Alicja Długołęcka – edukatorka seksualna, pedagożka, wykładowczyni. Właśnie ukazała się jej „Zwykła książka o tym, skąd się biorą dzieci” (wyd. Czarna Owca)

Katarzyna Pawłowska: Napisała pani „Zwykłą książkę o tym, skąd się biorą dzieci”. Dlaczego ona jest „zwykła”?

Alicja Długołęcka: „Zwykła”, czyli „normalna”. Oparta na szczerej, otwartej rozmowie, w której granice mogą postawić również dzieci.

Bo to właśnie one wyznaczają obszary, o których rozmawiamy. Kilka lat temu usiadłam z dzieciakami w wieku 7-10 lat i ustaliliśmy, jak ich zdaniem taka książka o dojrzewaniu i seksualności powinna wyglądać.

Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej