Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

– Oszukujemy wtedy, gdy jakiś temat/problem sprawia nam trudność. Kłamstwo jest wskaźnikiem, gdzie mamy deficyt u siebie: np. poczucia własnej wartości czy w umiejętnościach komunikacyjnych. Ale też kłamstwo pomaga nam budować nasz obraz świata – chcemy widzieć świat w określony sposób – mówi Agnieszka Kozak, coacherka i dyrektorka programowa Instytutu Dobrego Życia.

 Dr Barbara Greenberg, psycholożka kliniczna i ekspertka w zakresie komunikacji między rodzicami i dziećmi, zauważa, że kłamstwo w komunikacji z dzieckiem jest możliwie najgorszą opcją. Dlatego przytaczamy 5 powodów, dla których, zdaniem ekspertki, nie wolno oszukiwać dzieci.

Powody, dla których nie warto oszukiwać dzieci

  1.  Dziecko czuje, gdy coś jest nie tak. Dlatego udawanie, że wszystko jest w porządku, gdy w rzeczywistości mamy problem, nie jest najlepszym rozwiązaniem. Między innymi dlatego, że dzieci reagują bardzo emocjonalnie, a ich wyobraźnia pracuje niezwykle szybko. W efekcie nieduży problem może w głowie dziecka urosnąć do monstrualnych rozmiarów. A przecież zupełnie nie o to chodzi. Ale też, jeżeli rodzinne problemy nie są dzielone, to kiedy zostaną ujawnione, mogą wywołać szok. Dlatego lepiej powiedzieć dziecku o tym, co nas trapi. Przy czym zawsze musimy dopasować rodzaj informacji i formę przekazu do wieku dziecka.
  2. Kłamstwo podkopuje poczucie bezpieczeństwa. Gdy prawda wyjdzie na jaw, a wydarzy się to na pewno, to nie tylko rodzic straci swój autorytet w oczach dziecka, ale przede wszystkim dziecko może poczuć się zranione. Kłamstwo sprawia, że dziecko traci zaufanie do rodzica, ale również osłabia się jego poczucie bezpieczeństwa. Ponadto gdy oszukujemy, dziecko zaczyna czuć się niekochane i nieważne. Jeżeli więc doszło do sytuacji, w której oszukałeś, przeproś i przyznaj się do winy. Najgorszym wyjściem będzie udawanie, że nic się nie stało. W końcu rodzic też może popełniać błędy, a przyznanie się do nich także jest sztuką.
  3. Oszukując swoje dziecko, pokazujesz, że kłamstwo jest akceptowalne. A tak przecież nie jest. Co więcej, im częściej kłamiemy, tym do trwalszych zmian w mózgu doprowadzamy. Dzieje się tak, ponieważ gdy często kłamiemy, nasze ciało migdałowate przestaje uruchamiać poczucie winy. A gdy tak się stanie, z oszukiwania zaczynamy czerpać przyjemność (receptory odpowiedzialne za tę umiejętność umiejscowione są tuż przy ośrodku przyjemności w mózgu). Czyli jak skłamiemy pięć razy, za szóstym przyjdzie nam to dużo łatwiej, a do tego sprawi nam przyjemność – mówi Aga Kozak.
  4. Zastanów się, kogo tak naprawdę chcesz chronić? Niezależnie od tego, czy oszukujesz po to, by ochronić dziecko przed swoimi problemami, czy raczej po to, by nie musieć wyjaśniać lub tłumaczyć się ze swoich zachowań, prawdopodobnie robisz to głównie z powodów czysto egoistycznych.
  5. Mówiąc dzieciom prawdę, pokazujesz, jak sobie radzić ze stresem. Im wcześniej nauczysz się mądrze reagować na stresory, tym szybciej i łatwiej się na nie uodpornisz. Nauczysz też dzieci radzenia sobie z trudnościami i rzeczami, które powodują u ciebie dyskomfort.

Dlatego nie bój się mówić prawdy dziecku, bo nawet ta najgorsza jest najlepszą opcją dla budowania wzajemnych relacji, zaufania, ale także dla rozwoju i poczucia własnej wartości dziecka.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.