Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Kiedyś przeczytałam, że po zjedzeniu posiłku trzeba dać sobie 20 minut na to, by sprawdzić, czy jesteśmy nasyceni. I choć w teorii brzmi to rozsądnie – zanim sięgniesz po dokładkę, pozwól pierwszej porcji trafić do żołądka - to w praktyce trudno to zastosować. A to dlatego, że na ogół jemy w pośpiechu i bez większego zastanowienia, co mamy na talerzu. W święta, teoretycznie rzecz biorąc, mamy więcej czasu (niektórzy wręcz spędzają święta przy stole, z pauzami na wylegiwanie się na kanapie) i moglibyśmy podejść ze sporą refleksją do tego, co i jak jemy, wolimy jednak tego nie robić. Bo sprawimy komuś przykrość, jeśli nie spróbujemy wszystkiego, bo nie wypada odmówić, bo jest dużo przysmaków, które nie pojawiają się na co dzień, bo trzeba czymś się zająć lub dlatego, że jedzenie nie może się zmarnować. Jeżeli spojrzymy na temat w ten sposób, okaże się, że w święta nie tylko bezkrytycznie jemy więcej, ale też dostosowujemy swoje potrzeby do innych. A tak wcale nie musi być.

Jak się nie przejadać?

Oto kilka skutecznych sposobów na to, by nie zakończyć świąt z bólem brzucha i niestrawnością (na co dzień też się przydadzą).

Wypij wodę przed jedzeniem. A dokładnie - około pół godziny przed posiłkiem. To będzie test dla organizmu, czy faktycznie jesteś głodny, czy raczej miałeś ochotę sięgnąć po jedzenie z nudów. Pamiętaj, by nie popijać w czasie jedzenia ani tuż po nim – liczne badania mówią, że picie w trakcie posiłku zaburza proces trawienia. Następnie po szklankę wody sięgnij pół godziny po zjedzeniu posiłku – ułatwi to przyswajanie składników odżywczych z jedzenia.

Przeżuwaj dokładnie. Czy potrafisz powiedzieć, ile razy żujesz każdy kęs żywności? Badania z Uniwersytetu w Birmingham pokazują, że przeżuwamy średnio 7 razy... a powinniśmy od 14 (przy produktach takich jak arbuz) do nawet 40. Zdaniem specjalistów od żywienia najlepiej byłoby, gdybyśmy przeżuwali blisko 32 razy każdy kęs. A to dlatego, że żeby proces trawienia rozpoczął się prawidłowo, pożywienie powinno zostać dokładnie przez nas rozdrobnione i wymieszane ze śliną. Zawarty w niej enzym - amylaza - rozpoczyna proces trawienia, czyli rozkładu węglowodanów zawartych w pożywieniu. Gdy pomijamy etap dokładnego przeżuwania, jemy szybko i niedokładnie. W efekcie do naszego żołądka trafiają zbyt duże kawałki pożywienia, a co gorsze, nie jesteśmy w stanie wyczuć momentu, w którym jesteśmy już najedzeni. Dlatego przy stole warto jeść spokojnie.

Powąchaj jedzenie, zanim je zjesz. Jeżeli mamy się czymś delektować, to musi nam to coś sprawiać przyjemność. Jedzenie powinno dobrze wyglądać i pachnieć. Dlatego warto przy stole zachowywać się niczym japoński turysta – zanim zaczniesz jeść, popatrz na jedzenie, wybierz z dań te, które najbardziej ci się podobają. Zanim nałożysz sobie na talerz, powąchaj, jak dana potrawa pachnie i czy ten zapach jest dla ciebie atrakcyjny. Jeżeli tak, zacznij jeść – spokojnie, bez pośpiechu. Po prostu delektując się.

Usiądź ostatni do stołu. Wtedy nie będziesz jadł oczami i nie obudzisz w  sobie wilczego głodu. A to dlatego, że im dłużej czekamy przy stole na innych, tym bardziej chcemy coś zjeść.

Nie spędzaj dnia przy stole. Święta to także czas spotkań – z rodziną czy przyjaciółmi. Nie oznacza to, że musisz spędzić cały dzień na rozmowy przy stole. W końcu rozmawiać można też na spacerze.

Podziękuj, gdy czujesz się syty. Na końcu najtrudniejsze: nie jedz, gdy nie jesteś głodny. Podziękuj za posiłek bez poczucia winy. Zwłaszcza jeżeli jesteś w gościach. To, że jesz tyle, ile potrzebujesz, oznacza, że dbasz nie tylko o swoje dobre samopoczucie, ale także granice. Pamiętaj, że odpowiadasz tylko za własne emocje, a nie za te babci/dziadka/mamy/taty. I że jesz tylko za siebie, a nie za innych. A jeśli trzeba, niech stół stanie się elementem treningu asertywności.

A jeśli jednak się przejesz? No cóż, praktyka czyni mistrza. Im częściej będziesz ćwiczyć uważność przy stole, tym łatwiej będzie ci zadbać o własne zdrowie i dobre samopoczucie.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.