Rok 1989

17 maja, czyli dziewięć dni po tym, jak wyszedł pierwszy numer „Gazety”, po raz pierwszy na jej łamach pojawiło się słowo „łóżko”: „69 łóżek w szpitalach i sanatoriach przypada na 10 tysięcy Polaków. W 1970 było ich 74. W Austrii jest ich 110, a za miedzą, w Czechosłowacji - 102. Stan zdrowotny Polaków jest zatrważający. »Solidarność« ogłosiła radykalny program naprawy służby zdrowia (...)”.

A więc zaczęło się od remanentu.

30 maja (drugi tekst ze słowem „łóżko”): „Procent małżeństw w Polsce posiadających oszczędności powyżej 100 tysięcy złotych – 25. Łóżko dziecięce tylko w Pewexie - 102 dolary. Cena dolara 39 503 zł. Rozwód przez zespół adwokacki 120 tysięcy złotych (...)”. Czyli większości Polaków nie stać ani na rozwód, ani tym bardziej na łóżeczko dla dziecka. Nic więc dziwnego, że piją: „6,8 litra 100-procentowego alkoholu wypił statystyczny Polak w 1988 roku. Przed wojną było to blisko 6 razy mniej, w roku 1954: 3,1 litra (...). Blisko 900 tysięcy osób dziennie przekracza próg nietrzeźwości. Izb wytrzeźwień jest 53, łóżek odwykowych 3370; brakuje ich blisko 2000 (...)”.

Pozostało 97% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej