Jeśli uda się człowiekowi zamieszkać na Marsie, do zasiedlania planety wcale nie będzie konieczna  obecność na niej obu płci. Naukowczynie z hiszpańskiego instytutu Dexeus Women’s Health wykazały, że do kolonizacji wystarczą kobiety i postawione na Marsie banki spermy.

Tak samo ruchliwe

O wynikach swoich badań DWH poinformowało pod koniec czerwca na dorocznym spotkaniu Europejskiego Towarzystwa Rozrodu Człowieka i Embriologii w Wiedniu.

Jak pisze „The Guardian”, naukowczynie poddały badaniom płodności i ruchliwości próbki nasienia – pobrane od dziesięciu zdrowych mężczyzn – w warunkach zbliżonych do tych, jakie mogą panować w przestrzeni kosmicznej.

Ich analiza wykazała, że zamrożone plemniki poddane mikrograwitacji – np. jedna grupa plemników została poddana procesowi za pomocą małego samolotu akrobacyjnego – zachowują podobne cechy do próbek plemników przechowywanych na Ziemi.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej