12 wspaniałych, bezkompromisowych kobiet i 12 niesamowitych historii o odwadze, wytrwałości i chęci zmieniania świata na lepszy. Bohaterki łamów „Wysokich Obcasów”, nominowane do tytułu Superbohaterki 2019 r., udowadniają, że każda z nas może nosić symboliczną pelerynę, a prawdziwa siła pochodzi nie z mięśni, ale z serca i umysłu.

I tak jesteśmy razem

Nasza doroczna uroczysta gala przyznania tytułów Superbohaterki i Superbohaterki Czytelniczek, podobnie jak wiele innych imprez, także padła w tym roku ofiarą koronawirusa.

Jednak choć przeniosłyśmy ją do świata wirtualnego, nie straciła nic ze swojego społecznego przesłania. Dotarłyśmy nie tylko do różnych zakątków Polski, ale też za ocean, do Los Angeles i spotkałyśmy się w ten wyjątkowy wieczór ze wszystkimi nominowanymi. – W imieniu redakcji, która w nic bardziej nie wierzy niż w mądrość, wrażliwość i siłę kobiet, witam państwa serdecznie na kolejnej gali Superbohaterki „Wysokich Obcasów” – rozpoczęła prosto z warszawskiego studia Aleksandra Klich, redaktorka naczelna „WO”. – Pandemia nie pozwala nam się spotkać osobiście, ale to nic. I tak jesteśmy razem. W tym byciu razem jest nadzieja, że będzie lepiej, a przynajmniej mniej trudno.

Sylwia Gregorczyk-AbramSylwia Gregorczyk-Abram .

W wirtualnej gali uczestniczyły wszystkie nominowane: Janina Bąk, Sylwia Gregorczyk-Abram, Jadwiga Klata, Patrycja Krzymińska, Anna Misiewicz, Weronika Nawara, Lidia Nwolisa, Joanna Pajkowska, Nina Patalon, Weronika Rosati, Aneta Sulwińska i Ewa Zgrabczyńska. Mogłoby się wydawać, że niewiele je łączy: są w różnym wieku, reprezentują różne zawody, żyją w małych miastach i wielkich aglomeracjach, mają różne zainteresowania i pasje. Z ich słów niemalże jednogłośnie wybrzmiewają jednak chęć walki o lepsze jutro dla siebie i kolejnych pokoleń oraz skondensowana mapa bolączek współczesnej Polski.

Suweren to my

– Otwarte i tolerancyjne społeczeństwo obywatelskie zaczyna się od świadomej decyzji o wspólnym zaangażowaniu – przekonywała w swoich podziękowaniach Sylwia Gregorczyk-Abram, adwokatka, współtwórczyni inicjatywy Wolne Sądy, przyznając, że kwestia wykluczenia ostatnio dotknęła ją osobiście. – Bardzo często, widząc otaczającą nas pogardę, brak tolerancji, brak poszanowania dla rządów prawa, winimy za to innych, winimy polityków, często historię. Ale najczęściej jest tak, że to efekt naszej milczącej zgody na to, co się dzieje. Dlatego chciałabym zaapelować do państwa, żebyśmy ruszyli do działania, nie dali się przekonać, że suweren to matematyczna większość, która wybrała rządzących i może wszystko. Nie. Suweren to jesteśmy my, nasze działania, świadoma decyzja o tym, jak będzie wyglądać przyszłość pokoleń.

– Żyjemy w świecie, w którym za każdą inność można doświadczyć dyskryminacji, przemocy, a nawet stracić życie – wtórowała Lidia Nwolisa, mediatorka Porozumienia bez Przemocy i prezeska Fundacji na rzecz Dzieci. – Polska jest drugim krajem w Europie pod względem liczby samobójstw wśród dzieci. Powodem jest to, że doświadczają przemocy rówieśniczej i często niewystarczającego wsparcia w rodzinie. Czas działać. Zła nie da się pokonać, czyniąc więcej zła. Przezwyciężymy je tylko dobrem.

Weronika NawaraWeronika Nawara .

Bezpośrednio do ofiar molestowania seksualnego przez księży zwróciła się Anna Misiewicz, bohaterka filmu „Tylko nie mów nikomu” braci Sekielskich. – Wiem, że ciężko nam żyć, nosimy ciężki balast, ale bardzo was proszę: żyjcie z całych sił i pamiętajcie, że to nie nasza wina i to nie my powinniśmy się wstydzić, tylko nasi oprawcy. Miejmy oczy szeroko otwarte, żeby uchronić nasze dzieci przed traumą wykorzystywania przez dorosłych.

Jadwiga Klata, ekolożka, aktywistka z Extinction Rebellion, przyznała: – Gdyby nie wspólnota, w której jestem, byłabym tylko jedną z wielu nastolatek, które martwią się, bo za tydzień mają maturę. A jestem częścią czegoś o wiele większego. Jestem częścią zmiany na lepsze – podkreśliła. – Ludzie wciąż narzekają, pytają, gdzie są młodzi. Tu jesteśmy – zapewniła.

Armii pielęgniarek nam potrzeba

Podczas wtorkowej gali przyznane zostały dwie nagrody. Tytuł Superbohaterki Czytelniczek i Czytelników „Wysokich Obcasów” i porcelanową figurkę „Dziewczyna w spodniach” zaprojektowaną przez Lubomira Tomaszewskiego z fabryki porcelany AS Ćmielów otrzymała Weronika Nawara, pielęgniarka i autorka książki „W czepku urodzona” o niewidzialnych bohaterkach szpitalnych korytarzy. – Jestem ogromnie wzruszona. Bardzo się cieszę, że rozstrzygnięcie tego plebiscytu nastąpiło w roku, który został ogłoszony Międzynarodowym Rokiem Pielęgniarki i Położnej – powiedziała Nawara i podziękowała wszystkim, którzy oddali na nią głos. – Nie jestem bohaterką, wykonuję po prostu na co dzień swoją pracę, taką, którą powinno się wykonywać.

Wydawczyni „Wysokich Obcasów” Joanna Mosiej-Sitek mówiła: – Ostatnie miesiące przypomniały nam, że jak trwoga, to do Boga. Komu zawdzięczamy nasze życie i zdrowie w czasie kryzysu? Nie politykom czy piłkarzom. Przed śmiercią czy chorobą mogą obronić nas pielęgniarki i lekarze. Jeśli chcemy przetrwać, musimy wyciągnąć wnioski z tego trudnego czasu – potrzebujemy armii dobrze opłacanych pielęgniarek.

Ma odwagę być dobrym człowiekiem

Punktem kulminacyjnym uroczystości było przyznanie tytułu Superbohaterki 2019 r. Głosami kapituły zaszczytne miano przypadło Anecie Sulwińskiej, dyrektorce szkoły w Błaszkach, za „niezwykłą determinację, obronę syna i społeczności LGBT. Za walkę z homofobią i wspieranie dzieci, które jej doświadczają”. – Dzięki niej uwierzyliśmy, że możemy być lepsi. Dała nam niezwykłą lekcję: tolerancji, otwartości i miłości – mówiła o niej Aleksandra Klich, przekazując symbolicznie pelerynę Superbohaterki zaprojektowaną w tym roku przez Magdalenę Pupczyk. – Bezkompromisowo trwa przy swoich wartościach i poglądach. W małej miejscowości, nie w wielkim mieście, gdzie mogłaby być anonimowa. Nie boi się napiętnowania, krzywych spojrzeń, utraty stanowiska. Ma odwagę być dobrym człowiekiem.

I zacytowała ucznia Sulwińskiej, który na nią głosował: „Była wspaniałą wychowawczynią. Dzięki niej my, dzieci z małej miejscowości, uwierzyliśmy w siebie”.

Wzruszona Sulwińska mówiła: – Pamiętajcie, wszystkie osoby nieheteroseksualne, że jestem z wami i służę swoją pomocą – zapewniła i podziękowała rodzinie, a także kobiecie, która doniosła lokalnemu księdzu, że Sulwińska ma syna geja i że wzięła udział w Marszu Równości w Poznaniu. W donosie napisała m.in., że „zaraza LGBT+ dotarła już do Błaszek”. „Nie wiem, co ludzie mówią za moimi plecami. Ale że mówią, jestem pewna. A ja się nie zmienię. Dalej będziemy jeździć na marsze w Poznaniu i w Kaliszu, a nasze dzieci zawsze będą miały w nas wsparcie” – wyznała wtedy Sulwińska w rozmowie z Piotrem Żytnickim opublikowanej na łamach „Wysokich Obcasów”.

Superbohaterka 2019Superbohaterka 2019 .

Sulwińska wraz z tytułem Superbohaterki 2019 r. otrzymała także 10 tys. zł i figurkę „Dziewczyny w spodniach”.

Kapituła Superbohaterki postanowiła w tym roku przyznać jeszcze jedno honorowe wyróżnienie. Superbohaterką Dekady została Olga Tokarczuk, wybitna pisarka, laureatka Literackiej Nagrody Nobla. – Jest feministką w kraju, w którym feminizm jest wyśmiewany, a prawa kobiet łamane. Demokratką i ekolożką w kraju, w którym łamie się konstytucję i niszczy przyrodę. Wspierająca osoby homoseksualne, gdy politycy i Kościół na nich szczują. Wegetarianką, gdy wokół słychać drwiny z tych, którzy cierpią, gdy cierpią zwierzęta – wyliczała w laudacji Aleksandra Klich.

Swoją nagrodę przyznali także przedstawiciele marki kosmetycznej Sesderma, partnerzy gali. 5 tys. zł otrzymała żeglarka Joanna Pajkowska za „odczarowanie słowa samotność ”. Każda z nominowanych do tytułu Superbohaterki otrzymała także kolaż wykonany przez Natalię Urbaniak.

Wieczór zakończył się występem Ani Rusowicz, która zaśpiewała piosenkę „Do lasu”, dedykując ją Matce Ziemi.

Galę prowadzili dziennikarka Kamila Kalińczak, szefowa Instytutu Dobrego Życia i Michał Nogaś, dziennikarz działu kultury Gazety Wyborczej.