W pracy, w domu, na imprezach matki narzekają na córki, córki na matki. Co się dzieje?

Matki często widzą swoje samodzielne córki w roli dzieci, a te nie dostrzegają w matkach osób, które mają inne sfery aktywności niż macierzyństwo.

Córki nie widzą w swoich matkach kobiet, które mogą być kochankami, mieć swoją pracę zawodową i pasje, równie istotne jak posiadanie dzieci.

Dlaczego?

Bo mitologizujemy i celebrujemy macierzyństwo, tak jakby kobieta zostając matką, traciła swoją osobowość i chęć działania w innych sferach.

Pozostało 97% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej