Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Ile minut dla głowy, a ile dla ciała?

15 minut by się odstresować. W takim czasie dorosła kobieta przechodzi około kilometra. To mniej więcej tyle, co odległość między dwoma przystankami autobusowymi w Warszawie. A czy wiesz, że już jeden kilometr marszu pozwoli ci się odstresować? – dzieje się tak, ponieważ, jak pokazują amerykańskie badania, już w czasie szybkiego, kilometrowego marszu obniża się poziom kortyzolu i ciśnienia krwi.

Chodzenie „w kółko" podczas trudnej rozmowy telefonicznej, jak wynika z badań opublikowanych w „Psychology Today", sprawi, że będziesz bardziej opanowana i bardziej racjonalnie podejdziesz do problemu.

30 minut dla zdrowego serca. Z badań Harvard Medical School wynika, że spacer trwający co najmniej 30 minut chroni układ krwionośny i może zapobiec zawałowi serca. Im szybsze tempo spaceru – tym większy wysiłek, dlatego ważne, by przechadzka na świeżym powietrzu była dostosowana do naszej kondycji. Dobrze też spacerować nie rzadziej niż trzy razy w tygodniu – wtedy będzie miało to realny wpływ na nasze zdrowie.

45-minutowy marsz w szybkim tempie będzie zbawienny dla naszej kondycji. Im częściej i szybciej będziemy spacerować, tym większą odległość będziemy pokonywać i tym lepiej będziemy się czuć. Będziemy bardziej dotlenieni, a za sprawą serotoniny i endorfiny – hormonów wydzielanych podczas wysiłku – szczęśliwsi. To z kolei sprawi, że będziemy mieć więcej energii i siły do działania. A jeśli uda nam się spacerować regularnie przez trzy miesiące, marsze staną się zdrowym nawykiem.

60 minut szybkiego marszu przynajmniej trzy razy w tygodniu. Zdaniem fizjologów z Uniwersytetu w Utah to jest minimalny wysiłek potrzebny do walki z nadwagą. To dlatego, że dopiero po około 35 minutach ćwiczeń lub szybkiego marszu nasz organizm zaczyna spalać zapasy tłuszczowe gromadzone w tkankach. Jeśli nie lubisz chodzić na siłownię, wygospodaruj godzinę na szybki spacer i postaraj się przejść około sześciu kilometrów. Po miesiącu regularnych treningów i zdrowej diety zmiany powinny być widoczne. Zamiast się ważyć – mierz obwody: tłuszcz jest znacznie lżejszy od mięśni, które przy okazji marszu zaczniesz budować.

Technologia pomoże ci się zmotywować

Jeżeli jesteś typem „kanapowca", dla którego benefity wynikające z spacerowania nie są wystarczająca motywacją – zwłaszcza gdy jest zimno i szybko robi się ciemno, potraktuj przechadzki jako pretekst do zainwestowania w siebie.

Dlatego, jeżeli jesteś fanem nowych technologii, zastanów się nad zakupem opaski typu smartband lub sportowego smartwatcha. Ten drugi, poza odległością i liczbą kroków, pozwoli zmierzyć ci tętno, pokaże ile kalorii udało ci się spalić oraz tempo, w jakim się poruszasz.

Jeśli jednak nie chcesz wydawać pieniędzy na kolejny gadżet, wystarczy ściągnąć jedną z wielu dostępnych aplikacji sportowych na smartfona. Pamiętaj tylko o uruchamianiu aplikacji przed każdym spacerem. Zaletą jest możliwość pochwalenia się „zrobionymi" kilometrami na Facebooku i zgarnięcie lajków od znajomych. Niektóre z aplikacji za dodatkową opłatą zaoferują ci plan treningowy, dzięki któremu masz szansę stać się nie tylko bardziej fit, ale też zdrowszy.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.