Eri Kawai ma 33 lata, ukończyła Liberal Arts na prestiżowym uniwersytecie Waseda w Tokio. W Ishinomaki przez trzy i pół roku razem z AP Bank przygotowywała Reborn Art Festival, który przez sztukę angażuje mieszkańców w odbudowę życia w zniszczonym przez tsunami mieście. Jego druga edycja odbędzie się latem tego roku

Katarzyna Boni: W marcu 2011 roku tsunami zalało prawie połowę 145-tysięcznego miasta, zniszczyło 50 tys. budynków. Zginęło 3,5 tys. osób. Znam mężczyznę, który spod gruzów wyciągnął uwalane błotem ciało matki. Jedyne, na czym mógł się skupić, to to, że nie miał kawałka czystej szmatki, by je obmyć. Kiedy odwiedzałam go cztery lata po tsunami, w jego domu ciągle było pobojowisko. Rybacy nie mieli już łodzi, żeby wypływać na połów. Wielu ciągle mieszkało w domach tymczasowych – blaszanych kontenerach. A ty tam ściągnęłaś prace wybitnych artystów: Yayoi Kusamy, Nam June Paika, Josepha Beuysa i wielu innych. Po co?

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej