Rachel P. Maines pisała doktorat z historii tkactwa. Wertowała gazety z przełomu XIX i XX w. w poszukiwaniu informacji o robótkach ręcznych, ale nie oparła się przeglądaniu reklam. W archiwalnych numerach "Modern Priscilla" oraz "Woman’s Home Companion" z 1906 r. natknęła się na reklamy wibratorów. Trafiły one pod dachy zagorsetowanych pań domu dziewięć lat przed odkurzaczem i dziesięć lat przed żelazkiem. Rachel P. Maines zdecydowała, że temat wibratorów jest jednak ciekawszy od robótek.

Pochód histeryczek

Biblioteki świata nie kryją odpowiedzi na pytanie, kim była pierwsza histeryczka. Nie ma to jednak żadnego znaczenia, bo nie różniła się od całych zastępów innych, które od drugiego tysiąclecia przed naszą erą opisywali historycy i lekarze. Miała duszności, była nerwowo rozstrojona, cierpiała na bezsenność, nie jadła.

Egipcjanie uważali, że dolegliwości powoduje macica, która niczym złośliwe zwierzę, wiercąc się, przemieszcza się ku górze. Wykurzali je stamtąd i wabili z powrotem na dół, podtykając pod dolne partie ciała wonności, a smrodliwe olejki pod nos. Pojęcie histerii, inaczej duszności macicznej, wprowadził do historii w V w. p.n.e. Hipokrates. To on, a za nim m.in. Platon, Celsus i Soranus, zalecał kurację masażem, a także kąpiele i huśtanie się w hamaku. Prawdziwy dramat zaczął się jednak rozgrywać wraz z pismami Galena, jednego z najwybitniejszych lekarzy w dziejach, który w I w. n.e. ogłosił, że histeria spowodowana jest seksualnym niezaspokojeniem.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej