Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Chorwacja od lat jest ulubionym celem podróży turystów z całego świata. Oblana ciepłymi wodami Adriatyku, przyciąga fanów aktywnego wypoczynku nad wodą oraz tych lubiących błogie lenistwo na plażach. Dzięki swojemu ukształtowaniu, pozwala zaplanować wyjątkowe wakacje, z dala od zgiełku miast czy tłumów turystów. Ponad 1200 wysp, wśród których zdecydowana większość dostępna jest tylko łodzią, daje możliwość całkowitego oderwania się od codzienności i zasmakowania prawdziwego odpoczynku, często bez dźwięku silników aut. W Chorwacji jest kilka wysp, na których samochody są „persona non grata".

Delfin, fot. Mario Jelavic /CNTBDelfin, fot. Mario Jelavic /CNTB 

Pomnik miłości

Tak jest choćby na wyspie Silba, która specjalnym dekretem uchwaliła zakaz wjazdu samochodów dalej niż do portu. Mieszkańcy Silby poszli o krok dalej i zredukowali nawet ruch rowerów. Wyspa ma kształt ósemki i w najwęższym miejscu jedynie 700 m szerokości. Swoją nazwę zawdzięcza znajdującemu się na niej miastu Silba. Miasto emanuje elegancją, przyciągając wzrok starymi domami kapitańskimi, które opowiadają o jej bogatym dziedzictwie. Nad miastem wznosi się wieża Toreta, znana również jako pomnik miłości. Według dostępnych informacji w XIX wieku zbudował ją kapitan Petar Marinić, jako wspomnienie nieodżałowanej miłości. Nazwa „silba" oznacza las. Wyspa jest drugą najbardziej zalesioną wyspą w Chorwacji. Na stałe mieszka tu niespełna 300 osób, dbając o to, by odwiedzający prawdziwie wypoczęli.

Wyspa Krknjas Veli, fot. Hrvoje Serdar /CNTBWyspa Krknjas Veli, fot. Hrvoje Serdar /CNTB 

Regionalne specjały

Niedaleko znajduje się także wyspa Olib. Znana z hodowli owiec, uprawy oliwek, kamiennych murów, dębów i odrestaurowanego starego kościoła parafialnego św. Anastazji, w którym przechowywane są dokumenty pisane głagolicą. Ruch samochodowy na wyspie jest zabroniony. Chętnie przypływają tu żeglarze i wędkarze rekreacyjni, którym zatoczki pozwalają ukryć się i w samotności cieszyć pasją. Warto zaopatrzyć się tutaj w lokalnie przyrządzaną oliwę z oliwek, wina i sery. Poszukując lokalnych specjałów czy lokalnego rzemiosła dobrze zajrzeć na wyspę Zlarin, w regionie Szybenika. Wyspa jest dobrze znana z tradycji zbierania czerwonych koralowców i ręcznie robionej biżuterii z korali. Można ją kupić w sklepach z pamiątkami i biżuterią. Ze względu na piękną przyrodę i atrakcyjne krajobrazy, a także częste połączenia promowe z lądem, Zlarin jest chętnie wybieraną wyspą na relaks.

Na w okolicach Szybenika warto odwiedzić również wyspę Prvić. Nazywana bywa też wyspą Fausta na cześć Fausta Vrancicia, znanego naukowca i wynalazcy z XVII wieku, który na wyspie spędził dzieciństwo i tu też został pochowany. Był autorem pierwszego drukowanego słownika chorwackiego. Na Prvić można odwiedzić centrum jego pamięci. Nie jeździ się tutaj samochodem, warto natomiast przespacerować się urokliwymi uliczkami i spróbować tutejszych specjałów. Wyspa jest jedną z najludniejszych w Chorwacji, dlatego nietrudno tutaj o dobre restauracje i świeże owoce morza.

Mljet, fot. Ivo Biocina /CNTBMljet, fot. Ivo Biocina /CNTB 

Urokliwe domy kapitańskie

Chcąc bardziej się zaszyć, lepiej wybrać wyspy Unije, Vele i Male Srakane. Unije to mała wyspa na zachód od znanej i tętniącej życiem wyspy Lošinj. Ma mniej niż 100 mieszkańców, którzy zamieszkują około 50 domów. Unije jest najbardziej wysuniętą na zachód ze wszystkich wysp Chorwacji. Zarówno północna, jak i wschodnia strona wyspy są strome i skaliste, porośnięte wiecznie zielonym dębem ostrokrzewem, natomiast strony południowa i zachodnia są bardziej płaskie i tworzą zatokę, która jest jedynym miejscem, gdzie można zobaczyć odbijającą się w morzu fasady domów i żyzne pola. Unije to wyspa gajów oliwnych, których gałęzie pamiętają odległą przeszłość. W centrum wyspy znajduje się kilka restauracji, cukierni, piekarni, poczta i sklepy spożywcze, a zakwaterowanie (pokoje i apartamenty) zapewniają miejscowi w swoich domach z typowymi szerokimi, szczytowymi fasadami. Spaceruje się wśród nich pieszo. Samochody nie mają tu wstępu. Podobnie jak na wyspach Vele i Male Srakane, znajdującymi się na zachód od Unije.

Wyspa Cres, Lubenice, fot. Mladen Scerbe /CNTBWyspa Cres, Lubenice, fot. Mladen Scerbe /CNTB 

Vele Srakane ma długość 2,5 km i powierzchnię 1,2 km kwadratowych. Atrakcją jest tutaj stara cytadela z pozostałościami murów dawnej fortecy, która służyła jako obrona przed morskimi najeźdźcami. Wzdłuż wybrzeża nie ma ani jednej przystani, jest za to małe molo, gdzie można zacumować łódź. Przyjeżdżając tutaj, zostawia się cywilizację za sobą. Na wyspie nie można korzystać z samochodu. Nie ma tu sklepów, więc wszystkie artykuły spożywcze, w tym wodę, należy zabrać ze sobą. Poza sezonem turystycznym na Vele Srakane mieszka łącznie 8 osób. Niemal tyle samo zamieszkuje Male Srakane, mniejszą wysepkę, która przyciąga ciszą zagłuszaną tylko odgłosami natury.

Wyspy Piekielne, fot. Ivo Biocina /CNTBWyspy Piekielne, fot. Ivo Biocina /CNTB 

Stare wraki i piaszczyste plaże

Na południowy zachód od wyspy Lošinj, w zatoce Kvarner, ukryta jest wyspa Susak. Mieszkańcy nadal żyją tu zgodnie z tradycją. Mówią na przykład starochorwackim dialektem „susacki" i przywiązują dużą wagę do swoich tradycyjnych strojów. Te uchodzą za najkrótsze stroje ludowe w Europie i jedyne, które nie zakrywają kolan. Dla nurków wielką atrakcją mogą być starożytne wraki statków leżące u wybrzeży. Osoby chcące złapać trochę słońca, będą wypoczywać nad piaszczystymi plażami.

Stawiając na odpoczynek na łonie natury, najlepiej wybrać archipelag Kornati. Znajdujący się tu Park Narodowy Kornaty bywa nazywany „księżycowym". Brak siedzib ludzkich sprawia, że gwiazdy świecą tu wyjątkowo mocno. Labirynt wysp archipelagu Kornati to raj dla żeglarzy. Liczne zatoczki z turkusową i niezwykle czystą wodą zachęcają do zacumowania. Miejsc do zostawienia łodzi nie brakuje na wyspie Žut. Gaje oliwne dbają o śródziemnomorski klimat, a turkusowe wody zachęcają do zażywania kąpieli i nurkowania.

Park Narodowy Kornati, fot. Zoran Jelaca /CNTBPark Narodowy Kornati, fot. Zoran Jelaca /CNTB 

Nocleg w latarni morskiej

Chcąc poczuć, czym naprawdę jest wolność i błogi spokój, warto spędzić nocleg w jednej z latarni morskich. Na początku XIX wieku w Chorwacji zbudowano ich 48. Obok nich powstawały domy, w których mogli zamieszkać opiekunowie latarni i ich rodziny. Obecnie niektóre z adriatyckich latarni morskich zostały wyremontowane, a 12 przygotowano dla turystów, uciekających przed przepełnionych plażami i poszukujących bardziej intymnej atmosfery. Pozwalają nie tylko pobyć sam na sam, w otoczeniu bezkresnego morza, ale i podziwiać przepiękne widoki na wschody i zachody słońca.

Latarnia Stoncica, Vis, fot. Ivo Biocina /CNTBLatarnia Stoncica, Vis, fot. Ivo Biocina /CNTB 

Odkryj więcej na chorwacja.hr

embed
embed
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.