Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

- Jeśli w tej chwili miałby nastać kryzys finansowy, jaki wpływ miałby na twoją pracę albo finanse osobiste? – pyta Robert Kyosaki. Na salę warsztatową podczas jego tourne Wealth Masters Tour pada blady strach. Wszyscy przypominają sobie – z jego pomocą - "czarny poniedziałek", który sparaliżował  w 1987 roku światowe rynki. Kyosaki opowiada też o kryzysie, który podobnie potraktował w 1997 rynki azjatyckie. - Nie zapominajmy również o kryzysie rynku kredytów hipotecznych z 2008 roku! Potem dodaje, że jego zdaniem kryzys to wspaniała okazja do tego, by… zarobić. Witajcie w świecie paradoksów Roberta Kyosakiego, który został wychowany tak, jak większość z nas: jego ojciec, którego w swoim bestsellerze nazwał „biednym”, poradził mu, by poszedł do szkoły i znalazł dobrze płatną pracę. Jak łatwo się domyślić, to nie była rada, dzięki której Kyosaki stał się bogaty.

Radę dotyczącą tego, jak stać się bogatym, dał Kyosakiemu człowiek, który ze szkoły wyleciał, ale za to był jednym z najbogatszych ludzi na Hawajach - gdzie urodził się i dorastał Kyosaki - trener i pisarz pochodzenia amerykańsko-japońskiego. Gdy odsłużył swoje w wojsku (został odznaczony za bycie pilotem podczas wojny w Wietnamie) i oddał daninę ojcu (czyli się wyedukował), zaczął sprzedawać kserokopiarki. To mu nie wystarczyło. Założył jedną firmę – z sukcesem, ale zbankrutowała. Jego następne przedsięwzięcie sprzedawało licencje na koszulki heavymetalowe. Sprzedał biznes i postanowił przejść na emeryturę w wieku… 47 lat. Niebawem wrócił jednak na rynek z genialnym nowym produktem: ucząc inwestowania.

Jaka jest więc rada od bogatego ojca? Podobno mawiał: „Im szybciej poruszają się twoje pieniądze, tym wyższe są twoje zyski i mniejsze ryzyko, które ponosisz”. Co w tym rewolucyjnego?

Według powszechnie panującej opinii dotyczącej finansów powinieneś oszczędzać pieniądze i inwestować długoterminowo. Innymi słowy, rekomendowane jest powierzanie pieniędzy. Ale nie jest to rada bogatego ojca. On zachęca, by zamiast powierzać własne pieniądze – zwiększać szybkość ich obiegu.

Czy po tylu latach od napisania książki, w obliczu zmieniającego się rynku czy choćby zarabiania na bitcoinach te rady są aktualne? - O tak – odpowiada Jakub B. Bączek, który dołączył do teamu trenerów, którzy wzmocnią wystąpienie Kyosakiego w Polsce. -  Robert ma dużą umiejętność upraszczania rzeczywistości. Nie każdy z nas, choć znamy te pojęcia, rozumie tak naprawdę, czym jest inflacja czy deflacja. Czytanie książek naukowych z kolei jest dla wielu Polaków ostatnią rzeczą, o której marzą w sobotni wieczór. Kyosaki potrafi nas jednak wciągnąć w refleksję nad finansami osobistymi i jego wiedza jest wciąż aktualna – odpowiada Bączek. Zresztą o samych bitcoinach i innych cyberwalutach Kyosaki wypowiada się z wielkim szacunkiem. W swojej nowej książce „Fake: Fake Money, Fake Teachers, Fake Assets” pisze wprost, że – w odróżnieniu od złota i srebra, czyli „pieniędzy bożych” i zwykłych walut należących do rządów, wszystkie cyberwaluty to pieniądze ludzkie.

Jakub B. Bączek przyznaje, że jego przygoda z finansami zaczęła się od przeczytania książki Kyosakiego. Po kilku latach od pierwszych operacji uzyskał przychody z wynajmu nieruchomości, a jego firmy mają samodzielne zespoły i odnoszą sukcesy w kilku branżach. Jedna z nich pomagała polskim siatkarzom zdobyć Mistrzostwo Świata w 2014 roku. Opowiada również, że nie było na początku łatwo zaakceptować styl szkolenia Kyosakiego. - Gdyby mi ktoś zaproponował spotkanie inspiracyjne 10 lat temu, byłbym - mówiąc delikatnie - sceptyczny. Przez przypadek znalazłem się jednak na jednym z nich i wkrótce podwoiłem przychody w swojej jedynej wtedy firmie. Kilka jego zdań trafiło w sedno moich rozterek biznesowych. Dziś jestem wdzięczny za tę inspirację, choć oczywiście bez ciężkiej pracy sama inspiracja nie wystarczy – wspomina trener. Zapytany o to, czego dokładnie można spodziewać się po takim szkoleniu, mówi: - Tego typu spotkania to połączenie wiedzy merytorycznej i motywacji. Nie zdziwcie się więc, że po wątku z badaniami naukowymi w tle, ktoś poprosi was o klaskanie w takt dynamicznej muzyki. I choć z boku wygląda to może dziwnie, to będąc w środku, człowiek realnie czuje, jak wzrasta mu energia do realizacji planów, które przyszły mu do głowie właśnie w tej atmosferze.

Krytycy twierdzą, że Kyosaki wzbogacił się głównie na uczeniu innych, jak być bogatymi, a nie na inwestycjach. Pytanie – czy to problem? W obiegu jest aktualnie ponad dwadzieścia parę milionów kopii jego książek, tych, które utrzymują się na listach bestsellerów "New York Timesa". Czy tylu czytelników może się mylić?

Kyosaki będzie w Polsce już w weekend 7-8 maja. Wraz z hasłem „wyborcza20” możecie kupić pod tym linkiem bilety na Wealth Masters Tour z 20-proc. zniżką.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.