Katarzyna Seiler: Gdyby Izabela Czartoryska mogła być gościem w jednym z pani programów, jakie pytanie by jej pani zadała?

Magda Mołek: Myślę, że musiałabym zrobić ten program w trzech odcinkach. Miała długie i piękne, pewnie też i trudne, ale nieprawdopodobnie bogate życie. Żyła w czasach, w których nawet arystokratki miały jedno, góra dwa zadania - dotrzymywać towarzystwa albo rodzić dzieci i zapewnić przedłużenie rodu. Izabela Czartoryska nie mieściła się w żadnej kategorii. Albo inaczej - łączyła obie kategorie.

Zawdzięczamy jej podstawy muzealnictwa w Polsce, szkoły podstawowe, włączała się w politykę tamtego okresu. Do tego, mówiąc delikatnie, miała bogate życie erotyczne. Była piękną kobietą, która szybko rozkochiwała w sobie mężczyzn, głównie wpływowych. Do tego była dowcipna, inteligentna, dobrze wykształcona (jak na tamte czasy i standardy). A z drugiej strony była bardzo opiekuńcza.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej