Dlaczego jedni ludzie wpadają w tzw. emocjonalne pułapki przeszłości i ciągną się za nimi bolesne wspomnienia, a inni nie?

Zacznijmy od postaw.

Czyli?

Od tego, jak działa nasz mózg. To bardzo złożona sieć z mnóstwem neuronów. Wszystko, co się z nami dzieje, czego doświadczamy, przekłada się na aktywność impulsów elektrycznych i sygnałów chemicznych. Tzw. reguła Hebba głosi, że gdy w naszym mózgu równolegle „odpalają się” różne sieci, to zaczynają się one ze sobą łączyć.

Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej