Dorota Wodecka: Przelicytowałaś?

Marta Lempart: W jakim sensie?

Uparłaś się na jedynkę dla siebie.

Nie. Zobacz, jak to jest mocne w języku, pisała o tym Dorota Warakomska – mężczyźni negocjują, a kobiety się awanturują. Upierają, jak dzieci. Na zaproszenie tzw. Lewicy negocjowałyśmy z nimi wejście Ogólnopolskiego Strajku Kobiet do ich koalicji. Miałyśmy powołany zespół negocjacyjny, z odpowiednim upoważnieniem i pakietem negocjacyjnym, w którym był parytet 50/50 na „jedynkach”, na listach, i suwak (naprzemienne ułożenie kobiet i mężczyzn na listach) oraz w odniesieniu do list – osiem kandydatek wskazanych przez nas do startu oraz cztery nazwiska osób startujących z partii tworzących koalicję, ale przez nas popieranych w walce o dobre miejsce na liście.

Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej