Uwielbiam kino, bywam tam często, nawet sama. Ostatnio wybrałam się na film, którego głównym bohaterem jest gej, gwiazda filmów porno. W filmie nie chodzi o pokazanie pracy aktora porno, ale pojawiają się sceny męskiego seksu.

Tuż przed rozpoczęciem seansu do sali wszedł mężczyzna, który przecisnął się przez rząd, w którym siedziałam i zajął miejsce tuż obok mnie. Od razu usiadł w dość szerokim rozkroku, umieszczając swój plecak pomiędzy nogami i właściwie od początku czułam, że opiera się o moją nogę.

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej