W noc z 29 na 30 października w rosyjskim mieście Ufa doszło do przestępstwa, o którym od niemal tygodnia krzyczą nagłówki pierwszych stron gazet. W tamtejszym rejonowym oddziale spraw wewnętrznych trzech policjantów zgwałciło swoją koleżankę z pracy, 23-letnią śledczą. Z pierwszych podanych do informacji publicznej wiadomości dowiedzieć można się było niewiele: sprawców było trzech, gwałt miał charakter zbiorowy, podejrzani policjanci zostali zatrzymani, a prokuratura na podstawie zeznań ofiary wszczęła śledztwo.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej