Lekarze mówili, że jestem wyjątkowa. To nie są przechwałki ani brak skromności. Jak prawie 100 tys. kobiet w Polsce mam mutację genu BRCA1. To tykająca bomba. Ponad 80 proc. szans, że dopadnie cię rak piersi.

O swojej „wyjątkowości” dowiedziałam się w 2006 roku. Oczekiwałam wtedy narodzin pierwszego dziecka. Dla mnie magiczny czas, a dla mojej siostry początek walki z rakiem piersi. Mama zaczęła kojarzyć fakty. Jej starsza córka ma raka piersi, siostra jej męża umarła na raka piersi.

Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej