1/2
zamknij < >
Zdjęcie numer 1 w galerii - Kobiety, które nigdy nie współżyły, są zawstydzane przez ginekologów.

Ilustracja Marta Frej

Ciało pełne wstydu
  • Zdjęcie numer 1 w galerii Kobiety, które nigdy nie współżyły, są zawstydzane przez ginekologów. &#034;Na co pani czeka?&#034;, słyszą
  • Zdjęcie numer 2 w galerii Kobiety, które nigdy nie współżyły, są zawstydzane przez ginekologów. &#034;Na co pani czeka?&#034;, słyszą
Komentarze
Dla mnie wprowadzenie koloru period tez jest yyy... niesmaczne. I tez nie wybrałabym farby o tym kolorze, bo jak myślę o wnętrzach mieszkania, to nie mam ochoty myśleć o okresie. I nie, nie mam żadnego problemu ze swoim ciałem. Chciałam wyjaśnić z czego to wynika. Podczas gdy wysokie obcasy próbują cały czas forsować idee, ze skoro jesteś kobieta to powinnaś wielbić swoje miesiączki, być z nich dumna i przekonywać cały świat, żeby myślał tak samo, prawda jest taka, że nasza fizjologia, choć zgodna z natura, rzadko kiedy jest przyjemna i atrakcyjna. Nie ma nic pięknego w smarkaniu, przetłuszczających się włosach, sikaniu i defekacji. Dlatego choć to cześć zycia każdego, nikt nie robi zamieszania wokol tych zjawisk i raczej podchodzi się do nich z pewna dozą dyskrecji. Nie mam pozytywnych skojarzeń z ?dwójka? w toalecie. I na tej samej zasadzie nie przepadam za miesiączkami. Jest to cześć mnie, akceptuje ten fakt, ale nie lubię miesiaczek, nie widze w nich nic miłego i apetycznego. A widok zużytego tampony czy podpaski jest zwyczajnie obrzydliwy, tak samo jak kupa. Jednocześnie to żaden temat tabu ani nic wstydliwego dla mnie. Więc proszę mnie na sile nie przekonywać do pokochania i afirmowania miesiączek. Mam lepsze sposoby na afirmacje swojej kobiecości. Oraz dajcie spokoj z sugerowaniem, ze jeśli mam taki stosunek do tematu, to coś jest ze mną nie tak.
@IvyEve
Kolor "period" akurat jest piękny. I , sorki, ale trudno mi uwierzyć, że masz pozytywny stosunek do własnego ciała, skoro brzydzi cię widok własnej używanej podpaski czy tamponu (cudzej - to już bajka). Tak, jak wspominano w tekście, krew miesiączkowa nie ma w sobie nic "zepsutego" czy smrodliwego, co rzeczywiście mogłoby wywoływać obrzydzenie.
już oceniałe(a)ś
8
11
@mojnick_a
(cudzej - to już inna bajka)
już oceniałe(a)ś
2
0
@IvyEve
Nie wielbić, ale nie wstydzić się, bo nie ma czego. To normalna kobieca fizjologia. Pora wyzbyć się tych kościelnych nauk o brudnych, bo miesiączkujących kobietach.
już oceniałe(a)ś
14
2
@mojnick_a
Sa ludzie których brzydzi każda krew także ta z palca lub nosa, właśnie zrobiłas to co ivyEve prosiła żeby nie robić starasz sie ja przekonać ze to fajne super i ma sie z tego cieszyć .
już oceniałe(a)ś
11
1
@A.B.C.
Nie, ze super, tylko ze nieobrzydliwe.
już oceniałe(a)ś
1
0
@mojnick_a, zastanawiam się, czy Ty na pewno kiedykolwiek miałaś miesiączkę? To nie jest czysta krew tylko mieszanina krwi i złuszczającej się tkanki macicy. To nie wyglada tak estetycznie i filmowo jak krew cieknąca ze skaleczonego palca. Btw tak właśnie wyglada kolor period (zgadzam się, całkiem ładna czerwień), niestety z kolorem krwi menstruacyjnej niewiele ma wspólnego. I zapewniam Cię, ze chociażby po 2 godz. noszenia podpaski, to co się w niej uzbiera, wzbogacone o najróżniejsze bakterie, niewiele ma wspólnego z czystością. Żeby mieć czysto, człowiek musiałby zmieniać środki higieny chyba co 0,5h. Powiedzmy sobie - to nierealne. Zreszta posłuchaj lekarzy, w trakcie menstruacji, mamy w sobie dużo więcej bakterii, przez co jest większe ryzyko złapania infekcji. Takie to wszystko jak widzisz piękne, czyste i pachnące. Może popłynęłam trochę z określeniem ?obrzydliwy?, ale niezmiennie nie widzę nic atrakcyjnego i przyjemnego w miesięczkach. I jednocześnie nie są dla mnie krępujące, nie są powodem wstydu. Są po prostu nieprzyjemne.
już oceniałe(a)ś
14
1
@IvyEve
Zapewniam cię, że miałam i mam, najwidoczniej mamy w tej kwestii mocno odmienne doświadczenia.
już oceniałe(a)ś
1
2
@mojnick_a
>>krew miesiączkowa nie ma w sobie nic "zepsutego" czy smrodliwego, <<
otóż ma; to idealna pożywka dla mikrobów [pożywki z krwią to podstawa hodowli wielu mikrodrani ;)]; w kontakcie z nimi [a w pochwie i na sromie są ich miliony] staje się "brudna; a jeśli pozostaje w kontakcie z powietrzem, to śmierdzi. Zwyczajnie śmierdzi, a "zakiszona" podpaska może [choć nie musi] zapachem wywoływać obrzydzenie.
Też nie mam problemu z własną fizjologią, ale do głowy by mi nie przyszło ogłaszać, że mam miesiączkę, ani z upodobaniem przyglądać się zabrudzonym podpaskom. Nie wszystkie aspekty fizjologii są przyjemne i miesiączki należą do kategorii, która dla wielu kobiet przyjemna nie jest, choćby z racji towarzyszącego bólu.
już oceniałe(a)ś
7
1
@tesia44
Ale czy ja zachęcam do "kiszenia" tych nieszczęsnych podpasek? Potrzeba higieny w tym czasie jest oczywista. Napisałam, ze krew miesiączkowa sama w sobie nie jest "zepsuta", bo tak to widzę. Podobnie jak z potem - świeży pot nie jest (na ogół) nieprzyjemny, dopiero po pewnym czasie rozkładu zapach robi się przykry, z krwią miesiączkową jest podobnie. Przy zachowaniu niezbędnej higieny nie mam powodu do obrzydzenia, ale też i nigdzie nie napisałam, że przyglądam się swoim podpaskom "z upodobaniem".
już oceniałe(a)ś
0
2
Sportowczyni?! Pogięło was? SPORTSMENKA.
@marsowa.mina
Skoro sportowiec, to i sportowczyni. Jeśli sportsmen, to sportsmenka.
już oceniałe(a)ś
15
11
@marsowa.mina
Z jednej strony "sportowczyni",a z drugiej shamingować. "Super,extra,megafajnie" itd.
już oceniałe(a)ś
27
2
@marsowa.mina
Chyba raczej sportswomenka ;-)

PS. Nie widzę nic kontrowersyjnego w podpaskach i jak mam je na liście zakupów to je kupuję. Jedyne co jest konieczne, to dokładne wskazanie o które chodzi (marka i rodzaj, np. te na noc albo ekstra cienkie), bo każda kobieta ma swoje potrzeby i preferencje w tym zakresie. Dla mnie to taki sam produkt higieniczny jak patyczki do uszu albo płatki kosmetyczne do twarzy.
już oceniałe(a)ś
24
0
@marsowa.mina
tyle wywiadu, a tutaj odniesienie się do jednego słowa. Współczuję podejścia.
już oceniałe(a)ś
1
0
@devin
"...nerwowość może pochodzić ze skoków hormonalnych a te są przypisane do miesiączki..." - powiedział gość, który jest stale nerwowy i złośliwy. Może też pod wpływem hormonów, może testosteronu ma za mało i jest wkurzony? A może tarczyca mu szwankuje? I biedak pewnie myśli, że hormony płciowe to jedyne hormony wytwarzane przez ludzki organizm.
już oceniałe(a)ś
33
7
Nie kładziemy podpasek na biurku, tak jak nie kładziemy na nim papieru toaletowego. Burczenie w brzuchu jest nie do opanowania, w przeciwieństwie do bekania, ziewania, kichania i gazów. Opanowanie tych odruchów świadczy o kulturze osoby, i każda kulturalna osoba, bez względu na płeć, przeprasza za nieopanowanie tych odruchów. Inaczej żylibyśmy wyłącznie w świecie egoistycznych prymitywów bez zasad.
już oceniałe(a)ś
27
2
A co z makijażem? Kobiety wstydzą się być bez makijażu. Malowanie jest kompulsywne, obsesyjne. Kobiety decydują się na niewygodę byle uchodzić za ładniejsze niż są.
@marsowa.mina
Chcą chodzić w pełnym makijażu i z zakrwawionymi portkami
już oceniałe(a)ś
8
11
"shamingować" ... czy panie porąbało już zupełnie? Koślawe, pretensjonalne słowa w artykule w gazecie dla inteligentów !!!
Jeszcze inne wasze popapraństwa, typu coauchka (z Wysokich Obcasów).
już oceniałe(a)ś
21
2
Dziewica której lekarz mówi "na co pani czeka" powinna powiedzieć "a bo ja chcę wstąpić do zakonu - czy pan doktor ma coś przeciw temu ?"
już oceniałe(a)ś
18
0
Więcej dyktatu depilacji, makijażu, pseudomody, zabiegów na twarz i tyłek oraz bombardowania koniecznością powszechnej dostępności seksualnej dla wszystkich i kobiety oddające mocz na ulicy dorównają ilościowo samczym statystykom. Przyzwoitość i wstyd to nie chamstwo, zaścianek, zabobon i niewiedza.
@Yokokasta
A co jest nieprzyzwoitego w tym artykule?
Miesiączka dotyczy połowy ludzi na świecie i nie ma powodu, żeby była przyczyna odczuwania wstydu. Trzeba traktować ją jako coś naturalnego, czyli poświęcamy jej właściwą ilość uwagi - ani za dużo (do tego nam daleko), ani za mało, tak jak teraz, gdy miesiączka to dla wielu osób tabu. Rzetelna wiedza, zrozumienie i życzliwość wystarczy, ale żeby to uzyskać, trzeba jaj odczarować, wyciągnąć z mroku zabobonów i wstydu.
już oceniałe(a)ś
8
2
@Milo-kot
...trzeba ją odczarować...
:D
już oceniałe(a)ś
2
2
@Yokokasta
Nie miałbym nic przeciwko kobietom oddającym mocz na ulicy.
już oceniałe(a)ś
0
0