Irena ma 48 lat, jej córka Dagny 22. Od kilku lat nie mogą dojść do porozumienia, jest między nimi przepaść. Dagny była zawsze oczkiem w głowie Ireny, ale kiedy poszła na studia, wszystko się zmieniło. Irena dostrzegła, że jej ukochana dziewczynka jest już dorosłą kobietą, że podoba się mężczyznom. Dotychczas to Irena była tą najatrakcyjniejszą w rodzinie, to za nią oglądał się każdy mężczyzna. - Teraz zbieram komplementy wyłącznie dotyczące tego, jaką mam ładną córkę.

Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej