Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
  1. Skłonność do otyłości. Po dziadkach dziedziczymy cechy wyglądu i charakteru czy skłonności do chorób, a nawet, jak się okazuje, do otyłości czy przejadania się. Stwierdził to dr Lars Bygren z Instytutu Karolinska w Sztokholmie, który w 2002 roku odkrył, że jeśli dziadkowie ze strony ojca w dzieciństwie się przejadali, ich wnuki częściej niż rówieśnicy mieli skłonność do przejadania się i chorób związanych z otyłością.
  2. Lęki i traumy. Psychoanaliza, psychogenealogia, a także epigenetyka potwierdzają, że oddziałują na nas także emocje naszych praprababć, szczególnie te związane z traumatycznymi przeżyciami. Tę obserwację potwierdziły badania prof. Armena Goenijana z University of California w Los Angeles. Uczony badał osoby, które przeżyły trzęsienie ziemi w 1988 roku w Armenii. Okazało się, że wiele lat po katastrofie niepokój i stany lękowe odczuwali nie tylko świadkowie zdarzenia, ale także ich dzieci, które przyszły na świat kilka lat po trzęsieniu ziemi. 
  3. Zaradność czy wytrwałość. Ale po dziadkach możemy też dziedziczyć pozytywne zasoby, np. umiejętność radzenia sobie w trudnych sytuacjach życiowych, wytrwałość, przedsiębiorczość. Dostajemy przekaz transgeneracyjny, bywa, że wnuczka powtarza wybory babki albo prawnuk czerpie z zasobów pradziadka.

 Jak zrobić genogram?

  • Wystarczy, że mamy ogólną wiedzę na temat naszych przodków do trzech pokoleń wstecz. I że pamiętamy historie rodzinne, anegdoty, które często mówią nam więcej o osobowościach pradziadków niż fakty i daty. Genogram to rodzaj rozbudowanego drzewa genealogicznego, na którym zaznaczamy nie tylko imiona, nazwiska, daty, konotacje rodzinne, ale też relacje, ważne wydarzenia, kontekst społeczno-kulturowy. Oddzielamy wydarzenia pozytywne od trudnych przeżyć. Chodzi nie tyle o same fakty, ile o znalezienie połączeń, zależności, pewnych wzorców, czegoś, co się powtarza między pokoleniami. Możemy zauważyć np., że kobiety w rodzinie były bardzo silne, musiały radzić sobie bez mężczyzn, w linii męskiej powtarza się jakaś choroba lub że pewna cecha pojawiała się u różnych członków rodziny (smykałka do handlu, zaradność, swoboda wypowiedzi).
  • Najwięcej odpowiedzi na temat naszej rodziny i nas samych mogą nam przynieść historie osób, które zostały przez rodzinę w jakiś sposób napiętnowane, odrzucone, czyli rodzinne czarne owce. Każde wykluczenie, np. z powodu złego czynu, mezaliansu czy choroby psychicznej rzutuje bowiem na cały system rodzinny. To może być osoba, która nie przystaje do jakiegoś wzorca rodzinnego – choćby dziadek, który przegrał w karty fortunę rodzinną i był awanturnikiem. Gdy się takiej osobie przyjrzymy głębiej, zrobimy wywiad rodzinny, może się okazać, że odkryjemy wiele nowych informacji dotyczących tej osoby, jej motywacje, zależności. Być może wartość, która wiąże się z tą osobą, jest cały czas w naszej rodzinie obecna? Warto się zastanowić, co możemy zrobić, żeby taką historię domknąć. I wziąć od przodka to, co może nas wzmocnić.
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.