Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W sali konferencyjnej przy dużym owalnym stole siedzi osiem kobiet. Rozpoczynają cykl warsztatów w ramach Akademii Liderek. Znają się, cenią, rywalizują ze sobą, niektóre też się lubią. Wszystkie zajmują stanowisko liderki zespołu, są odpowiedzialne za wyniki sprzedażowe swoje i swojego zespołu. Dbają o bezpieczeństwo placówek bankowych. Sprawdzają zgodność sejfu z systemem, obsługują programy bankowe, znają procedury, produkty, potrafią obliczyć RRSO oraz procent składany. Zostały przeszkolone ”jak skutecznie umawiać spotkania”, jak zarządzać swoim czasem, znają techniki negocjacji i filary sprzedaży.

Bankierki przyszły na spotkanie w dress codzie biurowym, mają jasne koszule i ciemne garnitury, zadbane dłonie, wypielęgnowane paznokcie, staranny makijaż. Wiedzą, że mają 7 sekund, żeby zrobić pierwsze wrażenie i jest to proces nieodwracalny.

Odnoszą sukcesy. Są przygotowane. Awansowały. Kobiety sukcesu.

 Wszystkie pracują w naszych 4 firmach, które prowadzimy z mężem. W sumie zatrudniamy 80 osób z czego 90 procent to kobiety. Koncepcja firmy jest prosta. To organizacja współtworzona z pracownikami, bo 80 osób ma większy potencjał niż dwoje właścicieli. Warsztaty dla liderek, menedżerek, specjalistek i doradców bankowych którzy dopiero rozpoczynają pracę, prowadzę raz w miesiącu. Robię to osobiście, bo wierzę, że warto w ludzi inwestować i ich rozwijać.

Pytam: „Co w sobie lubisz? Z czego jesteś dumna? Zapisz to w ośmiu punktach”.

Cisza. Bezruch. Westchnienia.

Dla rozluźnienia atmosfery opowiadam o tym, że gdybym zapytała je o wady, to mogłyby zapisać całą stronę bez zastanowienia. Podpowiadam:

Lubię swój uśmiech, Lubię swoje poczucie humoru, Lubię swoją szczerość, Lubię ambicję, Jestem dumna, że osiągam zamierzone cele, Jestem dumna, że mam szczęśliwą rodzinę i pracę, która daje mi satysfakcję, Jestem dumna, że po czterdziestce zapisałam się na studia, Jestem dumna, że do pracy chodzę w garniturze, Jestem dumna, że klienci czekają w kolejce do mojego biurka, mimo że przy sąsiednim biurku załatwiliby ich bez kolejki.

Panie, powoli, nieśmiało zaczynają notować. Wypisują swoje punkty… Jeszcze nie wiedzą, że za chwilę poproszę je, aby przeczytały je na głos.

Winien archetyp Kopciuszka

Po roku warsztatów, spotkań, sesji coachingowych, zapisywania sukcesów i budowania w sobie poczucia wdzięczności, liderki zapisują swoje mocne strony i powody do dumy w lot. Bez zastanowienia. Bez zawahania. Mają świadomość swoich mocnych stron i nie wstydzą się o tym mówić głośno. Czują dumę z tego, czego dokonują każdego dnia oraz wdzięczność za to co je spotyka. Są wyprostowane i uśmiechnięte. Znają swoją wartość i nie muszą jej udowadniać siłą. Wypracowały to.

Dlaczego kobiety mają kłopot ze swoją dobrą samooceną?

Wynika to z genetyki, bo żeby człowiek pierwotny przetrwał, musiał być ostrożny, wyczulony na niebezpieczeństwa, musiał się bać. Optymistów zjadały dzikie zwierzęta. Jak mówi Rafał Ohme w książce „Emo Sapiens” - w skali doby cywilizacja trwa zaledwie 5 minut. Przez resztę czasu - przez długie 23 godziny i 55 minut - człowiek był po uszy zanurzony w dzikiej naturze. W tym czasie kobiety więcej czasu spędziły chroniąc w jaskiniach siebie i swoje dzieci, a mężczyźni atakując i walcząc.

Wynika to z wychowania i prawd, które powtarzano dziewczynkom, które dziś są tymi kobietami. „Nie wychylaj się”, „Nie wychodź przed szereg”, „Nie zapeszaj”, „Uważaj”, „Bądź skromna”, „Poczekaj na swoją kolej”, „Znasz swoje miejsce”.

Wynika to z tego, że mamy mocno rozwiniętego wewnętrznego krytyka, który po każdym wykonanym zadaniu, powie nam „mogłaś lepiej”, zamiast: „świetna robota”.

Wynika to z archetypu Kopciuszka, który poznała w dzieciństwie każda mała dziewczynka, z którego wprost wynika, że ty się dziewczynko nie martw, bo któregoś dnia odnajdzie cię na poddaszu książę na białym koniu i rozbije w pył twe wszystkie troski.

W języku polskim brak słów określających kobiety na wysokich stanowiskach w firmach, samorządzie, rządzie. Jeżeli w mowie i myśli nie istnieją takie słowa, to nie istnieją w naszej świadomości, a jako że myśl i słowo mają siłę przyciągania, trudno jest przyciągnąć coś, czego nie umiemy nazwać. Zgrzyta nam słowo „prezeska”, bo może to taka mała pani prezes?

Bądź jak Oprah

Poczucie własnej wartości można wypracować, ale jest to proces mozolny i długotrwały.

Od czego zacząć? Opowiada o tym Oprah Winfrey w swojej książce – To, co wiem na pewno.

Zacznij się chwalić. Cenić. Rób to każdego dnia. Na piśmie. Zapisuj swoje sukcesy i osiągnięcia. To, z czego jesteś dumna. Nie wiesz co napisać ? To trudne?To tym bardziej siedź nad zeszytem każdego dnia i znajdź te rzeczy, wydarzenia, które dziś dały ci powód do dumy, minimum trzy.

Oprah w krótkiej książce, podzielonej na tematyczne rozdziały, zawarła swoją historię, życiowe lekcje, doświadczenia, które dawały jej moc albo zupełnie odbierały siły. Pokazała świat swoich wartości i prawd, które po latach pracy z ludźmi i nad sobą wie na pewno.

Katarzyna Burchacka-Klimczuk - autorka bloga Kobieta Biznes Kuchnia oraz Kalendarza Dobrych Dni, który wspiera w wyznaczaniu i realizacji celów. Kobieta aktywna, która łączy prowadzenie firm z pasją podróżowania, wychowuje czwórkę dzieci i dwa psy. Prowadzi fundacje, stowarzyszenie, jest radną i próbuje nie zwariować przy tylu obowiązkach

 

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.