„Może mężczyźni częściej biją, ale za to kobiety częściej znęcają się psychicznie”. Takie komentarze są pod każdym artykułem o przemocy psychicznej. Czy to prawda?

- Kobiety stosują przemoc wobec mężczyzn najczęściej w odwecie. Nie mówię, że tak jest zawsze, są oczywiście kobiety, które stosują przemoc z innych powodów. Jednak w większości przypadków, z którymi się stykamy w „Niebieskiej Linii”, to kobieta jest tak zagoniona w kozi róg przez partnera, że się broni. A ponieważ z pięściami się na niego nie rzuci, bo przegra, to mu przynajmniej nawtyka. Mężczyzn jest bardzo łatwo zranić. Kobiety z powodu wielowiekowej niskiej pozycji społecznej wyhodowały sobie grubą skórę: nawet jeśli o nas mówią źle, to swoje wiemy i przetrwamy. A mężczyźni, którzy nie byli przez wieki poddawani krytyce, biorą to dziś na tzw. miękki brzuszek i mówią: „Ale jak to? Zawsze było wszystko fajnie, a teraz nie jest?”. Mówię to lekkim tonem, ale bynajmniej nie lekceważę ich uczuć. Krzywda to krzywda. Przemoc, nawet w odwecie, to wciąż przemoc.

Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej