Rozmowa z Alexem Atalą, jednym z najważniejszych współczesnych szefów kuchni. Atala w 1999 r. założył restaurację D.O.M. w Sao Paulo, która w 2012 r. zajęła czwarte miejsce w rankingu najlepszych restauracji na świecie konkursu San Pellegrino. Rok później założył fundację ATA wspierającą zrównoważone metody produkcji żywności. Jest autorem czterech książek kulinarnych i ma swój program telewizyjny.

––––––––––

Ada Petriczko, Karol Kotarski: W 1994 roku, po latach spędzonych w Europie, wróciłeś do Brazylii, żeby zdekolonizować tutejszą kuchnię.

Alex Atala: Kiedy zakładałem pierwszą restaurację, czyli D.O.M. w Sao Paulo, Brazylijczycy traktowali nasze smaki po macoszemu. Snobizmem była kuchnia hiszpańska, japońska czy francuska. Czułem, że to nonsens. Dziś, po 30 latach w restauracjach, jestem pewien, że brazylijska kuchnia nie jest najgorsza.

Brazylia zajmuje pół kontynentu. Czy istnieje jakiś element, który spaja kuchnię Amazonii, lasu atlantyckiego i Bahii?

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej