Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Tekst pochodzi z newslettera Seks na "Wysokich Obcasach". Zapisz się na te i pozostałe nasze newslettery.

"Nie rozpinaj tak powoli guzików mojej koszuli. Nie wkładaj mi rąk pod sukienkę, sięgając aż do brzucha. Nie zrywaj ze mnie bielizny, nie wyszarpuj mnie z objęć zbyt już grubych na tę pogodę swetrów. Z milczenia, nie z ubrań, mnie rozbierz. Rozepnij wszystkie niedomówienia, które po samą szyję każdego ranka zbyt starannie zapinam. Wstyd przez głowę mi ściągnij. Zsuń z mych bioder strach. Rozrzuć to wszystko na podłodze i kopnij w kąt, byśmy nie potykali się o te złośliwości nigdy więcej. Połóż mnie na łóżku i delikatnie otul pewnością. Nie poganiając, leż ze mną tak długo, aż nabiorę jej na tyle, by uwierzyć, że nie znikniesz. Będę ci mówiła wtedy raz po raz, że przecież wszyscy znikają. A ty miej cierpliwość do mych lęków".

Brzmi, jakby pisała kobieta, prawda? A to Wiesław Myśliwski, „Widnokrąg”. Za każdym razem, gdy czytam te słowa, przypominam sobie po pierwsze, jak kojący może być seks, jak leczący – i nie, nie mam tu na myśli tylko zapomnienia i zatracenia, żeby nie bolało, lecz właśnie to supergłębokie połączenie, które sprawia, że stwarzamy się na nowo. A po drugie, przypominam sobie, że seks jest nie tylko cielesny. Jest utkany z naszych uczuć, naszej historii, przekonań, energii, a przede wszystkim świadomej obecności, widzenia siebie i widzenia tego drugiego. A nasza pełna obecność jest lekiem na lęk i śmierć.

Zrobiło się poważnie? To może trochę odejdę od mistyki i napiszę wam, że w czasie izolacji seks miał się całkiem nieźle. Sifted.eu – strona założona przez "Financial Timesa" dla entrepreneurów i innowatorów – sprawdziła, jak sprzedawał się seks w czasie izolacji. Genialne przewodniki po seksie online (koniecznie je sobie wygooglujcie!) zanotowały wzrost sprzedaży: hiszpańska Emjoy - wzrost pobrań o 45 proc., wzrost aktywnych użytkowników o 160 proc., niemiecka Beducated - wzrost aktywnych użytkowników o 189 proc., o 57 proc. więcej osób kończących w aplikacji kurs czerpania przyjemności z seksu, brytyjska Ferly - wzrost organicznych pobrań o 65 proc. Jeśli chodzi o sprzedaż zabawek i akcesoriów: włoski MySecretCase - podwojona sprzedaż już w pierwszym miesiącu lockdownu, szwajcarski Amorana - 123 proc. więcej odwiedzin i 79-proc. wzrost sprzedaży w pierwszym miesiącu i mój ulubiony szwedzki Lelo - wizyty wzrosły o 48 proc., sprzedaż o 56 proc., traffic o 7,7 proc. przewyższył ten przy okazji ostatniej Gwiazdki, do tego o 55 proc. wyższy ruch na firmowym blogu. Ponadto Hanx (producent m.in. wegańskich cruelty free prezerwatyw, projektowanych z myślą o kobiecej przyjemności) – zaliczył wzrost sprzedaży online o 117 proc.

Sama zaczęłam pracować ze swoją seksualnością ze świetnie napisaną książką „Warsztaty intymności” Agnieszki Szeżyńskiej, która jest trochę dla mnie takim Wiesławem Myśliwskim edukacji seksualnej – tak pięknie napisała swój przewodnik. Napiszę wam więcej o tej książce w następnym newsletterze.

Wygląda więc na to, że przygotowaliśmy się do nadchodzącego postpandemicznego karnawału, powrotu do randek, romansów i spotkań. I że tęskniliśmy za sobą – nawzajem i za seksem. I nic dziwnego: seks ze sobą samym to oczywiście wielka przygoda, ale seks z drugim człowiekiem to po prostu życie! Udanego – ale nadal bezpiecznego – seksu wam życzę.

Tekst pochodzi z newslettera „Seks na Wysokich Obcasach”, który wysyłamy co środę

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.