Wywiad ukazał się w "Wysokich Obcasach Extra" w czerwca 2011 roku.

Paulina Reiter: Koleżanki po pięćdziesiątce mówią mi, że czują się, jakby znikały. Że przestają być zauważane.

dr. Alicja Długołęcka: Kobiety w tym wieku stają się niewidzialne nie tylko dla mężczyzn, ale w ogóle dla swoich dzieci i na rynku pracy. To absurdalne, bo 50-letnia kobieta jest w pełni sił twórczych - jest zdrowsza niż przeciętny rówieśnik płci męskiej, ma dużo życia przed sobą, doświadczenie, dystans, nie jest tak emocjonalnie zaangażowana w miłości, związki i rodzicielstwo, nie ma już nawet wahań hormonalnych - jest idealnym pracownikiem. A jest to najbardziej dyskryminowana zawodowo grupa. Uważa się, nie wiadomo na jakiej podstawie, że taka kobieta jest sfrustrowana, nienowoczesna i mało operatywna. Przeciętny pracodawca, zarówno mężczyzna, jak i kobieta, o wiele chętniej przyjmie do pracy niedoświadczoną 23-latkę. Dlaczego? Bo kobiety doświadczone mają większe wymagania finansowe? Niestety, to też nie jest prawda.

Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej