Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Tekst pochodzi z newslettera Seks na "Wysokich Obcasach". Zapisz się na te i pozostałe nasze newslettery.

Skąd wiem, że nie tylko mnie się nie chce? Bo przeczytałam o tym, że dyrektor generalny potentata na rynku prezerwatyw, firmy Durex, mówi wprost, że sprzedaż kondomów spada od początku pandemii koronawirusa. W rozmowie z biznesową stacją CNBC Laxman Narasimhan powiedział wprost, że pandemia COVID-19 spowodowała powszechną niechęć do kontaktów intymnych. Nie spotykamy się, nie ma szansy na nowy romans, stare romanse padły podczas lockdownu...

Podobno niełatwo jest też parom. Choć wydawałoby się, że zamknięcie w domu i praca zdalna mogą wpływać na częstsze zbliżenia, to dyrektor informuje, że epidemia wywołała również w wielu parach niechęć do uprawiania seksu. Naraishman mówił na ten temat już w kwietniu, powołując się na badania przeprowadzone wśród Brytyjczyków. Korporacja, do której należy Durex, odbije sobie straty na artykułach higienicznych – czyli min. płynach antybakteryjnych. Ale jak my sobie odbijemy?

Nie wiem, ale przy okazji przypomniał mi się temat seksu i smutku. I to słynne powiedzenie Arystotelesa, że  „każde zwierzę po stosunku płciowym jest smutne z wyjątkiem koguta, który wtedy pieje”. I wpisałam w wyszukiwarkę „płacz po orgazmie” – co się okazało, jest już na to nawet oficjalna, naukowa nazwa! Choć jest też lekko sentymentalna i romantyczna w stylu Jean Seberg z „Do utraty tchu”...

PCT to bowiem post-coital tristesse, inaczej dysforia lub nastrój dysforyczno-depresyjny. Objawia się uczuciem przygnębienia, rozdrażnienia i niepokoju, ale też płaczem. Nie trwa to zazwyczaj długo, bo parę minut do paru godzin, ale doświadczyło jej choć raz w życiu ponad 46 proc. badanych.

Przyczyny? Od psychologicznych po zwykły koktajl hormonów, którym „się coś pomyliło” i stworzyły nie taki koktajl jak zwykle – zazwyczaj produkujący u nas poczucie głębokiego relaksu, odprężenia i radości (a przy okazji redukujący ból, ułatwiający zasypianie, wzmacniający układ odpornościowy).

W "Wysokich Obcasach" obiecujemy się tematem płaczu po seksie zająć wnikliwiej, a wam życzymy jednak, żebyście mieli ochotę na zbliżenia i nie płakali/ły, chyba że to lubicie (bo ja na przykład lubię!).

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.