Urszula Dudziak – wokalistka jazzowa, kompozytorka. Początkowo zajmowała się tradycyjną muzyką jazzową, później zafascynowała ją muzyka wykorzystująca urządzenia przetwarzające głos. „Los Angeles Times” w 1979 r. mianował ją Śpiewaczką Roku. Nagrała około 50 płyt, dzieliła estradę z takimi artystami, jak: Bobby McFerrin, Herbie Hancock, Dizzy Gillespie, Sting. Jej piosenka „Papaya” z roku 1976 stała się w 2007 hitem na Filipinach, w Azji i Ameryce Południowej, gdzie dodano do niej charakterystyczny taniec „papaya dance”. Autorka książek „Wyśpiewam wam wszystko” i nowo wydanej „Wyśpiewam wam więcej”

Urszula Dudziak: Jestem zodiakalną Wagą – czyli mam raz tak, raz tak – i żeby osiągnąć równowagę, potrzebuję dystansu, czasu i zrozumienia procesów, które się toczą wokół mnie.

Wiem, że jak się czymś „podpalę”, to lecę. I mówię sobie wtedy: „Uważaj, Ula, za dużo jest w tym emocji, a wiesz dobrze, czym to grozi”. Ja potrzebuję – jak to William Butler Yeats pięknie kiedyś ujął – „rzucić chłodnym okiem na życie i śmierć”.

Aga Kozak: A jak tak teraz rzucasz chłodnym okiem, to co widzisz? Bo ja widzę, że łatwo nam nie jest. I kobietom, i mężczyznom.

Ależ oczywiście! Ale to my, kobiety, jesteśmy ciągle w gorszej sytuacji.

Proces docenienia nas, zmiany myślenia o nas jest bardzo powolny. Ciągle druga strona nie rozumie, że naprawdę możemy pomóc: i w rodzinie, i na podwórku, na ulicy, w państwie i na świecie, i na naszej planecie.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej