Za to, że mnie uratowała

(I miejsce)

Oddaję głos na Darię Mejnartowicz, bo dwa razy uratowała mi życie, kiedy byłem na dnie. Zabrała mnie do szpitala siłą, bo sam bym nie poszedł. Czekała ze mną parę godzin na przyjęcie na oddział, bobym stamtąd uciekł. Potem przez tygodnie przychodziła do mnie, przynosząc mi wyprane ubrania, książki, okulary czy jedzenie. Kiedy nikt mnie już nie kochał, ona mnie szanowała i chciała pomóc odbić się od dna. Gdy byłem w szpitalu razem z kolegą Rysiem, posprzątała moje mieszkanie, które było jak slums, bo gdy piłem i miałem doła, nie dbałem o nic. Zabrała mnie do fryzjera. Kupiła ubrania, lodówkę i kuchenkę, bo gotowałem na gazowej. Załatwiła mi rentę i pomoc socjalną. Dzwoniła, żeby mnie trzymać na duchu. Przywoziła jedzenie do domu, gdy nie miałem siły wychodzić z domu i nie miałem pieniędzy. Mam 62 lata, byłem prawnikiem i ekspertem Banku Światowego. Depresja zrujnowała wszystko. SZ

Bo moja córka też tak uważa

(II miejsce)

Do wyboru najlepszej kandydatki na superbohaterkę zabrałyśmy się razem z moją ośmioletnią córeczką. Przeczytałyśmy wspólnie informacje o działalności wszystkich 12 kandydatek. Wybór był bardzo trudny. Każda z nas wybrała pięć. Cztery się powtórzyły: Marta Abramowicz, Gabriela Lazarek, Natalia Macioszek, Barbara Nowacka. Uznałyśmy je za najbardziej odważne, a sprawy, o które walczyły, dotyczące: księży/Kościoła, konstytucji/współodpowiedzialności obywatelskiej, zjawiska faszyzmu, reprodukcyjnych praw kobiet – za najbardziej istotne i palące. Ostatecznie zdecydowałyśmy zagłosować na Natalię Macioszek. Naszym głosem pragniemy wesprzeć Natalię w jej działaniach, aby zachęcić ją do kontynuacji walki z faszyzmem. Uważamy, że osoba aktywna społecznie w tak młodym wieku jest wspaniałym przykładem dla młodzieży i dzieci, zachęca je do angażowania się w sprawy społeczne, a przecież to one będą kształtować przyszłość naszej ojczyzny. MM

Za niezłomność

(II miejsce)

Zwykła mama, a zarazem niezwykła bohaterka naszych czasów, w których trzeba mówić i coraz częściej krzyczeć, aby wywalczyć prawa dla pomijanych przez polityków i nieważnych, a dla szczęśliwych – niewidocznych. Fantastyczna mama, która wychowała wspaniałego syna. Mądra i wielka miłością bezkompromisową i ogarniającą wielu; zapalająca innych do działania; otwierająca oczy; ucząca rozumienia i współodczuwania. No i przede wszystkim odważna. W pamięci mam obraz drobnej blondyneczki o ogromnych, niezłomnych oczach stojącej przed strażą marszałkowską... Pani Iwona Hartwich pokazała mi, że trzeba zabierać głos w ważnych sprawach i nie lękać się. Joanna Berger, nauczycielka z Kożuchowa

Za samotny akt desperacji

(III miejsce)

Łatwo być odważnym w tłumie. On zapewnia poczucie więzi, bezpieczeństwo, wspólnotę. Trudno jest nieustępliwie stać po stronie praworządności samotnie. Gabriela Lazarek udowodniła, że są osoby silne, zdecydowane na głośne przeciwstawianie się złu nawet wtedy, gdy samotny protest wydaje się beznadziejnym aktem desperacji. MM

Za to, że wie, co ważne

(III miejsce)

Fenomenalnie naturalna, szczera, samoświadoma. Anna Alboth działa w sprawach wielkich i malutkich, na każdym terytorium, w każdej społeczności pozostaje wierna podstawowym zasadom człowieczeństwa, pozostawiając ego z boku. Bije od niej niesamowita życiową mądrość i odwaga. Niesamowita pewność swojego zdania. Wie, co ważne, a co błahe. Inspiruje otwartością umysłu, pokazuje, że family has no borders, a tę rodzinę możemy znaleźć w każdym. Justyna Biernat-Michno

Za dorzucanie kamyczków

(IV miejsce)

Za spójność i wiarygodność. Za to, że piękne słowa i idee nie kończyły się na wiecach i wystąpieniach publicznych, ale realizowała je konsekwentnie i z wielkim wysiłkiem szarego człowieka w życiu prywatnym. Za przykład, że KAŻDY może nieść dobro, tylko skala i rozmach będzie inny, ale kamyczek do kamyczka i uzbiera się. Mój głos oddaję na Henrykę Krzywonos. Anna z Poznania

Za mądre odpowiedzi na pytania o seks

(IV miejsce)

Jest seks. Seks ma być przyjemnością. O seksie można rozmawiać. Można pytać. Ba, można wiedzieć. Można lubić. Chcę, żeby moja córka nie bała się pytać. Chcę, żeby wiedziała, gdzie można znaleźć mądre odpowiedzi, jeśli moje jej nie wystarczą. I właśnie za te mądre odpowiedzi mianuję Anję Rubik. Licząc na to, że jest to mały krok w dziejach Polski, ale olbrzymi – w dziejach polskiej edukacji seksualnej. Ewa Leśniewska

Za inspirację

(V miejsce)

Swój głos oddaję na Iwonę Hartwich. Za odwagę, bezkompromisowość i wielkie serce. Za pokazanie mnie - matce niepełnosprawnego dziecka, że jest nas więcej. Że my i nasze dzieci nie jesteśmy skazani na życie w czterech ścianach. Że o prawie do godnego życia dla naszych dzieci nie możemy mówić szeptem, ale krzyczeć i to krzyczeć głośniej niż inni, - żeby być usłyszanym, wobec braku empatii nie tylko ze strony rządzących ale i sporej części naszego społeczeństwa. JM

Bo łączy

(V miejsce)

Głosuję na Anję Rubik za to, że stała się symbolem nowoczesnej Polki, która swoją publiczną aktywnością potrafi łączyć ludzi w dobrej i mądrej sprawie i za to, że nie roztrwoniła osobistej popularności na marne cele. MI