Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Gdy każdy z nas mówi tylko swoim językiem miłości i nie rozumie języka miłości partnera, to tak jakby jedno mówiło po angielsku, a drugie po japońsku – twierdzi Gary Chapman, twórca koncepcji „Pięciu języków miłości”. Na podstawie swojej wieloletniej praktyki wypracował 5-elementowy model funkcjonowania w relacjach, pozwalający łatwiej rozpoznawać potrzeby emocjonalne swoje i swoich bliskich. Według niego istnieje pięć sposobów „mówienia” i rozumienia miłości. U każdego z nas dominują dwa języki miłości. Znajomość języka, którym posługuje się nasz partner czy partnerka, jest kluczowa, abyśmy oboje czuli się w związku szczęśliwi.

Debiutancka książka Chapmana „Pięć języków miłości” sprzedała się w milionach egzemplarzy, przetłumaczono ją na 50 języków. Poza działalnością literacką terapeuta prowadzi też spotkania, seminaria oraz konferencje, można go także usłyszeć w audycjach radiowych. Pary, które wdrażają w życie jego model, szybko zauważają pozytywne skutki – lepszą komunikację, bliskość w związku, pełne poczucie bycia zauważanym i kochanym.

 Jaki jest twój język miłości?

Jako dzieci uczymy się przyjmować i dawać miłość w określony sposób. Możemy wyrastać w domu, w którym rodzice regularnie nas przytulają i mówią, jak bardzo nas kochają (fizyczny dotyk, słowa afirmacji). Ale może być też tak, że okazują swoją miłość, zawożąc nas na treningi tenisa i organizując weekendowe wyjazdy (drobne przysługi, dobry czas). Może być tak, że przejmujemy języki miłości rodziców jako swoje i uznajemy je za oczywisty sposób komunikowania miłości. Ale w dorosłym życiu, kiedy już budujemy związek z partnerem, możemy zorientować się, że nie odbiera on naszych komunikatów jako wyrazów miłości, pomimo że był to nasz zamiar. Według Gary’ego Chapmana powodem braku porozumienia w związku może być to, że partnerzy okazują i wyrażają miłość na różne sposoby, czyli mają różne języki miłości. Dopiero jak rozpoznają te języki, mogą świadomie budować relację.

5 języków miłości dr. Gary’ego Chapmana

1. Podarunki

Osoby, które posługują się tym językiem miłości, mają tendencję do wyrażania i odczuwania miłości poprzez dawanie prezentów. Ale w prezentach nie tyle ważne jest dla nich samo kupowanie, ile bardziej o bycie na bieżąco z ich upodobaniami i potrzebami, traktowanie ich jako kogoś unikalnego. Chodzi o komunikat: „znasz mnie, więc wiesz, jaki prezent mi kupić”. Ten język miłości wymaga uważności i wrażliwości na różne komunikaty, które wysyła druga osoba. Największą formą obrazy dla osoby, u której ten język miłości dominuje, jest zapomnienie o jej urodzinach lub danie jej nietrafionego prezentu. Nie chodzi jednak o zasypywanie prezentami, spełnianie każdej zachcianki, lecz o dawanie tych trafionych, wymarzonych prezentów. Czasem to może być pudełko czekoladek czy kubek kawy, kiedy najbardziej tego potrzebują.

2. Dobry czas

W dobrym czasie nie chodzi tylko o fizyczną bliskość, ale o robienie czegoś wspólnie i poświęcanie całkowitej uwagi drugiej osobie. Dr Chapman wyjaśnia: „Nie mam na myśli siedzenia na kanapie przed telewizorem. Mam na myśli siedzenie na kanapie z wyłączonym telewizorem, patrzenie na siebie i mówienie”. Osoby, dla których ten język miłości jest wiodący, będą się czuły odrzucone, gdy co pewien czas nie poświęcimy im wyłącznej uwagi. Bezpiecznie się czują, gdy wiedzą, że partner celowo planuje ich wspólny czas, zna ich potrzeby i dba o to, żeby ten wspólny czas był jakościowy.

3. Dotyk

Osoby mówiące językiem dotyku szukają fizycznej bliskości. Dla nich dotyk oznacza: „Dotykasz mnie, więc mnie dostrzegasz, czyli mnie kochasz”, „Czuję się z tobą połączony, bo mnie dotykasz”. Dotykowiec pod wpływem głaskania, przytulania i gładzenia rozkwita. Seks nie jest dla niego najwyższą formą dotyku, która zastąpi wszelkie inne formy czułości. Potrzebuje codziennego bezinteresownego dotyku, jak pogładzenie po plecach podczas wspólnego gotowania, muskanie skóry podczas oglądania filmu, masaż bez okazji, częste obejmowanie i trzymanie się za ręce.

4. Wyrażenia afirmatywne

Chodzi o komunikację werbalną, która jest zachęcająca, pozytywna, aktywna i doceniająca. Pozytywne afirmacje zapewniają coś więcej niż tylko dobre samopoczucie dla tych, którzy je otrzymują. Chodzi o wspieranie słowami i docenianie drugiej osoby. Ludzie, dla których ten język miłości jest ważny, łączą się z tobą wtedy, kiedy mówisz im miłe słowa, ich głównym pragnieniem jest to, aby być lubianym, akceptowanym i słyszeć to od ciebie co jakiś czas. Wszystkie komunikaty krytyczne są dla nich podwójnie raniące. Potrzebują komunikatów, które wyrażają „wierzę w ciebie, kocham cię, doceniam cię”. Ważny jest też ton głosu – powinien zawierać pozytywny ładunek emocjonalny.

5. Drobne przysługi

Chapman opisuje je jako „robienie dla partnera czegoś, o czym wiesz, że chciałby, abyś to zrobił”. Osoby, które mówią tym językiem miłości, oczekują nie deklaracji, ale konkretnych czynów, praktycznej troski o to, co jest im potrzebne, o ich zdrowie, o okazanie wsparcia w trudnościach. Taka przysługa to dla nich komunikat: „Gdy mnie kochasz, pomagasz mi robić rzeczy, które są dla mnie ważne”. Dla takich osób najcenniejsze jest, gdy są zaskakiwane pomocą przez partnera, np. jeśli nie lubią bałaganu w kuchni, że sam pozbiera brudne naczynia i wstawi zmywarkę bez proszenia. Drobne przysługi to dla nich dowód na spostrzegawczość, domyślność i wyczulenie na ich potrzeby.

Jak rozpoznać swoje języki miłości?

Według dr. Gary'ego Chapmana przede wszystkim ważne jest, żeby sobie uświadomić, w jaki sposób najczęściej wyrażamy swoją miłość do innych. Jeśli często prawisz innym komplementy i sam najlepiej czujesz się, gdy inni cię chwalą, doceniają, mówią miłe rzeczy, to „wyrażenia afirmatywne” są twoim językiem miłości. Jeśli ważne są dla ciebie wspólne chwile spędzane z osobą, na której ci zależy i najbardziej cenisz czas, który twój parter poświęca wyłącznie tobie, odkładając inne sprawy na bok, to „dobry czas” jest twoim językiem miłości. Jeśli lubisz dawać innym prezenty i uwielbiasz, gdy parter zaskakuje cię jakimś drobiazgiem wyszukanym specjalnie dla ciebie, to właśnie „prezenty” są twoim językiem miłości. Jeśli wyrażasz miłość poprzez małe przysługi, troszczenie się o zaspokajanie potrzeb twojego partnera, to „drobne przysługi” są twoim językiem miłości. Jeżeli z kolei okazujesz miłość poprzez przytulanie, dążysz do drobnych gestów czułości, a gdy nie dostajesz ich od swojego partnera, czujesz się zaniedbany, to właśnie „dotyk” jest twoim językiem miłości. 

Drugi sposób to zwrócenie uwagi, na co najczęściej się skarżymy. Narzekanie może być źródłem wartościowych informacji o nas i o naszym parterze. „Moglibyśmy wreszcie gdzieś wyjechać tylko we dwoje” – tego typu skarga wskazuje, że twoim językiem miłości jest „dobry czas”. „Przez cały dzień do mnie nie zadzwoniłeś ani nie wysłałeś żadnego miłego SMS-a” – to prośba o „wyrażenia afirmatywne”. „Byłeś trzy dni w delegacji w Brukseli i nic mi nie przywiozłeś?” – tego typu skarga wskazuje na to, że „podarunki” są twoim językiem miłości. „Możesz dziś sprzątnąć kuchnię i wstawić zmywarkę?” – to prośba o bycie zaopiekowanym poprzez „drobną przysługę”. „Przytul mnie, przez cały dzień nie mieliśmy bliskości” – taka skarga wskazuje, że twoim językiem miłości jest „dotyk”. 

Można też zrobić online test opracowany przez dr. Gary’ego Chapmana: 5lovelanguages.com

Dr Gary Chapman robi jedno ważne zastrzeżenie – nie wystarczy tylko rozpoznać język miłości partnera, trzeba jeszcze tę wiedzę wykorzystywać w praktyce, czyli troszczyć się o partnera w jego języku miłości. To praca na całe życie – nie można pozostawiać relacji samym sobie, trzeba o nią dbać każdego dnia, inaczej zwiędnie jak niepodlewana roślina.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.