Wracam zmęczona z pracy do domu, zjadam coś w biegu, odpalam komputer i robię to, z czym nie wyrobiłam się w biurze. Jestem zła, wolałabym spędzić czas z rodziną albo poleżeć na kanapie. Czy to czują dzieci, gdy odrabiają prace domowe?

Tak, te sytuacje są bardzo podobne. Zarówno w pracy, jak w szkole funkcjonujemy na innych zasadach niż w domu, mamy inne obowiązki, inne relacje. Kiedy coś, co jest specyficzne dla środowiska szkoły lub pracy przenosimy do sfery prywatnej, czujemy się sfrustrowani, buntujemy się. 

Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej