięk, wideo, zdjęcia, wiadomość tekstową i dane o lokalizacji. Opcja uruchomi się po trzykrotnym naciśnięciu guzika włączającego i wyłączającego telefon

– Warto od razu w telefonie wprowadzić numery bliskich z kodem kraju, dla Polski jest to numer +48, po to, by mieć pewność, że informacja zostanie wysłana nawet z zagranicy. Jeżeli ktoś, z kim chcemy się w ten sposób kontaktować, mieszka za granicą, np. w Anglii czy w Stanach, to należy wpisać kod tego kraju – tłumaczy Olaf Krynicki.

 

@Busem przez Świat: – W związku z tym, że często podróżujemy do miejsc, które są z dala od cywilizacji i w których nie ma zasięgu – jak np. pustynie czy góry, to zabieramy ze sobą specjalny pozycjoner GPS. Jest to mały nadajnik, który działa dzięki technologii satelitarnej nawet w tych miejscach, w których nie ma zasięgu telefonów. Jeśli coś się nam stanie, naciskamy przycisk HELP i nasza pozycja GPS zostaje wysłana do najbliższych służb ratunkowych. Kosztuje to około 200-300 zł rocznie, ale dzięki temu czujemy się dużo bezpieczniej. Z podobnym sprzętem podróżują himalaiści czy np. Aleksander Doba podczas wypraw przez ocean.

@Iza Jaworska: – Podróżując, korzystam z aplikacji, które pozwalają na śledzenie kolejnych etapów mojej wyprawy. Dzięki temu mogę rejestrować historię podróży i dodawać zdjęcia z krótkimi opisami, a moja rodzina może sprawdzić moją aktualną lokalizację i spać spokojnie. Podczas samotnego wyjazdu na Karaiby korzystałam z aplikacji Polarstep.

Na koniec warto pamiętać o tym, żeby mądrze korzystać z mediów społecznościowych. Zdaniem Karola Lewandowskiego z "Busem przez świat" Facebook, Twitter czy Instagram znacznie zwiększają poczucie bezpieczeństwa w podróży. "Gdy przez kilka dni nie ma z nami kontaktu w mediach społecznościowych, to nasi znajomi od razu wysyłają do nas SMS-y i pytają, czy wszystko z nami OK. Mało tego - nasi rodzice specjalnie pozakładali konta na Facebooku, żeby wiedzieć, co się u nas dzieje i móc spać spokojnie". Z drugiej strony warto pamiętać, że na bieżąco obserwować mogą nas też zupełnie obce osoby, które np. wiedzą, kiedy kogoś nie ma w domu oraz kiedy wyjechał, gdzie przebywa i kiedy wraca.

***

Weź udział w konkursie "Moja najważniejsza podróż" i wygraj cenne nagrody!

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.