Zapisz się na newsletter "Wysokich Obcasów" i czytaj teksty z sobotnich wydań magazynu już w piątki

Amália Rodrigues wchodzi na scenę kołyszącym krokiem. Jeszcze nie zaczyna śpiewać, na razie brzdąkają na 12-strunowych gitarach jedynie dwaj akompaniatorzy. Wydaje się jej, że słyszy: „Fadista! Fadista!” (kobieta śpiewająca fado). Że okrzyki są wyrazem adoracji i zachwytu, do jakiego przywykła. Po chwili jednak dociera do niej, że słowem na „f”, jest „fascista” (faszystka).

Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej