Często relacje rodziców z dziećmi są opisywane, ale też przeżywane jako walka. Jest walka o zasypianie, jedzenie, rytm dnia, potem o to, by dziecko nas słuchało, wstawało na czas, miało porządek w pokoju, myło zęby... Czy rodzicielstwo to naprawdę pole bitwy?

ULA MALKO: Zacznijmy może od tego, że zdecydowana większość rodziców naprawdę chce jak najlepiej dla swoich dzieci. Jednocześnie borykają się z codziennością, stresem, często z niepewnością i brakiem pomysłu na to, jak mają sobie radzić z różnymi trudnymi sytuacjami.

Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej