„Klinika budząca zaufanie” - takim hasłem reklamuje się moskiewska sieć centrów medycznych Best Clinic. Głośno zrobiło się o niej pod koniec listopada za sprawą dziennikarzy redakcji Meduzy. Dziennikarze odkryli, że w klinice, która oferuje zabiegi i konsultacje niemalże z każdej dziedziny medycyny, można przeprowadzić również zabieg klitoridektomii, czyli obrzezania kobiet.

Z informacji podanych na stronie kliniki wynikało, że zabiegowi poddawane są dziewczynki od 5. do 12. roku życia, tzn. przed osiągnięciem dojrzałości płciowej. O stopniu obrzezania decydować mieli opiekunowie „pacjentki”, rzecz jasna po uprzedniej konsultacji z ginekologiem. W moskiewskiej klinice można bowiem dokonać trzech (z czterech wyróżnianych przez WHO) typów obrzezania: wycięcia napletka łechtaczki i łechtaczki lub jej części, wycięcia napletka łechtaczki, łechtaczki i warg sromowych lub ich części oraz infabulacji, polegającej na wycięciu części lub całości genitaliów zewnętrznych i późniejszym zaszyciu pozostałości warg sromowych tak, aby powstał niewielki otwór umożliwiający oddawanie moczu i krwawienie miesiączkowe. Według cennika dostępnego jeszcze kilka dni temu na stronie kliniki cena zabiegu zaczynała się już od 49 990 rubli, czyli ok. 2 815 zł, za zabieg z dodatkowym znieczuleniem i opieką medyczną w czasie rekonwalescencji klinika życzyła sobie opłaty wysokości 70 000 rubli – ok. 3 942 zł.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej