Profesor Stefania Jabłońska, sława polskiej i światowej dermatologii, powtarzała, że "skóra jest po to, żeby nic się z nas nie wylało i żeby nic się nie wlało. Jesteśmy szczelni i dlatego jesteśmy osobnymi organizmami żywymi". Nie ma więc sensu walczyć z prawami natury, tylko trzeba wykorzystać i wzmocnić naturalne mechanizmy nawilżania. Jak to zrobić? Dostarczając w kremach substancje, które wiążą wodę w skórze i naskórku oraz hamują jej "ucieczkę" na zewnątrz, tworząc na powierzchni szczelną warstwę ochronną.

- Idealnie spełniają tę funkcję emolienty: nawilżają, natłuszczają i ułatwiają złuszczanie zbędnego naskórka. Kremy i balsamy najlepiej wnikają przez pierwsze kilka minut po wyjściu z kąpieli. Wtedy skóra jest jeszcze bardziej odwodniona, a popękana warstwa rogowa odsłania skórę właściwą. Dochodzi do dużych strat wilgoci. Paradoksalnie, mycie bardziej szkodzi skórze, niż jej pomaga - mówi dr n. med. Iwona Pniewska, dermatolożka z kliniki Medix Art-derm.

Co innego, gdy nawadniamy się wodą termalną w sprayu. Jeśli po aplikacji szybko osuszymy jej nadmiar, skóra i tak się trochę nasyci, a zawarte w niej minerały (np. wapń, żelazo, mangan, potas, magnez, krzem) wzmocnią warstwę ochronną skóry, pobudzą regenerację komórek i przywrócą równowagę pH. To szczególnie ważne dla skóry wrażliwej i naczyniowej, która ulega podrażnieniom.

Wody w skórze zawsze mamy za mało, zwłaszcza z wiekiem wyraźnie "schniemy". Człowiek w życiu płodowym składa się w 88,6 proc. z wody, u dorosłego woda to 60 proc. masy ciała, a na starość stanowi mniej niż połowę naszego organizmu. W dodatku kobiety mają jej mniej niż mężczyźni, bo tkanka tłuszczowa nie skupia tyle wody co mięśnie, których mężczyźni zazwyczaj mają więcej. Dlatego ciągłe nawoływanie do nawilżania to potrzebna burza w szklance wody.

Nawilżanie na receptę

Zapytaliśmy doświadczone dermatolożki i kosmetolożkę, jakie mają sposoby na nawilżanie skóry. Oto, co odpowiedziały:

Dr n. med. Ewa Chlebus, klinika Nova Derm:

 

Archiwum prywatne

Dobrym sposobem dla każdej cery oprócz trądzikowej jest maska z natłuszczającego aptecznego kremu typu baza, nałożona grubą warstwą na pół godziny (dwa dni z rzędu, dwa razy na tydzień). Dla lepszego wchłaniania trzeba przykryć całość płatem gazy zwilżonej ciepłą wodą. Potem należy zetrzeć resztki chusteczką i iść spać. Odbudowuje to warstwę rogową naskórka i uruchamia własne mechanizmy nawilżania. Tak nawilżały skórę Elizabeth Arden i Helena Rubinstein. Drugi sposób to nakładanie na skórę 10-15-proc. witaminy C w płynie (np. CE Ferulic Skin Ceuticals, Flavo-C Auriga, Synchrovit C Synchroline).

Dr n. med. Maria Noszczyk, klinika Melitus:

 

Fot. A. Zawada

Czym innym jest skóra sucha odwodniona, a czym innym sucha odtłuszczona. Pierwsza bywa przesuszona okresowo, np. po długotrwałej ekspozycji na słońce lub po terapiach dermatologicznych. Druga ma ciągły niedobór lipidów, więc trzeba jej ich dostarczać. W tym przypadku ważniejsza niż jakość kremu jest jego ilość.

Większość kremów nie chroni tak długo, jak deklaruje producent, trzeba je więc stosować w podwójnej ilości. Albo na serum nakładać gęsty krem, albo na lżejszy preparat aplikować gęstszy i częściej. Skórę najlepiej nawilżają emulsje, w których składzie jest równowaga między ilością wody i tłuszczu.

Wiele osób odtłuszcza skórę, tymczasem okluzja z wazeliny lub olejów służy cerze. Byle nie robić tego za często - może to zakłócić równowagę naskórka, dojrzewanie i złuszczanie komórek.

Dr n. med. Joanna Czuwara, klinika Viva-Derm:

 

Archiwum prywatne

Kobiety mają bardziej suchą cerę niż mężczyźni ze względu na wpływ hormonów, cieńszą warstwę rogową i większą wrażliwość neuromediatorów. Latem warstwa rogowa grubieje i staje się szorstka, broniąc się przed promieniami UV. Zimą jest cieńsza i popękana.

Skutecznie nawilżają kwasy tłuszczowe, czyli oleje roślinne, oraz witamina C. Gdy przeniknie do skóry właściwej, sieciuje włókna kolagenu. Warto szukać w kremach składników NNKT, np. mocznika, aminokwasów. Kwas nikotynowy (witamina B3) ułatwia tworzenie się ceramidów w naskórku, co wzmacnia barierę lipidową, zwiększa nawilżenie i zmniejsza przeznaskórkową utratę wody (TEWL). Podobnie działa glukonolakton - wygładza i nie klei skóry. Polecam tanie dermokosmetyki, np. dobrze wchłaniającą się Ziaję lub sprawdzony Cetaphil. Nie popieram stosowania oleju kokosowego - działa komedogennie (zapycha gruczoły łojowe), a do tego pozyskiwany jest kosztem wycinania hektarów lasów.

Dr n. med. Ewa Kaniowska, wiceprezes Stowarzyszenia Lekarzy Dermatologów Estetycznych:

 

Fot. Materiały Prasowe

Warto pić wodę! Skóra dobrze nawilżona od środka spełnia swoje funkcje, z suchej woda łatwiej odparowuje. 70-80 proc. wody znajduje się w skórze właściwej, ok. 20 proc. - w naskórku. Ważne są dieta i suplementacja kwasami omega-3, -6, -9, które są składnikiem błony komórkowej. Polecam picie 5-15 ml dziennie oleju lnianego. Do mycia najlepiej stosować emolienty, a do okluzji chroniącej przed parowaniem wody - wazelinę lub parafinę.

Wszystkie bioaktywne substancje stosujmy na noc! W ciągu dnia stawiajmy na ochronę skóry.

Dr n. med. Joanna Suseł, Centrum Dermatologii i Medycyny Estetycznej "WellDerm":

 

Fot. mat. pras.

Wciąż mówi się o konieczności stosowania filtrów, dlatego wiele kobiet używa samoopalaczy. Niestety, wysuszają one skórę. Aby temu zapobiec, zanim położy się samoopalacz, warto zrobić porządny peeling i nałożyć krem nawilżający.

Polecam kremy z mocznikiem (3-10 proc.). Substancja ta nie jest wprawdzie higroskopijna, ale modyfikuje strukturę chemiczną białek i "odsłania" miejsca wiązania wody, zwiększając jej zawartość w górnych warstwach naskórka. Jeśli skóra jest sucha i popękana, najpierw trzeba ją zregenerować emolientami (inaczej piecze!).

Cerę z trądzikiem (ma go 50 proc. kobiet) nawilżajmy lekkim preparatem, który nie zostawia filmu, np. serum lub formułą aqua fluid. Zimą odważnie stosujmy apteczne tłuste kremy, które uszczelnią komórki warstwy rogowej naskórka i nawilżą wysuszoną cerę.

Wioletta Kaniewska, kosmetolożka z Centrum Laseroterapii "Elite":

 

Fot. mat. pras.

Aby sprawdzić, czy skóra jest przesuszona, warto zrobić sobie dzień bez kremu - rano przetrzeć twarz samym tonikiem i zobaczyć, jak skóra będzie się zachowywała w ciągu dnia.

Jeśli używamy często wody termalnej, trzeba po aplikacji osuszyć skórę. W przeciwnym razie woda szybko odparuje, powodując jeszcze większe odwodnienie niż wcześniej.

Wychodząc spod prysznica z umytymi włosami, nałóżmy najpierw krem na twarz, szyję i dekolt, a dopiero potem użyjmy suszarki. Inaczej silny strumień powietrza będzie wysuszał skórę twarzy.

HYDROZABIEGI

Chcąc nawilżyć skórę na dłużej, wybierz się na zabieg do gabinetu Mezoterapia (trzy zabiegi co dwa-trzy tygodnie) z kwasem hialuronowym i witaminami.

Mezolift - mezoterapia z wyższym stężeniem kwasu hialuronowego. Nawilża do pół roku.

Linerase - zabieg z atelokolagenem, który odbudowuje zniszczoną skórę, pobudzając produkcję kolagenu typu III, który tracimy z wiekiem.

Jet Peel (hydroabrazja) - oczyszczanie i nawilżanie skóry roztworem soli fizjologicznej pod dużym ciśnieniem.

Maupiti Stopover Treatment Thalgo - zabieg oparty na peelingu morskimi kryształkami, morskiej mgiełce i relaksującym masażu twarzy, szyi, karku, ramion kremem z olejem z orzeszków makadamia i z pestek malin. Trwa 1 godz.