Zofia Pinchinat-Witucka– prezeska fundacji Polska-Haiti. Urodziła się w Kostaryce w rodzinie haitańsko-polskiej. Zanim utworzyła fundację, pracowała w Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości w Centrum Informacji Europejskiej, w którym odpowiadała za public relations. Jako nauczycielka języka polskiego i francuskiego pracowała na Sorbonie oraz uczyła w Paryżu dzieci polskich emigrantów. Zna biegle cztery języki: polski, francuski, hiszpański i angielski. Mężatka, matka trojga dzieci

Miałam farmę w Afryce…” – tak zaczyna „Pożegnanie z Afryką” Karen Blixen. Ty swoją opowieść możesz zacząć od słów: „Mam szkołę na Haiti”.

Nie mam! Wspieram budowę, bo wiem, jakie to ważne. A jeśli chodzi o farmy – ważne miejsca w mojej geografii życiowej – to miałam ich wiele, tyle że nie w Afryce…

A dlaczego szkoła?

To fundament. Trzęsienie ziemi w 2010 roku nazywane jest na Haiti „3xé”, bo zniszczone zostały szkoły (écoles), kościoły (églises), budynki publiczne (édifices publiques). Cała infrastruktura. To było rozległe trzęsienie. Haiti ma kształt rozwartej paszczy krokodyla. Epicentrum objęło całą dolną szczękę. Zginęło między 100 tys. a 300 tys. ludzi.

Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej